Polacy i Polki coraz częściej mówią o zdrowiu psychicznym, ale z realnym szukaniem pomocy psychologicznej nadal mamy poważny problem. W naszej kulturze wciąż mocno zakorzenione jest przekonanie, że wsparcie psychologiczne to coś wstydliwego, niepotrzebnego – lub po prostu nieskutecznego. Wiele osób oczekuje, że psycholog będzie działał jak fast food – szybko, łatwo, bezboleśnie. Najlepiej z magiczną różdżką, która w kilka minut usunie życiowy ból i napięcie. Gdy okazuje się, że terapia to proces wymagający czasu i zaangażowania, wielu rezygnuje z niej na starcie. – Brakuje zrozumienia, że terapia wymaga pracy nie tylko od terapeuty, ale też od pacjenta – mówi dr Dominika Adamczyk z Instytutu Psychologii PAN.
W ramach raportu „Korzystanie z pomocy psychologicznej. Co zachęca, a co powstrzymuje?”, badacze z Instytutu Psychologii PAN zapytali Polki i Polaków, co tak naprawdę blokuje nas przed skorzystaniem z terapii.
Jedna z uczestniczek badania podsumowała to mocno, ale trafnie:
- Gacie łatwiej zdjąć niż się otworzyć.
Rozmawianie o emocjach, lękach czy traumach jest bardziej intymne niż badanie lekarskie. A że mamy problem z otwartością, sięganie po pomoc psychologiczną jest często ostatecznością.
Instytut Psychologii PAN przeprowadził szerokie badanie – zarówno ilościowe, jak i jakościowe – obejmujące mieszkańców wsi, małych miasteczek, większych miast. Rozmawiano z osobami o różnych doświadczeniach – tych, którzy korzystali z terapii z sukcesem, i tych, którzy byli nią rozczarowani lub bali się spróbować.
Wnioski są jednoznaczne: największą przeszkodą nie są finanse, terminy czy brak specjalistów, ale bariery w naszych głowach. Oto najczęstsze z nich:
Strach przed oceną innych – aż 37% osób boi się, że zostanie uznanych za „chorych psychicznie” lub będzie obiektem drwin.
Brak wiedzy o tym, czym jest psychoterapia – wiele osób nie rozumie różnicy między psychologiem a psychoterapeutą, nie wie, jak wygląda proces terapeutyczny.
Zbyt wysokie oczekiwania – liczymy na szybki efekt, a gdy go nie ma, szybko się zniechęcamy.
Stereotypy z filmów i popkultury – terapia kojarzy się z absurdalnymi scenami z seriali lub groteskowym kozetkowaniem.
Przekonanie, że „problemy same się rozwiążą” – aż 58% badanych wierzy, że lepiej „przeczekać” trudne momenty, niż iść do specjalisty.
Z badania wynika, że do gabinetów terapeutycznych trafiamy dopiero wtedy, gdy sytuacja staje się naprawdę kryzysowa – gdy stres jest nie do wytrzymania, emocje wymykają się spod kontroli, a życie staje na głowie. Często dopiero wtedy bliscy przekonują nas do sięgnięcia po pomoc.
Niestety – tylko niewielki odsetek osób w Polsce kiedykolwiek skorzystał z terapii, mimo że problemy psychiczne dotyczą ogromnej części społeczeństwa.
Celem raportu PAN nie jest tylko diagnoza. To pierwszy krok do ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej, która ma odczarować terapię i zachęcić do sięgania po profesjonalne wsparcie bez wstydu, lęku czy poczucia słabości.
Eksperci chcą pokazać, że korzystanie z pomocy psychologicznej to nie luksus – to troska o zdrowie, tak samo ważna jak wizyta u kardiologa czy dentysty. Co więcej, mają nadzieję rozpocząć szerszą dyskusję społeczną oraz stworzyć kompendium wiedzy – nie tylko dla pacjentów, ale również dla specjalistów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze