Choroby serca w Polsce coraz częściej dotykają osób aktywnych zawodowo, a co dziesiąty zawał serca występuje przed 45. rokiem życia. Problemem jest brak profilaktyki – wielu Polaków nie zna swojego ciśnienia tętniczego ani poziomu cholesterolu. Eksperci z LongLife ostrzegają, że stres, brak ruchu i przepracowanie tworzą „cichą epidemię” chorób układu krążenia.
Choroby serca nie są już tylko problemem seniorów. Coraz częściej dotyczą osób młodszych, aktywnych zawodowo, które na co dzień funkcjonują bez wyraźnych objawów.
Statystyki są alarmujące:
- co 10. zawał serca dotyczy osób przed 45. rokiem życia
- nadciśnienie tętnicze ma już około 11 mln dorosłych Polaków
- nawet co trzeci dorosły zmaga się z podwyższonym ciśnieniem
Największym problemem jest brak podstawowej wiedzy o własnym zdrowiu.
Dane wskazują:
- tylko 43% Polaków zna swoje ciśnienie tętnicze
- zaledwie 30% kontroluje poziom cholesterolu
Brak kontroli tych parametrów sprawia, że choroby rozwijają się latami bez objawów. To właśnie dlatego choroby serca nazywane są „cichą epidemią”.
Styl życia związany z pracą ma ogromny wpływ na zdrowie serca. Szczególnie zagrożone są osoby pracujące pod presją, w tym menedżerowie.
Piotr Leszczyński, dyrektor medyczny LongLife, podkreśla:
Są efektem lat życia w przeciążeniu: chronicznego stresu, braku ruchu, złej diety, niedosypiania i odkładania badań na później.
W praktyce oznacza to, że organizm przez długi czas ignoruje sygnały ostrzegawcze, aż dochodzi do nagłego zdarzenia, takiego jak zawał czy udar.
Jednym z najbardziej niebezpiecznych aspektów chorób serca jest brak wyraźnych symptomów.
Wiele osób czuje się zdrowo, mimo że:
- ma nadciśnienie
- podwyższony cholesterol
- rozwijające się zmiany w układzie krążenia
Eksperci wskazują, że kluczowe jest ułatwienie dostępu do badań. Coraz częściej rozwiązaniem są badania profilaktyczne w miejscu pracy.
Dzięki temu:
- pracownicy nie tracą czasu na wizyty
- rośnie liczba osób wykonujących badania
- możliwe jest wcześniejsze wykrycie chorób
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze