Dla wielu osób podróż samolotem to ekscytujące doświadczenie – nowe miejsca, nowe przygody. Ale dla niektórych, szczególnie podczas startu i lądowania, może pojawić się mniej przyjemna część: ból uszu, zatkane zatoki, a czasem nawet silny dyskomfort. Dlaczego tak się dzieje i jak sobie z tym radzić? O tym, jak zadbać o komfort uszu i zatok w czasie lotu, rozmawialiśmy z dr. hab. n. med. Wojciechem Feleszko, pediatrą i specjalistą chorób układu oddechowego.
Mimo że kabiny samolotów są hermetycznie zamknięte i częściowo wyrównują ciśnienie, zmiany wysokości – zwłaszcza między poziomem ziemi a około 3 tysiącami metrów – mają bezpośredni wpływ na nasze uszy.
– Wówczas mamy do czynienia z różnicą ciśnienia, która wpływa na błonę bębenkową – tłumaczy dr Feleszko. – Dla zdrowych osób to zwykle chwilowa niedogodność, ale osoby z chorobami uszu, zatok czy po zabiegach w tych okolicach mogą odczuwać silniejszy ból lub nawet doświadczyć powikłań.
Do powikłań można zaliczyć uraz ciśnieniowy, wysiękowe zapalenie ucha środkowego, czy zaostrzenie zapalenia zatok. Jeśli jesteśmy pod kontrolą lekarza i stosujemy się do jego zaleceń, nie ma się czego obawiać. Dla zdrowych osób lot samolotem nie jest niebezpieczny.
Nie każdy pasażer odczuwa te same dolegliwości. Na większe ryzyko narażeni są m.in.:
U dzieci problem nasila się z kilku powodów. Przede wszystkim mają one znacznie węższą trąbkę słuchową (Eustachiusza), która łatwo ulega obrzękowi, szczególnie podczas infekcji.
– Niemowlęta i małe dzieci częściej miewają infekcje i częściej cierpią z powodu zatkanego ucha – mówi ekspert. – Stąd większa podatność na dolegliwości związane ze zmianą ciśnienia.
Są proste i skuteczne sposoby, by złagodzić lub całkowicie uniknąć bólu uszu podczas lotu. I choć niektóre wydają się banalne – działają. Najlepiej zacząć je stosować na początku startu lub lądowania i kontynuować w trakcie.
Dla dorosłych i starszych dzieci:
Dla najmłodszych:
– Ważne, by takie preparaty stosować krótko – wyłącznie w czasie ryzyka i po konsultacji z lekarzem – dodaje dr Feleszko.
Tak, zatyczki do uszu mogą być przydatne podczas lotu samolotem dla osób, które mają problemy z ciśnieniem – szczególnie z tak zwaną barotraumą ucha środkowego (ang. ear barotrauma), czyli bólem ucha wywołanym zmianą ciśnienia podczas startu lub lądowania. Spowalniają zmianę ciśnienia w przewodzie słuchowym zewnętrznym oraz dają więcej czasu trąbce Eustachiusza na wyrównanie ciśnienia między uchem środkowym a otoczeniem.
Badanie z 2004 r. opublikowane w "The Laryngoscope" wykazało, że osoby używające zatyczek do uszu miały znacząco mniejsze dolegliwości bólowe podczas lotu niż osoby z grupy kontrolnej.
Podróż lotnicza przy poważnych infekcjach lub świeżo po zabiegach może nie być dobrym pomysłem.
– Jeżeli ktoś ma silny katar, ostre zapalenie ucha środkowego albo jest krótko po operacji zatok czy uszu, lot samolotem może prowadzić do powikłań – ostrzega ekspert.
Jednym z takich powikłań może być barotrauma, czyli uraz ciśnieniowy ucha. Zdarza się rzadko, ale może skutkować m.in. pęknięciem błony bębenkowej lub wysiękiem do ucha środkowego.
Choć niektóre z wymienionych metod mogą wydawać się „domowe”, wiele z nich ma solidne podstawy naukowe.
– To nie tylko praktyka – podkreśla dr Feleszko. – Również evidence-based medicine potwierdza skuteczność takich działań, jak stosowanie sprayów donosowych czy technik wyrównywania ciśnienia.
Evidence-Based Medicine (EBM), czyli medycyna oparta na faktach (dowodach naukowych), to podejście do leczenia i opieki medycznej, które polega na podejmowaniu decyzji klinicznych w oparciu o: najlepsze dostępne dowody naukowe z dobrze zaprojektowanych badań klinicznych, metaanaliz, przeglądów systematycznych.
***
Materiał przygotowany we współpracy z PLL LOT.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze