Zjedzenie 12 tradycyjnych potrwa w czasie wigilijnej kolacji może okazać się nie małym wyzwaniem. Ich liczba, jak i zawartość składników takich jak tłuszcze czy cukry nie ułatwia tego zadania. Jak jednak mówi ekspert, wieczerzę wigilijną można przygotować tak, aby była zdrowa i smaczna.
Dietetyk dr Bartosz Kulczyński z Wydziału Nauk o Żywności i Żywieniu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, w rozmowie z PAP podkreślał, że mimo tradycji przygotowywania 12 potraw wigilijnych, od ich liczby ważniejsze są składniki, z jakich się je przyrządza. Jak powiedział, warto zwrócić szczególną uwagę na zawartość tłuszczy i cukrów w spożywanych 24 grudnia daniach.
- Mówiąc o tłuszczu, powinniśmy zwracać na niego większą uwagę już na etapie przygotowania potraw; zastanowić się, czy zamiast niego możemy np. użyć składników gotowanych w wodzie, czy przygotować daną potrawę na parze lub też ewentualnie upiec. Tak naprawdę to właśnie ten tłuszcz dodawany podczas smażenia, jak choćby w przypadku karpia, sprawia, że ta ryba smażona w głębokim tłuszczu jest ciężkostrawna i wysoko kaloryczna na tle potraw przygotowywanych w inny sposób, czyli gotowanych, pieczonych albo duszonych – wskazał dietetyk.
Reklama
Dodał, że podobnie jest w przypadku potrwa przygotowywanych na bazie majonezu. Jak wytłumaczył, dobrą alternatywą dla tego produktu jest jogurt naturalny, grecki lub skyr, który zawiera więcej białka, przez co zapewnia uczucie sytości na dłużej.
- Duże znaczenie mają też oczywiście węglowodany i tutaj głównie problematyczny jest biały cukier, chociaż właściwie każdy rodzaj cukru: brązowy, trzcinowy czy jakikolwiek inny. Cukier też można próbować częściowo chociaż zastępować. Ja akurat jestem zwolennikiem stosowania raczej substancji słodzących jako zamienników, tj. ksylitolu czy erytrytolu, a nie do końca przekonują mnie te substancje intensywnie słodzące typu cyklaminian, sukraloza, aspartam lub sacharyna – co do nich istnieją pewne podejrzenia, że mogą nie być wcale takie korzystne dla zdrowia i wcale nie są jakąś super alternatywą dla białego cukru. Jako zamiennik można stosować także miód, choć jest on również kaloryczny – powiedział dr Bartosz Kulczyński.
Reklama
Dietetyk zwrócił również uwagę na ilość błonnika w potrawach, ponieważ zapewnia on zarówno uczucie sytości, jak i lepszą pracę jelit, tym samym zapobiegając wzdęciom czy zaparciom. Dlatego też zaleca zastępowanie jasnej mąki pszennej, nawet częściowo, mąkami pełnoziarnistymi, a jasnego pieczywa chlebami razowymi czy na zakwasie. Pomóc w trawieniu mogą także kiszonki czy produkty mleczne fermentowane.
- Kluczowe jest oczywiście także stosowanie przypraw. Tłuszcz jest składnikiem, który przewodzi smak, więc jeśli chcemy go trochę zredukować – i żeby nie miało to zbytniego wpływu na smak – warto użyć przypraw, które sprawią, że potrawy będą smaczniejsze. Ja polecałbym takie, które działają rozkurczowo na jelita, które wspomagają trawienie; dzięki którym nie będziemy się czuli aż tak ciężcy po zjedzeniu potraw wigilijnych. Tutaj można wymienić kolendrę, gorczycę, kardamon, kminek, majeranek czy rozmaryn - zaznaczył dr Bartosz Kulczyński.
Reklama
„Można też oczywiście zaopatrzyć się w różnego rodzaju zioła, jeżeli wiemy, że potrawy będą ciężkostrawne albo mamy jakieś problemy zdrowotne. Przed kolacją wigilijną można przygotować np. jakieś napary z ziół, np. kopru włoskiego, mięty pieprzowej, rumianku czy mniszku lekarskiego - to są też takie zioła, które dodatkowo wspomagają trawienie, odciążają czy wspomagają pracę wątroby, zwiększają wydzielanie soków trawiennych, żołądkowych” – dodał.
Autorka wywiadu: Anna Jowsa, PAP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze