Reklama

Światowy Dzień Wiedzy o Chłoniakach. Podskórna immunoterapia – szansa na lepsze życie

Chłoniak grudkowy to drugi najczęstszy nowotwór układu chłonnego w Polsce. Mimo postępu w onkologii pacjenci w zaawansowanych liniach leczenia wciąż mają ograniczone opcje terapeutyczne, a ich rokowanie bywa niekorzystne. Eksperci i przedstawiciele organizacji pacjenckich podkreślają, że nowoczesne terapie podskórne mogą odpowiedzieć na te potrzeby – poprawiając jakość życia chorych i jednocześnie odciążając system ochrony zdrowia.

Chłoniak grudkowy – wyzwania terapeutyczne

Chłoniak grudkowy (FL, follicular lymphoma) jest jednym z najczęstszych chłoniaków nieziarniczych i drugim najczęściej diagnozowanym nowotworem układu chłonnego w Polsce. Rocznie rozpoznaje się około 600 nowych przypadków, głównie u osób powyżej 60. roku życia. Choroba rozwija się powoli, często bezobjawowo, przez co bywa wykrywana dopiero w zaawansowanym stadium.

Standardem leczenia jest immunochemioterapia, jednak odpowiedź na nią nie zawsze jest trwała. Szczególnie trudna jest sytuacja chorych, u których dochodzi do progresji w ciągu 24 miesięcy od rozpoczęcia pierwszej linii leczenia – ta grupa pacjentów ma zdecydowanie gorsze rokowanie.

Reklama

Immunoterapia podskórna – nowa nadzieja

Nowoczesne terapie wykorzystują potencjał układu odpornościowego pacjenta, kierując limfocyty T bezpośrednio przeciwko komórkom nowotworowym.

Jednym z przedstawicieli tej grupy leków jest pierwsze podskórne przeciwciało bispecyficzne, które w dalszych etapach leczenia można podawać w warunkach ambulatoryjnych – wyjaśnia prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów.

Takie leczenie jest wskazane u pacjentów z nawrotowym lub opornym chłoniakiem grudkowym po co najmniej dwóch liniach wcześniejszej terapii.

Reklama

Jeżeli możemy podać leczenie w poradni, zamiast hospitalizować chorego i angażować całą infrastrukturę szpitalną, to jest to niewątpliwa korzyść dla systemu – dodaje profesor.

Dlaczego forma podskórna ma znaczenie?

Obecnie dostępne terapie w trzeciej i kolejnych liniach leczenia wymagają dożylnych wlewów i hospitalizacji. To nie tylko obciążenie dla pacjentów, ale także dla placówek medycznych. Podskórna forma terapii oznacza krótszy czas wizyty, mniejsze zużycie zasobów i materiałów jednorazowych, a także odciążenie kadry. Dla pacjentów – to wygoda, mniej stresu i bardziej komfortowe leczenie, szczególnie w późniejszych liniach, gdy żyły stają się trudniej dostępne.

Reklama

Dziś pacjenci coraz częściej mówią: chcę żyć dłużej, ale chcę też żyć normalnie. To oznacza większe oczekiwania wobec jakości opieki, komfortu leczenia i tego, by choroba nie definiowała całego ich życia – podkreśla Łukasz Rokicki, prezes Fundacji Carita im. Wiesławy Adamiec.

System ochrony zdrowia też zyskuje

Starzejące się społeczeństwo i rosnące potrzeby zdrowotne sprawiają, że system ochrony zdrowia wymaga nowych, mniej obciążających rozwiązań. Leczenie podskórne wpisuje się w ten trend – łącząc skuteczność kliniczną z organizacyjną efektywnością. – Każde leczenie, które możemy podać w formie ambulatoryjnej, jest bardzo korzystne – zaznacza Rokicki.

Reklama

Eksperci zgodnie podkreślają, że refundacja terapii podskórnych w Polsce mogłaby być ważnym krokiem zarówno dla poprawy jakości życia pacjentów, jak i dla lepszego wykorzystania zasobów systemu ochrony zdrowia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiał prasowy Aktualizacja: 16/09/2025 15:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości