Naczelna Izba Lekarska w nawiązaniu do wypowiedzi wiceministra Szafranowicz skierowała zapytanie do szefowej resortu zdrowia Izabeli Leszczyny, o to czy jest to oficjalne stanowisko ministerstwa zdrowia.
Przypomnijmy, że Jerzy Szafranowicz jest lekarzem, specjalistą II stopnia z zakresu ortopedii i traumatologii narządu ruchu, menedżerem zdrowia, oraz doktorem nauk ekonomicznych, a na początku lipca został powołany na podsekretarza stanu w ministerstwie zdrowia. W zarządzeniu Minister Zdrowia dotyczących podziału obowiazków Panu Podsekretarzowi przypadło m.in
Inicjowanie, koordynacja i nadzór wykonywania zadań przez:
Departament Dialogu Społecznego.
Podczas Komisji Zdrowia Jerzy Szafranowicz, odpowiadając na pytania posłów, którzy byli zaniepokojonych problemami NFZ z płatnościami za nadwykonania, zapewnił, że wszystkie nadwykonania za pierwszy kwartał bieżącego roku zostały już uregulowane. Dodał również, że resort planuje zapobiegać "nadmiernym nadwykonaniom". Padło wówczas zdanie:
ortopeda może przyjąć danego dnia pacjenta 3 razy, ale może także 15, bo my lekarze także lubimy pieniążki.
W związku z tą wypowiedzią wiceministra Szafranowicza Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej zwraca uwagę w piśmie, że:
obecnie w organach odpowiedzialności zawodowej Izby, nie toczą się postępowania dyscyplinarne z zawiadomienia Ministerstwa Zdrowia, dotyczące celowego multiplikowania ilości wizyt przez lekarzy bez wskazań medycznych.
Jednocześnie prezes Jankowski zwraca uwagę, że:
na urzędnikach ciąży szczególna odpowiedzialność za wypowiedziane treści i nie mogą one być jedynie emancypacją indywidualnych doświadczeń tych osób.
Do tej wypowiedzi odniósł się także na platformie X Damian Patecki, anestezjolog, członek Komisji do spraw kształcenia i Prezydium NIL:
Ministerialny urzędnik mówi, że przyjmujemy po 15 razy pacjenta, bo lubimy pieniążki. Jestem ciekaw czy Pan Doktor mówi o sobie? Mi by nie chciało się tyle razy fatygować chorego bez potrzeby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze