Kryzys lekowy przestał być tematem branżowych debat – dziś dotyka pacjentów w całej Europie, a jego konsekwencje coraz częściej widać w gabinetach, aptekach i szpitalnych magazynach. Z problemem, którego nie da się już dłużej zamiatać pod dywan, mierzy się również Polska. Dlatego Europejska Agencja Leków (EMA) ruszyła z kampanią #ItTakesATeam, której celem jest jedno: połączyć siły wszystkich, którzy mają wpływ na dostęp do terapii.
Wśród instytucji, które włączyły się w inicjatywę, znalazł się Śląski Uniwersytet Medyczny, a kluczową rolę odgrywa w nim prof. Ilona Kopyta – specjalistka neurologii dziecięcej, członkini zarządu European Pediatric Neurology Society (EPNS). To właśnie ona, wspólnie z prezydentem EPNS prof. Kevinem Rostasym, współtworzy materiały edukacyjne nagłaśniające skalę kryzysu. Bo o tym, że sytuacja staje się dramatyczna, wiedzą najlepiej ci, którzy widzą problem z bliska.
Prof. Kopyta nie owija w bawełnę: niedobory dotyczą dziś całego kontynentu i przybierają na sile.
- Nie da się rozwiązać problemu, którego nie dostrzegamy” – przypomina słowa, które padły podczas webinaru EMA. I wskazuje, że jednym z najważniejszych elementów walki z kryzysem jest monitorowanie dostępności leków, zwłaszcza tych określanych jako „krytyczne” – stosowanych w najcięższych, często ratujących życie terapiach.
Do niedawna wydawało się, że niedobory są przejściowym skutkiem pandemicznych zawirowań. Tymczasem rzeczywistość jest dużo bardziej brutalna. Jak relacjonuje lekarka, zdarzają się sytuacje, w których pacjent nie otrzymuje potrzebnego leku ani w aptece, ani w szpitalu. Wiosną zabrakło choćby przeciwpadaczkowego clobazamu – leku niezbędnego w terapii padaczek lekoopornych. „W szpitalu mieliśmy wtedy tylko 40 tabletek” – mówi prof. Kopyta. Holandia borykała się z tym samym problemem w tym samym czasie.
Część przyczyn jest znana od dawna, choć przez lata wygodnie je ignorowano:
– przenoszenie produkcji do odległych krajów,
– likwidacja europejskich zakładów,
– zależność od długich łańcuchów dostaw,
– katastrofy naturalne wpływające na produkcję,
– presja cenowa na tanie leki, która zniechęca firmy do utrzymywania stabilnych linii wytwórczych.
Te elementy tworzą mieszankę, która w momentach zwiększonego popytu – jak sezon infekcyjny – eksploduje pełnoskalowym brakiem dostępności.
W odpowiedzi EMA uruchomiła kampanię, która wzywa do wspólnych działań lekarzy, farmaceutów, pacjentów, organizacje branżowe i rządy państw UE. W jej ramach: powstają materiały edukacyjne, prowadzone są szkolenia i webinary, usprawniany jest przepływ informacji o kończących się zapasach, rozwijany jest system monitorowania leków krytycznych oraz dopuszczono możliwość solidarnościowej wymiany leków między krajami UE.
Samorządy zawodowe, organizacje pacjentów (EPF) i konsumenci (BEUC) również dołączają do inicjatywy, tworząc szeroki front przeciw narastającym niedoborom.
- Wszyscy dostrzegliśmy już problem. Lepiej rozumiemy jego złożone przyczyny, ale też nasze możliwości – podkreśla prof. Kopyta.
To ważne, bo kampania #ItTakesATeam staje się nie tylko reakcją na kryzys, lecz sygnałem, że Europa wreszcie zaczyna traktować niedobory leków jako realne zagrożenie systemowe, a nie sezonową niedogodność.
Ostateczny sukces zależy jednak od konsekwencji państw członkowskich oraz gotowości do wprowadzania zmian legislacyjnych, które EMA zapowiada na kolejne miesiące. Walka z kryzysem dopiero się zaczyna, ale – jak sugeruje sama nazwa kampanii – nikt nie wygra jej w pojedynkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze