Projekt w sprawie minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia został przyjęty przez nadzwyczajną podkomisję. Posłowie przyjęli wersję Ministerstwa Zdrowia. Dalsze losy projekty rozstrzygnie Komisja Zdrowia.
Podkomisja nadzwyczajna w czwartek (27 czerwca) przyjęła projekt nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Podwyżki wynagrodzeń resort chce przeprowadzić w dwóch etapach :
od 1 stycznia 2025:
od 1 stycznia 2026:
| Lp. | Grupy zawodowe |
|---|---|
| 5 | Farmaceuta, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny, pielęgniarka, położna, technik elektroradiolog, psycholog, inny pracownik wykonujący zawód medyczny inny niż określony w lp. 1-4 z wymaganym wyższym wykształceniem na poziomie magisterskim; pielęgniarka, położna z wymaganym wyższym wykształceniem (studia I stopnia) i specjalizacją, albo pielęgniarka, położna ze średnim wykształceniem i specjalizacją |
| 6 | Fizjoterapeuta, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, technik elektroradiolog, inny pracownik wykonujący zawód medyczny inny niż określony w lp. 1-5 z wymaganym wyższym wykształceniem na poziomie studiów I stopnia; fizjoterapeuta, ratownik medyczny, technik analityki medycznej, technik elektroradiolog z wymaganym średnim wykształceniem albo pielęgniarka albo położna z wymaganym średnim wykształceniem, która nie posiada tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia |
Przy tym, resort zdrowia planuje zmienić sposób wyliczania kwoty minimalnego wynagrodzenia w ochronie zdrowia. W okresie 1 stycznia 2025 r. - 31 grudnia 2025 r. stosowany będzie współczynniki pracy na rok 2025, przy czym od 1 stycznia do 30 czerwca 2025 r. najniższe wynagrodzenie zasadnicze ustalone będzie jako iloczyn współczynnika pracy i kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej za rok 2023. Analogicznie będzie w 2026 roku - od 1 stycznia do 30 czerwca będzie brana pod uwagę kwota przeciętnego wynagrodzenia za rok 2024.
Wynika to z tego, że do stycznia danego roku nie jest jeszcze znane przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej za rok poprzedni (dane te GUS publikuje w lutym).
MZ deklaruje też waloryzacja wynagrodzenia danego pracownika, który zdobył wyższe kwalifikacje, następować będzie od kolejnego miesiąca od ich udokumentowania, a nie przy okazji lipcowej waloryzacji. Wniesiona przez MZ poprawka doprecyzowuje w jakich przypadkach podmiot leczniczy zobowiązany będzie na nowo ustalić warunki pracy oraz wynagrodzenie zasadnicze pracownika wykonującego zawód medyczny oraz pracownika okołomedycznego działalności podstawowej, który podwyższył swojej kwalifikacje powodujące zmianę grupy wskaźnika płacowego określonego w ustawie. Projekt wskazuje, że podwyższenie takich kwalifikacji musi nastąpić za zgodą lub na polecenie pracodawcy.
Projekt wniesiony do Sejmu miał podwyższyć współczynniki w czterech grupach:
grupa 3 - z 1,19 na 1,25 - 8944,35 brutto
grupa 4 - z 0,95 na 1,09 - 7799,47 zł brutto
grupa 5 - z 1,02 na 1,19 - 8515,02 zł brutto
grupa 6 - z 0,94 na 1,09 - 7799,47 zł brutto.
Ponadto, obywatelski projekt nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych przewidywał systemowe uwzględnienie realnie posiadanych kwalifikacji i wiedzy wynikających z doświadczenia oraz minimalizującego różnice w wynagrodzeniach. Zapisy te dotyczyć miały w głównej mierze pracowników, którzy przeszłości ukończyli licea medyczne, a potem uzupełniali swoje kwalifikacje.
- Na zakończenie przekazałyśmy parlamentarzystom i przedstawicielom rządu żółte kartki. Niezałatwiona pozostaje kwestia uznawania posiadanych kwalifikacji. I tak naprawdę wciąż nie wiemy jak będzie wyglądał ostateczny kształt ustawy. Oceniać będziemy całokształt. Dzisiaj za wcześnie na oceny i przewidywania, bo przecież nie wiemy w jakim kierunku pójdą kolejne poprawki, szczególnie, że wiele już wniesionych rozminęło się z intencjami projektu obywatelskiego - komentuje przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, projektodawcy obywatelskiego projektu, Krystyna Ptok.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Aż trudno słuchać nowych rozporządzeń i wyliczeń kiedy i dla której grupy wzrośnie współczynnik . W dużej liczbie placówek państwowych i tak ustawa nie jest respektowana przez dyrekcję .Pielęgniarki i położne z magistrem i specjalizacją są ,, zepchnięte" do niższej grupy . A wszystko to dzieje się w majestacie prawa po ustaleniu nowych podwyżek i współczynników. Większość środowiska medycznego zwłaszcza ta część która poświęciła czas i pieniądze na podwyższanie kwalifikacji czuję się oszukana. Czyżby w ministerstwie nie wiedzieli że dyrekcja w większości szpitali nie stosuje się do ustawy. Jest to raczej niemożliwe ponieważ wiceminister Konieczny jest byłym dyrektorem szpitala i dobrze wie jak w rzeczywistości wygląda stosowanie ustawy od 1 lipca 2022.
Drogi Panie. Pracuje w zawodzie 35 lat. Mam średnie wykształcenie czuję się mocno pokrzywdzona gdy przychodzi pani mgr.ze specjalizacją i ma 5 lat doświadczenia w punkcie pobrań a nie w szpitalu ,dostaje 2.5 00 więcej i ja muszę uczyć ją pracy na oddziale. Czy nie uważa Pan że jest to paranoję i bardzo krzywdzące dla mnie. Nie każdy miał możliwość podjęcia studiów - wiele czynników się na to mogło złożyć. Panie mgr że specjalizacją powinny zajmować stanowiska wyższe ,a nie stanowiska przy chorych pacjentach np kierownicze i w tedy jest w porządku. Ciężko jest wykonywać tą samą pracę mięć tą samą odpowiedzialność i dostawać o 2,500 mniej. Za wyższe wykształcenie powinien być dodatek a nie wyższa pensja. Wg prawa pracy taka sama płaca za tą samą pracę.
Nie jestem pielęgniarka, aczkolwiek czytam komentarze Pań, które skończyły liceum medyczne i uważają, że powinny zarabiać więcej niż Panie magister ze specjalizacją bo muszą je uczyć.. otóż nikt nie broni iść wam teraz na studia i robić magistra oraz specjalizacje - można to zrobić w każdym wieku jakby ktoś nie wiedział :) Niektórzy uważają że nie miały takiej szansy, co jest zupełnie nie logiczne..
Skoro Pani nie jest pielęgniarką to proszę się nie wypowiadać bo nie ma Pani pojęcia o pracy na oddziale i o tym jak pracują Panie magister
Bardzo mądry komentarz Obowiązkiem starszej koleżanki jest wprowadzić młodą koleżankę do zawodu Od ponad 20 lat mówili o teraz tzw siatce płac ja wzięłam sobie to do serca uczyłam się wzięłam ślub nauka przerwa dziecko rozwód dwa etaty nauka mgr specjalizacja i co można pewnie że tak Pozdrawiam i jestem dumna kto zrozumiał ten ma kto nie narzeka teraz na nierówne traktowanie
Szanowne koleżanki.Nie wylewajmy na siebie swoich frustracji. Jesteśmy pielęgniarkami i pewnie każda z nas wykonuje swoje czynności z największą starannością i zaangażowaniem .Wszystko dla dobra pacjenta.Żadna z nas nie jest winna obecnej sytuacji.Tę atrakcję zaserwowały nam nasze przedstawicielki izb i związków zawodowych wraz z poprzednim rządem. Ja po prostu nie zgadzam się z tą ustawą ,której jesteśmy ofiarami.Jest ona niesprawiedliwa, krzywdząca, poniżająca. Nie bądźcie krótkowzroczne.Każda z was rozumie co się wydarzyło,ale rządza pieniądza zawładnęła waszym umysłem.Zastanawiam się,kto dał wam prawo czuć się lepszą od swojej koleżanki po LM.
Pani Ptok i jej ferajna najpierw ustaliła z poprzednim rządem podział płacowy (podzielonego zawsze środowiska) pielęgniarek, a teraz "płacze", że nie może uzyskać od rządu, żadnych konkretów i, że nowa ustawa, którą teraz chcą wprowadzić, żeby podnieść wskaźniki jest w Komisji Zdrowia i nikt nie chce się nią zająć, bo nie ma pieniędzy.Nawet jeśli przejdzie projekt ministerialny (bo obywatelski raczej nie bardzo, ponieważ w nim jest walka o większe pieniądze niż w ministerialnym)-to pielęgniarki z grupy 5 i 6 dostaną podwyżki w styczniu i w lipcu, ale w lipcu dostaną podwyżki również pielęgniarki z grupy 2 - nic to nie zmieni, bo przepaść między stawkami się też nie zmieni.I wszystkim jest to na rękę, ponieważ najwięcej pracujących obecnie pielęgniarek jest w grupie 6 i w grupie 5.Natomiast problem z grupą 2 jest taki, że nie wszędzie chcą, aż tak wykształcone pielęgniarki, bo muszą im zapłacić kasę, więc z tymi podziałami narobili tylko wielkiego dziadostwa i podzielili jeszcze bardziej już bardzo podzielone środowisko pielęgniarskie.Tak, że koleżanki i koledzy zacznijmy się nawzajem szanować - nie mówmy starszym koleżankom, że trzeba się było uczyć, bo wszystkie się uczyłyśmy, a że były inne czasy i inny system kształcenia to nie jest wina "starszych" pielęgniarek (nie każdy mógł iśćna studia), młodzi czerpcie z doświadczenia i wiedzy tych "starszych".A my "starsi" szanujmy i uczmy młodzież, bo nami też ktoś się kiedyś będzie musiał zająć.Wszyscy chcemy godnie zarabiać za tak ciężką i odpowiedzialną pracę.I ja jestem za tym, żeby był podział finansowy w grupach, ale nie tak wielki - nie 2400 zł.Poza tym paranoją jest też to, że opiekun medyczny zarabia tylko 600 zł mniej niż pielęgniarka z grupy 6.Koleżanki i koledzy życzę nam wszystkim powodzenia i godnych warunków pracy i płacy.
Cały czas można podnosić kwalifikacje jet to nawet wpisane w zawód pielęgniarki Zamiast narzekać proszę się uczyć
Aż trudno słuchać nowych rozporządzeń i wyliczeń kiedy i dla której grupy wzrośnie współczynnik . W dużej liczbie placówek państwowych i tak ustawa nie jest respektowana przez dyrekcję .Pielęgniarki i położne z magistrem i specjalizacją są ,, zepchnięte" do niższej grupy . A wszystko to dzieje się w majestacie prawa po ustaleniu nowych podwyżek i współczynników. Większość środowiska medycznego zwłaszcza ta część która poświęciła czas i pieniądze na podwyższanie kwalifikacji czuję się oszukana. Czyżby w ministerstwie nie wiedzieli że dyrekcja w większości szpitali nie stosuje się do ustawy. Jest to raczej niemożliwe ponieważ wiceminister Konieczny jest byłym dyrektorem szpitala i dobrze wie jak w rzeczywistości wygląda stosowanie ustawy od 1 lipca 2022.
Drogi Panie. Pracuje w zawodzie 35 lat. Mam średnie wykształcenie czuję się mocno pokrzywdzona gdy przychodzi pani mgr.ze specjalizacją i ma 5 lat doświadczenia w punkcie pobrań a nie w szpitalu ,dostaje 2.5 00 więcej i ja muszę uczyć ją pracy na oddziale. Czy nie uważa Pan że jest to paranoję i bardzo krzywdzące dla mnie. Nie każdy miał możliwość podjęcia studiów - wiele czynników się na to mogło złożyć. Panie mgr że specjalizacją powinny zajmować stanowiska wyższe ,a nie stanowiska przy chorych pacjentach np kierownicze i w tedy jest w porządku. Ciężko jest wykonywać tą samą pracę mięć tą samą odpowiedzialność i dostawać o 2,500 mniej. Za wyższe wykształcenie powinien być dodatek a nie wyższa pensja. Wg prawa pracy taka sama płaca za tą samą pracę.
Nie jestem pielęgniarka, aczkolwiek czytam komentarze Pań, które skończyły liceum medyczne i uważają, że powinny zarabiać więcej niż Panie magister ze specjalizacją bo muszą je uczyć.. otóż nikt nie broni iść wam teraz na studia i robić magistra oraz specjalizacje - można to zrobić w każdym wieku jakby ktoś nie wiedział :) Niektórzy uważają że nie miały takiej szansy, co jest zupełnie nie logiczne..