W Stanach Zjednoczonych wirus Zika został zdiagnozowany u pacjenta, który w ostatnim czasie nie przebywał w krajach Ameryki Łacińskiej. Miał natomiast kontakt seksualny z osobą, która wróciła niedawno z Wenezueli. Przypadek ten oficjalnie potwierdziło amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC).
Wirus Zika rozprzestrzenia się w krajach Ameryki Środkowej i Południowej. Pierwsze przypadki odnotowano także w Europie i Australii. Przez Światową Organizację Zdrowia wirus Zika został oficjalnie uznany za globalne zagrożenie zdrowia publicznego. Do tej pory uważano, że do zarażenia dochodzi wyłącznie przez ukąszenie komara. Przypadek pacjenta z Dallas wskazuje, że to nie jedyna droga rozprzestrzeniania się groźnego wirusa.
W Brazylii badania wskazały na ponad 3,5 tys. przypadków podejrzenia małogłowia u dzieci, prawdopodobnie wywołanego wirusem Zika. Z tego ponad 400 już potwierdzono - 270 tylko w zeszłym tygodniu.
Jeśli ostatecznie potwierdzi się informacja, że wirusem można zarazić się również drogą płciową, będzie to znaczyło, że stanowi o wiele większe zagrożenie także dla krajów, gdzie nie ma niebezpiecznego gatunku komarów.
Infekcje wywołane wirusem Zika są krótkie i przebiegają łagodnie. Wirus stanowi poważne zagrożenie tylko dla kobiet w ciąży. Badania nad ostatecznym potwierdzeniem związku między wirusem, a przypadkami małogłowia u noworodków mogą potrwać nawet kilka miesięcy.
Alert wydany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) stawia zagrożenie wirusem Zíka na równi z epidemią Ebola. Oznacza to, że badania nad lekarstwem oraz pomoc będzie udzielana w trybie przyspieszonym.
AS
Źródło: http://www.bbc.com/
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!