Rząd opublikował założenia do noweli ustawy refundacyjnej, z której wynika, że będzie chciał mieć większy wpływ na tworzenie list refundacyjnych i zechce marginalizować pozycję firm farmaceutycznych.
Do wykazu prac Rady Ministrów trafił opis projektu nowelizacji ustawy refundacyjnej. Projekt, był zapowiadany jeszcze przed pandemią. Jeszcze także w pierwszych latach rządów Prawa i Sprawiedliwości.
W projekcie znalazło się także zapowiadane od dawna wydłużenie list refundacyjnych. Dziś publikowane są one co dwa miesiące, co zmusza producentów do ciągłych negocjacji, a pacjentów pozostawia w stanie ciągłej niepewności co do ceny leku. Teraz, gdy zamiast sześciu obwieszczeń refundacyjnych w roku ukażą się cztery. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że dzięki temu pacjenci będą mogli spokojniej planować wydatki na terapię- To jest pożądane i oczekiwane rozwiązanie. Na korzyść pacjentów- mówi Katarzyna Czyżewska, adwokat i specjalista od prawa farmaceutycznego.
Zmiany w zakresie planowania budżetu na refundację
Co więcej, założenia do projektu noweli ustawy refundacyjnej przewidują, że wprawdzie budżet NFZ na refundację nie wyniesie więcej niż 17 proc. sumy środków publicznych przeznaczonych na finansowanie świadczeń gwarantowanych w planie finansowym NFZ, tak jak ma to miejsce teraz, ale będzie uwzględniał środki finansowe z instrumentów dzielenia ryzyka oraz z ustawowego paybacku.
-Jest to zmiana pozwalająca dostosowywać podział środków do refundacji, ale zmniejsza przewidywalność list refundacyjnych. To jest zmiana prowadząca do szybkiego zadysponowania przez rząd budżetem na refundację- wskazuj Katarzyna Czyżewska.
MZ chce odejść od wskazywania w rozporządzeniu sposobu podziału środków finansowych, które stanowią wzrost całkowitego budżetu na refundację w roku rozliczeniowym w stosunku do całkowitego budżetu na refundację w roku poprzednim. Dlatego nie zamierza już wydawać takiego rozporządzenia. Według MZ, budżet na refundację charakteryzuje się dużą dynamiką, a bardziej optymalne jest, aby otrzymane środki finansowe Fundusz od razu mógł rozdysponować nie czekając na formalną aktualizację rozporządzenia przez Ministra Zdrowia.
Inną zmianą jaka ma się znaleźć w znowelizowanej ustawie refundacyjnej, jest większa swoboda wpływania przez ministra zdrowia na kryteria kwalifikacji w programach lekowych przez jego zamieszczanie wyłącznie w obwieszczeniu. Obecnie odbywa się to za pomocą załącznika do decyzji podmiotu wnioskującego.
Zmniejszona przewidywalność list
Resort zdrowia podkreśla, że dzięki tej zmianie treść programu lekowego będzie uwzględniać przedstawione w analizie klinicznej informacje nie tylko ściśle w zakresie danego wskazania określonego przez wnioskodawcę, ale również szerzej – w zakresie innych wskazań, które wynikają z przedstawionych w analizie klinicznej badań klinicznych. Teraz na zmiany w programie lekowym muszą się zgodzić wszyscy producenci.-To jest zmiana na korzyść pacjenta. Ale także zmniejsza stabilność programów lekowych dla pacjentów i producentów. One będą się mogły niespodziewanie zmieniać po kilku miesiącach- wskazuje mec. Czyżewska.
Rząd dąży w kierunku zwiększenia swojego wpływu na dysponowanie budżetem na refundacje leków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!