15 maja przypada Ogólnopolski Dzień Opiekuna Osoby Starszej – to dobry moment, by przyjrzeć się realnym problemom opieki nad seniorami w Polsce. Choć rząd zapowiada wprowadzenie bonu senioralnego, wsparcie może nie zadziałać bez odpowiednio licznej kadry. Eksperci alarmują: potrzeba przynajmniej 90 tysięcy opiekunów, a chętnych brak.
Od 2026 roku w Polsce ma ruszyć bon senioralny – nowa forma wsparcia dla rodzin opiekujących się osobami starszymi. Z szacunków zawartych w Ocenie Skutków Regulacji wynika, że około 289 tysięcy osób po 75. roku życia będzie mogło z niego skorzystać. Bon nie będzie jednak wypłacany do ręki – ma pokrywać koszt usług opiekuńczych. Problem w tym, że nie ma kto tych usług świadczyć.
Jak alarmuje Ada Zaorska z Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej (PSOD), żeby bon senioralny zadziałał, trzeba przeszkolić minimum 90 tysięcy opiekunów.
– To nierealne, jeśli nie zmienimy podejścia do zawodu, nie podniesiemy płac i nie zachęcimy młodych – podkreśla.
Opiekun osoby starszej musi być przygotowany nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Potrzebna jest empatia, odporność, wiedza o zdrowiu i rehabilitacji, a także umiejętności komunikacyjne.
Według Barometru Zawodów zawód opiekuna osoby starszej znalazł się wśród 23 najbardziej deficytowych profesji w Polsce. Potwierdzają to właściciele firm opiekuńczych – z rekrutacją jest dramat.
– Brakuje kandydatów, ci, którzy pracowali 10-15 lat temu, są już często na emeryturze i sami potrzebują opieki – tłumaczy Marcin Kurzyna z firmy HELPFUL HAND.
Reklama
Szymon Głogowski z portalu prohuman.pl zauważa, że firmy muszą oferować coraz wyższe wynagrodzenia, by przyciągnąć pracowników, ale nie przekłada się to na możliwości finansowe klientów. Jakub Sarnowski z Professional Care 24 zwraca uwagę na kolejny problem – wielu kandydatom brakuje odpowiednich kwalifikacji i znajomości języków obcych, co ogranicza ich możliwości zawodowe, także za granicą.
Choć bon ma maksymalną wartość 2150 zł, w praktyce będzie zależny od liczby godzin opieki – od 12 do 50 miesięcznie. Halina Kaplar ze Stowarzyszenia Egida podkreśla, że decyzja o przyznaniu bonu będzie należała do dzieci seniorów, a nie do samych zainteresowanych.
– Samotne i zniedołężniałe osoby mogą zostać pominięte – zaznacza.
Zawód opiekuna wciąż nie cieszy się prestiżem, a fizyczne i emocjonalne obciążenie odstraszają młodych ludzi. Większość pracowników to starsze kobiety, które chcą dorobić do emerytury, oraz obcokrajowcy – głównie z Ukrainy. Ada Zaorska zauważa jednak pozytywny trend:
– Coraz częściej opiekunowie są postrzegani jako część rodziny, ich zaangażowanie jest doceniane.
Od początku wojny w Ukrainie Polacy coraz bardziej akceptują pracę opiekunek zza wschodniej granicy.
– Podopieczni już nie widzą w nich zagrożenia, wręcz przeciwnie – wielu woli mieć opiekunkę z Ukrainy niż Polkę – mówi Halina Kaplar.
Obcokrajowcy często okazują więcej empatii i są gotowi do ciężkiej pracy, a ich wynagrodzenia bywają wyższe niż przeciętne polskie stawki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze