Ponad 250 tys. osób otrzymało podwyżki wskutek znowelizowanej w lipcu ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. "Te dane są bardzo budujące" - ocenił minister zdrowia Adam Niedzielski.
W tle trwającego protestu ratowników medycznych i w oczekiwaniu na wielką manifestację medyków 11 września resort zdrowia zbiera arsenał argumentów. Jak podał na swoim Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski: "254 tys osób zatrudnionych w sektorze ochrony zdrowia skorzystało do tej pory z ustawy podnoszącej wynagrodzenia - w tym ponad 100 tys (blisko połowa ogółu) pielęgniarek. To są realne działania a nie deklaracje."
Przypomnijmy, że chodzi o
Ustawa wprowadziła m.in. podwyższenie od 1 lipca br. współczynników pracy dla wybranych grup zawodowych, a co za tym idzie podniesienie kwot minimalnych wynagrodzeń zasadniczych pracowników wykonujących zawody medyczne i około medyczne.
Realne działania resortu zdrowia
Jak tłumaczył szef resortu zdrowia na antenie TVP, w oparciu o raport NFZ, podwyżki związane z regulacją lipcową dotknęły 250 tys. pracowników, z czego ponad 100 tys. pielęgniarek.
- Są to realne działania, realne kroki, które powodują, że godna płaca jest związana z każdym rodzajem pracy wykonywanej w sektorze medycznym - ocenił.
Resort opublikował też szacunki kosztów wejścia w życie wspomnianej nowelizacji. Ministerstwo poinformowało na Twitterze, że szpitale zawnioskowały dotąd o ponad 1,83 mld zł na wzrost wynagrodzeń dla swoich pracowników. Liczba pracowników, którym od 1 lipca wzrosło wynagrodzenie po wprowadzeniu ustawy to 254 782 osoby. W tej liczbie jest 15 289 lekarzy, 100 604 pielęgniarki i położne oraz 138 889 pozostałych pracowników.
Rząd "nie ma fabryki pieniędzy". Prosi by medycy nie odchodzili od pacjentów - Chciałabym zaapelować do pracowników służby zdrowia, żeby nie odchodzili od pacjentów. Takich sytuacji być nie może, że nie ma karetki, że nie można dojechać do pacjenta - mówiła w Radiu Zet, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Bogna Janke. - Rząd zapowiada podwyżki i jest przedstawiona droga do tego, żeby sytuację w służbie zdrowia poprawić - zapewniła. Minister zaprosiła także wszystkich protestujących do Pałacu Prezydenckiego. "Usiądźmy przy jednym stole i porozmawiajmy o tym, ale miejmy na względzie to, że rząd nie ma fabryki pieniędzy, z której dosypuje każdemu, kto tylko wysunie żądania" - mówiła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!