Reklama

8. sierpnia medycy wyjdą na ulice

Polityka Zdrowotna
16/07/2020 17:36

"Kryzys w ochronie zdrowia pogłębia się. Jego skutki były wyraźniej niż zwykle widoczne w trakcie pandemii, a brak współpracy z rządem i związany z tym chaos, czynił pracę jeszcze trudniejszą niż na co dzień"- zauważają medycy. Szalę goryczy przelało zaostrzenie kar za popełnienie błędu medycznego. W sierpniu - ponownie - wyjdą na ulicę.

 

Mimo upływu lat i wielu zapewnień, nadal maleje dostępność do świadczeń, rosną za to kolejki, nadal borykamy się z problemami kadrowymi. Zewsząd płyną informacje o niejasnych wydatkach ministerstwa zdrowia. Za naszymi plecami i mimochodem, pod pozorem tarczy 4.0, wprowadza się przepisy, które w konsekwencji mogą wiązać nam ręce i odbierać szanse pacjentom - informuje Porozumienie Zawodów Medycznych zachęcając wszystkich profesjonalistów do udziału w manifestacji 8. sierpnia w Warszawie, która o godz. 12:00 ruszy spod budynku Ministerstwa Zdrowia pod Sejm. 

 

Reklama

Medycy chcą by rządzący ponownie usłyszeli ich głos. Oczekują m.in. realnych działań, prowadzących do zmiany przepisów zawartych w "tarczy antykryzysowej 4.0" (więcej: 

)

To wspólna inicjatywa pielęgniarek, ratowników, lekarzy i całej grupy profesjonalistów ochrony zdrowia, skupionych wokół idei Porozumienia Zawodów Medycznych. - Problem dotyczy w równym stopniu nas wszystkich, i tak jak na co dzień pracujemy razem, tak razem wyjdziemy na ulicę - komentuje jeden z organizatorów wydarzenia. 

Reklama

Jak mówi dla Polityki Zdrowotnej współorganizator wydarzenia, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Piotr Pisula, medyków nie przekonują gwarancję polityków, że przepisy ich nie będą dotyczyć.  

- Słowa potrafią być piękne. Pamiętamy zapewnienia ministerstwa, w formie listu do prezesa NFZ, który mówił o tym, że medycy będą dostawać dodatkowe wynagrodzenia za pracę z pacjentami z COVID-19 - mówi P. Pisula i wyjaśnia, że list nie miał mocy prawnej, a przyznane przez NFZ dodatki były tak uwarunkowane, że dla znacznej części medyków "zapewnień ministerstwa zostały miłe wspomnienia, a rzeczywistość była inna" (czytaj więcej: 

Reklama
)

- Na tym przykładzie, nie możemy opierać się o zapewnienia polityków. Ustawa jest obecnie obowiązującą, została podpisana i niezależnie od tego czy jest konstytucyjna czy też nie, to obawy środowiska są słuszne. Siłą rzeczy dopóki sytuacja nie będzie jasna, przepisy mogą dotknąć każdego profesjonalisty medycznego - mówi Piotr Pisula.

Ponadto jak podaje Porozumienie Zawodów Medycznych, medycy żądają od Rządu o podjęcie działań w zakresie:

przyspieszenia wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do minimum 6,8% PKB (liczonego wg prognozy na dany rok) (więcej: 

) rozwiązania upokarzających dla pacjentów problemów kolejek i braku dostępności świadczeń (

) natychmiastowego zajęcia się przez polityków kryzysem w ochronie zdrowia- medycy chcą być pewni, że jesteśmy dobrze przygotowani na ewentualną, drugą falę epidemii.  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości