Polski system opieki kardiologicznej wkracza w nową erę. Sejm przegłosował w środę senackie poprawki do ustawy o Krajowej Sieci Kardiologicznej – kluczowej reformy zapisanej w Krajowym Planie Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Nowa struktura opieki ma być nie tylko bardziej efektywna, ale przede wszystkim sprawiedliwa – tak, by pacjent w każdym zakątku Polski mógł liczyć na podobny poziom leczenia.
Podczas środowego (4 czerwca) posiedzenia Sejmu minister zdrowia Izabela Leszczyna podkreśliła, że głównym celem powstającej Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK) jest zapewnienie równego dostępu do wysokiej jakości opieki kardiologicznej – niezależnie od miejsca zamieszkania pacjenta.
Nowy system opierać się będzie na koordynacji leczenia, by – jak zaznaczyła minister:
- Chcemy, aby żaden pacjent nie czuł się zagubiony w systemie.
Każdy chory będzie prowadzony przez wyznaczonego koordynatora, który pomoże mu przejść przez kolejne etapy diagnostyki i terapii.
Senat zaproponował dziesięć poprawek – wszystkie o charakterze redakcyjnym. Sejm przyjął je niemal jednogłośnie: 438 posłów było za, tylko jeden parlamentarzysta wstrzymał się od głosu.
Na czym polega zmiana w ustawie o Krajowej Sieci Kardiologicznej? Ustawa zakłada stworzenie trójstopniowej, hierarchicznej struktury opieki kardiologicznej – od podstawowej diagnostyki po najbardziej zaawansowane procedury kardiochirurgiczne. Nowy model ma zapewnić ciągłość leczenia: od diagnozy, przez hospitalizację, aż po rehabilitację i opiekę długoterminową. Co ważne, każda placówka włączona do systemu będzie działać według tych samych standardów.
Na pierwszym poziomie (OK I) pacjenci mają otrzymać podstawową diagnostykę i ocenę stanu zdrowia. Drugi poziom (OK II) obejmie już kompleksowe leczenie – w tym kardiologię interwencyjną, leczenie ostrych zespołów wieńcowych oraz rehabilitację. Najbardziej zaawansowane procedury, jak operacje kardiochirurgiczne, będą realizowane na poziomie trzecim (OK III).
Minister Leszczyna zaznaczyła, że nie wykluczono żadnych placówek powiatowych z sieci, odpowiadając tym samym na wcześniejsze obawy o ich rolę w nowym systemie.
Placówki medyczne będą miały trzy lata, by dostosować się do nowych wymogów. Pierwsza kwalifikacja ośrodków, nadzorowana przez prezesa NFZ, nastąpi nie później niż pół roku od wejścia ustawy w życie.
Po zatwierdzeniu przez Sejm, ustawa trafi teraz na biurko prezydenta. Jeśli Andrzej Duda ją podpisze – co wydaje się formalnością – ruszy wdrażanie jednej z najważniejszych reform polskiej ochrony zdrowia ostatnich lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze