Sejmowa Komisja Zdrowia na bieżącym posiedzeniu zajęła się pierwszym czytaniem rządowego projektu ustawy wprowadzającej centralną e-rejestrację pacjentów. System, który ruszy w pełni od połowy 2026 roku, ma ułatwić dostęp do świadczeń finansowanych przez NFZ, skrócić kolejki i zmniejszyć liczbę nieodwołanych wizyt. Podczas posiedzenia przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, posłowie oraz eksperci ochrony zdrowia dyskutowali nad szczegółami rozwiązań, kosztami i potencjalnymi trudnościami.
Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Nowe przepisy przewidują wprowadzenie centralnej e-rejestracji pacjentów na wizyty lekarskie w ramach świadczeń Narodowego Funduszu Zdrowia. W pierwszym etapie system obejmie kardiologię oraz badania profilaktyczne – mammografię i cytologię.
Minister zdrowia przedstawił uzasadnienie, podkreślając znaczenie cyfryzacji ochrony zdrowia. Jak powiedział:
Można powiedzieć, że ta ustawa to poniekąd jest głównie, nazwijmy to, tak zwaną ustawą o rejestracji i celem projektu tej ustawy jest wprowadzenie nowego scentralizowanego systemu rejestracji na świadczenia opieki zdrowotnej, umożliwiającego ustalenie kolejności ich udzielania.
Szczegóły projektu przedstawił Wojciech Demediuk, dyrektor Departamentu E-Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia. Zaznaczył, że:
Centralna rejestracja wymaga zapewnienia spójności danych pomiędzy systemami gabinetowymi świadczeniodawców a systemem centralnym, zwanym potocznie P1. Pacjent może z udziałem centralnej rejestracji rejestrować się na wizyty pierwszorazowe. Kontynuacja leczenia pozostaje umawiana bezpośrednio w placówce przez jej pracowników.
Reklama
Demediuk wyjaśnił także, że pacjenci będą zapisywani na maksymalnie 40 dni do przodu, a w razie braku wolnych terminów trafiać będą na centralną listę oczekujących.
Podstawą do wyznaczenia terminu jest data zgłoszenia pacjenta. Brane są również pod uwagę inne parametry, które może zdefiniować sam pacjent, a także stan zdrowia – pacjenci pilni są obsługiwani w pierwszej kolejności, stabilni później.
System ma również ograniczać problem nieodwołanych wizyt. Jak mówił Demediuk:
Dziś w pilotażu wysyłamy dwa powiadomienia – tydzień i dzień przed wizytą. Pacjent ma możliwość łatwego odwołania terminu poprzez odpowiedź na SMS albo przez moje IKP. Dzięki temu w pilotażu zwolniono już ponad 20 tysięcy terminów, które natychmiast trafiły do innych pacjentów.
Reklama
Reasumując, pacjenci będą mogli zapisywać się na wizyty przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP), osobiście, telefonicznie lub mailowo. Przy rejestracji wskażą preferencje, np. termin, lekarza czy placówkę, a system zaproponuje najbliższy dostępny termin.
Wprowadzona zostanie jedna, ogólnopolska lista oczekujących. Jeśli nie będzie wolnych miejsc, pacjent trafi do centralnego wykazu i pozostanie w nim do pojawienia się odpowiedniego terminu.
Od 2026 roku e-rejestracja obejmie kardiologię, mammografię i cytologię, a następnie kolejne świadczenia. Do czerwca 2026 placówki będą mogły dołączać dobrowolnie, a od lipca udział stanie się obowiązkowy. Resort zapowiada także integrację IKP z e-kartą szczepień, która ma przypominać o dawkach i zwiększać wyszczepialność.
Nowy system w pierwszej kolejności obejmie kardiologię, mammografię i cytologię. Obowiązek dla wszystkich świadczeniodawców wejdzie w życie od 1 lipca 2026 roku, a co pół roku będą dołączane kolejne specjalizacje. Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, roczne koszty funkcjonowania centralnej rejestracji wyniosą 61 mln zł, a w perspektywie 10 lat – 622 mln zł.
W odpowiedzi na pytania parlamentarzystów resort wyjaśniał mechanizm sankcji dla placówek. Ministerstwo tłumaczyło:
Po pięciu miesiącach, jeżeli nie zostaną przekazane harmonogramy, NFZ wstrzymuje płatności dla świadczeniodawcy do czasu wywiązania się z obowiązku. To nie jest sankcja, tylko wstrzymanie. Drugi mechanizm to zasada rozliczeniowa – centralna rejestracja jest obowiązkowa i tylko te świadczenia, które są umawiane z jej udziałem, będą rozliczane przez NFZ.
Reklama
Podczas dyskusji posłowie podnosili kwestie braku zachęt finansowych dla placówek, bezpieczeństwa danych i funkcjonowania voicebotów. Poseł Cieszyński zauważył:
Pan premier Tusk, mówiąc o obecnej pani minister zdrowia, wskazywał, że cyfryzacja jest dla niego bardzo ważna i że projekt rejestracji wizyt to priorytet. Tymczasem w wyniku oszczędności nie ma w nim przewidzianych środków na zachęty finansowe. Bez nich powodzenie projektu jest po prostu mało prawdopodobne.
Z kolei posłanka Krystyna Skowrońska pytała:
Na początku wchodzimy z kardiologią. Jakie przewidziano koszty tego systemu? O ile skróci się kolejka? Musimy wiedzieć, jak to wygląda w praktyce – przed 1 stycznia 2026 roku i po.
Eksperci ze strony społecznej również wyrażali obawy. Anna Gołębicka z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy zwróciła uwagę:
Kto poniesie koszty wdrożenia w placówkach? Jak ten projekt jest pomyślany strategicznie z punktu widzenia KPI? Jak kolejne etapy wdrożenia projektu będą wpływać na zmniejszenie kolejki i na mniejsze marnotrawienie wizyt?
Reklama
Podczas obrad pojawiła się także propozycja posła Cieszyńskiego dotycząca wprowadzenia informacji o programach profilaktycznych do aplikacji mObywatel. Wiceminister zdrowia Wojciech Demediuk poparł tę poprawkę, jednak posłowie Grzegorz Napieralski i Krystyna Skowrońska uznali, że zmiana wykracza poza omawiany projekt. Ostatecznie poprawka została odrzucona stosunkiem głosów 16 do 6.
Po rozpatrzeniu wszystkich poprawek Komisja Zdrowia przyjęła projekt ustawy wraz z zaakceptowanymi zmianami. Ostatecznie projekt trafi teraz do dalszych prac w Sejmie.
Jak podkreślają przedstawiciele resortu zdrowia, centralna e-rejestracja pacjentów ma przynieść przełom w cyfryzacji ochrony zdrowia. Jej celem jest
ułatwienie pacjentom procesu rejestracji, zapewnienie łatwiejszego dostępu do informacji o dostępnych terminach, zmniejszenie liczby nieodwołanych wizyt i umożliwienie sprawiedliwego kolejkowania pacjentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze