Reklama

Znamy powód odejścia kaliskiego lekarza, który zarabiał 2,5 mln zł rocznie

Są nowe informacje w sprawie odejścia prof. Dariusza Samulaka z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu. Wiadomo już, że lekarz, który według ustaleń kontrolerów mógł zarabiać nawet 2,5 mln zł rocznie, nie zgodził się na obniżenie wynagrodzenia zaproponowane przez nową dyrekcję. Sprawa jest powiązana z kontrolami, które ujawniły poważne nieprawidłowości finansowe w kaliskim szpitalu.

Znamy powód odejścia prof. Dariusza Samulaka ze szpitala w Kaliszu

Pojawiły się nowe informacje dotyczące odejścia prof. Dariusza Samulaka z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu.

Jak wynika z ustaleń, powodem zakończenia współpracy była propozycja zmiany warunków umowy i obniżenia wynagrodzenia, na którą lekarz nie wyraził zgody. Decyzję podjął obecny dyrektor placówki – Wojciech Michalik, który próbował renegocjować kontrakt profesora.

Szpital przez kilka miesięcy poszukiwał nowego ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego.

Kontrole w szpitalu w Kaliszu ujawniły poważne nieprawidłowości

Sprawa odejścia lekarza pojawiła się w kontekście szerokich kontroli przeprowadzonych w 2025 roku w kaliskiej placówce.

Reklama

Kontrole prowadził m.in. Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. W ich trakcie ujawniono poważne nieprawidłowości finansowe i organizacyjne.

Jednym z najpoważniejszych problemów był dług wobec pielęgniarek, który wynikał z zaległych wynagrodzeń za specjalizacje. Łączna kwota zadłużenia wraz z odsetkami wynosiła około 37 mln zł.

Prof. Dariusz Samulak zarabiał nawet 2,5 mln zł rocznie

W trakcie kontroli ujawniono również wysokość wynagrodzenia jednego z lekarzy.

Według ustaleń kontrolerów prof. Dariusz Samulak mógł osiągać dochody sięgające nawet 2,5 mln zł rocznie. Tak wysokie wynagrodzenie wynikało z faktu, że lekarz łączył kilka stanowisk jednocześnie.

Reklama

Profesor:

- był zastępcą dyrektora szpitala,

- kierował oddziałem ginekologiczno-położniczym,

- pracował również jako lekarz dyżurny.

Połączenie tych funkcji znacząco zwiększało jego łączne dochody.

Zatrudnienie bez konkursu i śledztwo prokuratury

Kontrolerzy wskazali także na nieprawidłowości dotyczące samego procesu zatrudnienia.

Byłemu dyrektorowi placówki Radosławowi Kołacińskiemu zarzucono m.in., że zatrudnił prof. Dariusza Samulaka na stanowisku zastępcy dyrektora bez przeprowadzenia konkursu.

Po zakończeniu kontroli sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim, która analizuje sytuację w kaliskim szpitalu.

Reklama

Szpital zapowiada większą transparentność wynagrodzeń

Po zmianach kadrowych nowe kierownictwo zapowiada większą przejrzystość w kwestii zarobków lekarzy oraz reorganizację pracy oddziału.

Celem wprowadzanych zmian ma być odbudowanie zaufania pacjentek do oddziału ginekologiczno-położniczego. Obecnie jest on bowiem jednym z najsłabiej ocenianych oddziałów w regionie.

Dyrekcja liczy, że nowe zasady wynagradzania i zmiany organizacyjne poprawią funkcjonowanie oddziału oraz jego wizerunek wśród pacjentek.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: businessinsider.com.pl Aktualizacja: 11/03/2026 11:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości