Wielu Polaków uważa, że lekarze powinni zarabiać ponadprzeciętnie. Wielu ma zaufanie do swojego lekarza, ale generalnie do „lekarzy” już mniejsze. I to w czasie gorącej dyskusji o wynagrodzeniach medyków, ich czasie pracy i stanie ochrony zdrowia. Centrum im. Adama Smitha i Human Answer Institute nie przedstawiają gotowych rozwiązań, ale pokazują, co się musi zmienić.
Zaskakujące – to jedyne słowo, jakie przychodzi na myśl, kiedy widzi się wyniki badania (Ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna) Centrum im. A. Smitha i Human Answer Institute. Zostało przeprowadzone w dniach 26–29 czerwca na próbie 1090 dorosłych osób, czyli w czasie, gdy cała Polska dyskutowała (i nadal dyskutuje) o ochronie zdrowia. Zwłaszcza o lekarzach, ich pensjach, czasie pracy i organizacji systemu.
Tymczasem okazuje się, że choć tematem była ochrona zdrowia, to badanie stało się „lustrem polskiego społeczeństwa”.

Zacznijmy od tego, że respondenci jasno wskazali, że odpowiedzialność za stan ochrony zdrowia to domena państwa – kolejnych rządów. Dlatego oczekują odpolitycznienia, profesjonalizacji zarządzania czy uporządkowania pracy lekarzy, zatrudnienia i wynagrodzeń.
– W badaniach wyszło, że 74 proc. badanych uważa, że problemy to rzecz rządu, niezależnie od tego, kto rządzi. Tylko 38 proc. uważa, że winni są lekarze – opisuje Anna Gołębicka z Centrum im. A. Smitha.
Jednocześnie aż 74 proc. zapytanych powiedziało, że zarządzający szpitalami nie może należeć do partii, a 71 proc., że lekarz zarządzający oddziałem nie może należeć do partii.
– Istotą przekazu jest to, że Polacy oczekują przejścia od zarządzania szpitalnictwem do zarządzania zdrowiem – diagnozuje ekspertka.
Z tych badań wynika, że oczekiwaniem Polaków jest, aby zdrowie nie łączyło się z polityką, i jednocześnie potrzebny jest nowy model pracy lekarzy. 70 proc. respondentów chce etatów dla lekarzy, a nie kontraktów. 58 proc. powiedziało, że łączenie pracy w systemie prywatnym i publicznym powinno być zakazane.
Przy czym eksperci podkreślają, że nie oznacza to jakiejś niechęci do prywatnej opieki, bo wielu Polaków z niej korzysta. Chodzi raczej o przemodelowanie systemu w taki sposób, aby prywatne leczenie było uzupełnieniem publicznego, a nie je zastępowało.
– Mamy dosyć dyskusji w cieniu konfliktu i mówimy: rządzie, to wasza rola, żeby to uporządkować. To wy musicie to poukładać i to pokazać. To bardzo ważna rola lekarzy jako grupy zawodowej, żeby mówili, jaka jest ich rola, jaką służbę pełnią – dodaje Katarzyna Życińska, współzałożycielka Human Answer Institute.
Dziwi także fakt, że w dobie ujawnianych wysokich zarobków medyków Polacy są zdania, że należy im płacić dobrze – więcej niż innym pracownikom. 49,5 proc. zapytanych zgadza się, żeby lekarze zarabiali trzy średnie krajowe. 62 proc. popiera jednak limity ograniczające bardzo wysokie zarobki.
– Zapytaliśmy o kwoty, a to zawsze bardzo trudne w badaniach – mówi mówi Gołębicka.
Zależy to od zarobków respondenta. Do 10 tys. zł brutto wskazywały osoby biedniejsze, słabiej wykształcone. Od 10 do 20 tys. zł już 52 proc. badanych.
Na podstawie tego badania widać także, że system opiera się na lekarzu. Właściwie na jego podejściu do pacjenta.
62,1 proc. lubi swojego lekarza, ale już mniej osób – 49,9 proc. – generalnie lubi lekarzy. Trzeba jednak przyznać, że to i tak wysoki wynik. Czyli najsilniejszym kapitałem polskiej ochrony zdrowia są lekarze i relacje, jakie budują. I nad tym trzeba pracować, bo kryzysu zaufania do lekarza (ale nie lekarzy) nie widać.
Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, zauważa, że – jak wynika z badania – Polacy zaczynają obwiniać rządy za sytuację w ochronie zdrowia. I nie przekonuje ich fakt, że rosną nakłady, skoro nie przekłada się to na poprawę jakości i dostępności.
– Ciągle obywatele wierzą w magię publicznej służby zdrowia. To moim zdaniem skutek szerzenia przez polityków od dekad ciemnoty masowej. A polega to na tym, że w Polsce może istnieć szeroka publiczna ochrona zdrowia przy nieograniczonych środkach. Nie ma tak nawet w najbogatszych państwach – nawołuje do zmian systemowych.
Reklama
jasne zasady, które nie pozwalają na nadużycia,
odpolitycznienie,
jasne zasady dla prywatnych i publicznych podmiotów,
stawianie na leczenie, a nie ilość porad,
budowanie zaufania i transparentności,
zarządzanie zdrowiem, a nie placówkami,
dbanie o partnerskie relacje z personelem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze