W biurze Rzecznika Praw Dziecka powstał projekt nowelizacji ustawy o pomocy społecznej. Ma to być wyjście z sytuacji, w której małe dzieci są zmuszane do opłacania pobytu rodziców w domach pomocy społecznej. W Sejmie zmianę prawa ma pilotować klub PSL.
Takie sprawy media opisują co jakiś czas. Niedawno usłyszeliśmy o 8-letniej Wiktorii z Łodzi. Kiedy dziewczynka miała 5 lat, zaczęła dostawać pisma z ośrodka pomocy społecznej. Urzędnicy informowali w nich, że Wiktoria ma pokryć dług związany z pobytem jej dziadka w domu pomocy społecznej.
Choć Wiktoria jest jeszcze małym dzieckiem i nie zarabia, jest „beneficjentką renty po zmarłej mamie”. A to dla urzędników wystarczający powód, aby łożyła 1955 zł miesięcznie za pobyt dziadka w DPS-ie. Nawet w sytuacji, gdy jest dla niej obcym człowiekiem – nigdy się nie poznali, nie utrzymywali kontaktu.
Nie jest to odosobniony przypadek. Zdarza się, że małe dzieci wzywane są do zapłaty za rodziców, którzy ich nie wychowywali, ale formalnie są rodziną.
Winny jest art. 61 ustawy o pomocy społecznej, który wskazuje, że za pobyt w domu pomocy społecznej musi płacić sam pensjonariusz, a w przypadku jego niewypłacalności – małżonek, zstępni, czyli dzieci, wnuki i prawnuki, lub gmina.
Nie ma za to żadnego przepisu stanowiącego chociażby, że opłaty dotyczą osób pełnoletnich.
– Są takie regulacje prawne, które trzeba zmienić, aby dzieci mogły czuć się bezpiecznie – mówiła w Sejmie Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.
Reklama
I wskazywała właśnie ustawę o pomocy społecznej.
– Mamy kuriozalną sytuację – mówiła – młody człowiek powinien zajmować się nauką, powinien poznawać świat, a są takie sytuacje w życiu dziecka, w których może otrzymać wezwanie do zapłaty, aby uregulować pobyt osoby dorosłej w DPS-ie. Często osoby, której dziecko może nie znać, nie ma z nią żadnej więzi, oprócz więzi krwi – dodała rzeczniczka.
Dlatego w jej biurze powstała propozycja zmiany przepisów. Sam rzecznik nie ma jednak uprawnień ustawodawczych. Projekt zmienia tylko jeden artykuł, który ma doprecyzować to, aby dzieci nie płaciły za pobyt dorosłych w DPS-ach.
Rzeczniczka projekt nowelizacji skierowała do każdego, kto w Polsce ma moc legislacyjną. Odpowiedziało PSL.
– Pozwoliłyśmy złożyć poselski projekt ustawy – mówłia posłanka Jolanta Zięba-Gzik.
Chodzi o zmianę jednego zdania, które jest kluczowe.
Posłanka ocenia, że prawo jest niedoprecyzowane.
– Mam nadzieję, że w końcu takie małe rzeczy sprawią, że dzieci będą bezpieczne i bez długów. - dodała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze