Reklama

Zarządzanie pracą zespołu. Odejścia całych zespołów lekarzy są coraz popularniejsze

17/10/2022 08:53

Dziś lekarze przechodzą ze swoimi ordynatorami- szefami zespołowo do innej placówki, gdy dobrze się im współpracuje. Są traktowani po partnersku przy rozwiązywaniu problemów.

Od dłuższego czasu na rynku ochrony zdrowia obserwowalne jest zjawisko, w którym lekarze, wraz z całymi zespołami z oddziału, przechodzą z jednego szpitala do drugiego. W najczęściej powtarzającym się schemacie w jednej placówce rezygnuje kierownik oddziału, ordynator, a za nim odchodzą inni lekarze specjaliści. Odchodzą, gdyż nie mogą porozumieć z dyrekcją szpitala w kwestii podwyżki, nie odpowiadają im warunki pracy i w innej placówce, która podkupuje taki zespół, otrzymują choćby wyższą płacę. 

Dopingowanie pracowników

Nie tylko jednak wyższe zarobki decydują o odejściu ze szpitala całego zespołu. Z Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka- jednostce wchodzącej w skład klinik Warszawskiego Uniwersytetu Warszawskiego (UCZKiN), odchodzi prof. Mirosław Wielgoś, znany ginekolog i perinatolog. Pomimo wygranego konkursu na stanowisko kierownika tej jednostki, rektor UW nie powołał go na nie. Prof. Wielgoś zdecydował się nie pozostawać w placówce medycznej podległej pod WUM i odchodzi. Wraz z nim mury UCZKiN opuszczą inni. 15 lekarzy złożyło wypowiedzenia, a 5 decydowało się na nieprzedłużenie umów. W zespole zatrudnionych jest około 30 lekarzy. 

Reklama

Specjaliści są zatem wierni swojemu szefowi. Prof. Wielgoś zapytany przez Politykę Zdrowotną o to, czym sobie zapracował na taką lojalność wskazał, że ma przekonanie, że stworzył dobry zespół, bo rozwiązywał wspólnie z nim problemy a nie piętrzył ich.

Słuchałem pomysłów i inicjatyw. Chciałem, aby pracownicy czuli się w UCZKiN jak w domu i chyba się to udało. Przez ostatnie lata wykonaliśmy też kilka remontów w szpitalu, który jest starym budynkiem i polepszyły się warunki pracy i opieki nad pacjentkami. Dopingowałem też moich pracowników aby wyjeżdżali do najlepszych ośrodków na staże, uczyli się za granicą. W ciągu 12 lat kierowania jednostką 43 osoby uzyskały stopień doktora nauk medycznych a 9 stopień doktora habilitowanego. Do naszego ośrodka garnęli się rezydenci zarówno oni, jak i większość specjalistów chce kontynuować pracę ze mną - wskazał prof. Wielgoś. 

Reklama

Konkurencja między szpitalami

W połowie 2022 r. nieco podobny przypadek miał miejsce na Śląsku. Otóż Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Rybniku musiał zamknąć 4 oddziały. Przyczyną było odejście lekarzy skonfliktowanych z dyrekcją. W sierpniu 2022 r. placówka medyczna wznowiła działalność oddziału chirurgii. To zbiegło się jednak z informacją o zamknięciu chirurgii w Wodzisławiu Śląskim. Dyrekcja Powiatowego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Rydułtowach i Wodzisławiu Śląskim, oddalonego od Rybnika o kilkanaście kilometrów, poinformowała o czasowym, trzymiesięcznym zawieszeniu oddziału chirurgii ogólnej w szpitalu w Wodzisławiu. Lekarze z ich szpitala odeszli całym zespołem do Rybnika. 

Reklama

Pomiędzy szpitalami trwa wyniszczająca walka o lekarzy, zwłaszcza w tych podstawowych specjalizacjach: chirurgii, internie czy pediatrii. Bo tych specjalistów brakuje. 

Lekarze odchodzą za swoim leaderem gdy się z nim dobrze współpracuje. Najczęściej dzieje się to, gdy nie akceptują warunków finansowych w swojej placówce. Odchodzą także gdy wiedzą, że na miejsce ich szefa przyjedzie osoba o odmiennych od nich poglądach czy stylu zarządzania - mówi Ewa Książek-Bator, była dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Reklama

Przyznaje, że sama zatrudniła teraz w POZ, jakim kieruje, zespół lekarzy, pielęgniarek i rejestratorek, którzy odeszli z innej placówki

To jest łatwiejsze też dla menadżera placówki, gdy zatrudnia się cały zespół, który zna się i dobrze ze sobą współpracuje - zauważa Ewa Książek-Bator.

Widać więc, że w polskich szpitalach i przychodniach odchodzi się już od dawnego zamordystycznego systemu z pionową hierarchią. Ordynator był w niej najważniejszy, wydawał rozkazy za wszyscy pozostali mieli je wykonywać. Dziś zarządzających oddziałem, placówką chcą mieć dobre relacje z lekarzami, pielęgniarkami musi je traktować po partnersku.

Reklama

Polecane:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości