22 maja obchodzimy Europejski Dzień Walki z Otyłością. Z tej okazji dr Ewa Piksa z Grupy LUX MED zwraca uwagę na cztery groźne schorzenia, które często towarzyszą nadwadze i otyłości – w tym otępienie, depresja czy nowotwory. Niektóre z tych chorób mogą rozwijać się latami i długo pozostawać niezauważone.
Wielu z nas kojarzy otyłość głównie z problemami z sercem czy cukrzycą typu 2. Tymczasem lista powikłań zdrowotnych jest znacznie dłuższa. Dr Ewa Piksa, specjalistka chorób wewnętrznych i gastroenterologii, zwraca uwagę na cztery poważne, ale mniej oczywiste konsekwencje nadmiernej masy ciała. Są to: bezdech senny, otępienie, depresja i nowotwory. Każda z tych chorób może poważnie pogorszyć jakość życia i przyspieszyć rozwój innych problemów zdrowotnych.
Aż 70% osób z obturacyjnym bezdechem sennym to osoby z otyłością. Jak tłumaczy dr Piksa, u pacjentów z otyłością I stopnia ryzyko zachorowania jest aż 5 razy większe, a przy III stopniu rośnie nawet 22-krotnie. Problem polega na tym, że nadmiar tłuszczu w okolicach szyi uciska drogi oddechowe, przez co gardło może się zapadać podczas snu. Chory nie oddycha przez kilka lub kilkanaście sekund i – choć często tego nie pamięta – budzi się, by „złapać powietrze”.
Objawy? Głośne chrapanie, senność w ciągu dnia, zasypianie przy stole czy za kierownicą. Bezdech senny zwiększa ryzyko nadciśnienia, cukrzycy typu 2, arytmii serca i depresji – ostrzega lekarka. Leczenie bezdechu poprawia jakość snu, a tym samym wpływa pozytywnie na cały organizm.
Osoby między 35. a 65. rokiem życia, które zmagają się z otyłością, są nawet o 35% bardziej narażone na otępienie w starszym wieku. W grę wchodzi m.in. choroba Alzheimera. Dodatkowo otyłości często towarzyszą cukrzyca i nadciśnienie, które pogarszają ukrwienie mózgu i zaburzają jego pracę.
Ważną rolę odgrywa tu insulina – hormon niezbędny nie tylko do kontroli poziomu cukru, ale też dla zdrowia mózgu. Gdy rozwija się insulinooporność, zaczyna brakować ochrony dla komórek nerwowych. Co ciekawe, badania pokazują, że nowe leki z grupy analogów GLP-1 – stosowane w leczeniu otyłości i cukrzycy – mogą też chronić pamięć i spowalniać rozwój otępienia.
Depresja dotyczy niemal 4% dorosłych Polaków, ale wśród osób z otyłością ten odsetek wzrasta aż do 32%. Szczególnie narażone są kobiety z nadwagą – u nich depresja występuje nawet trzy razy częściej niż u tych z prawidłową wagą.
Związek między depresją a otyłością jest dwukierunkowy. Z jednej strony przewlekły stan zapalny, zaburzenia hormonalne i problemy ze snem zwiększają ryzyko depresji. Z drugiej – osoby z depresją często mają mniej energii, rzadziej się ruszają, jedzą nieregularnie i tyją.
Leczenie powinno być kompleksowe – lekarze zajmujący się otyłością powinni monitorować także zdrowie psychiczne pacjentów. Tylko wtedy można przerwać błędne koło choroby ciała i umysłu.
Otyłość to nie tylko kwestia estetyki – może zwiększać ryzyko rozwoju nowotworów nawet o 30–40%. Tak wynika z danych Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem. Najczęściej dotyczy to raka trzonu macicy i przełyku, ale także prostaty, jelita grubego czy jajnika.
Dlaczego tak się dzieje? Tłumaczenie jest dość proste – przewlekły stan zapalny, zaburzenia hormonalne i zmieniona flora jelitowa to czynniki sprzyjające rozwojowi nowotworów. Co więcej, u osób otyłych leczenie raka często jest trudniejsze i mniej skuteczne.
Dobra wiadomość jest taka, że redukcja masy ciała naprawdę działa. Terapia otyłości może obniżyć ryzyko zachorowania na nowotwory powiązane z nadwagą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze