Reklama

W pediatrii są przestrzenie dla nowych pacjentów

Polityka Zdrowotna
23/03/2022 15:01

Dla dzieci polskich ani ukraińskich nie powinno zabraknąć miejsc na oddziałach pediatrycznych w szpitalach. Wprawdzie liczba hospitalizacji w 2021 r. wzrosła w porównaniu do roku poprzedniego, ale nadal jednostki pediatryczne nie są w pełni obłożone. Zwłaszcza w powiatach. 

Od czasu wybuchu wojny w Ukrainie do Polski wjechało 2,141 mln uchodźców. Straż Graniczna na Twitterze podaje, że to głównie kobiety i dzieci. Specustawa o pomocy uchodźcom z Ukrainy dała im dostęp do opieki medycznej na równi z Polakami. Zarówno do opieki lekarza rodzinnego, specjalisty jak i możliwość korzystania ze świadczeń szpitalnych. Dla przykładu, w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu, do którego na SOR trafia wielu uchodźców, na hospitalizację zatrzymywane są głównie dzieci. Odwodnione.

W ostatnich dniach dało się słyszeć głosy w przestrzeni publicznej o tym, że polski system ochrony zdrowia jest nie wydolny, nie przyjmie więcej pacjentów, a na oddziałach pediatrycznych w szpitalach brakuje miejsc już dziś. 

Reklama

Nie miarodajny rok 2020

Polityka Zdrowotna postanowiła sprawdzić jak to wygląda w praktyce. Dane zebrane z 7 województw wskazują, że w każdym z województw działa 20-30 oddziały pediatryczne. Liczba hospitalizacji najmłodszych pacjentów jaka miała na nich miejsce w 2020 r. wynosiła 121 tys. Ale już znacznie więcej ich było rok później bo aż 170 tys.

- Rok 2020 nie jest do końca miarodajny. Wybuchłam epidemia COVID-19 i wiele oddziałów ograniczało planowe przyjęcia, a i rodzicie niekoniecznie chcieli zostawiać na nich dzieci – mówi dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Reklama

Znacznie większe liczby pojawiają się, gdy sprawdzimy wartość świadczeń pediatrycznych jakie szpitale rozliczyły z NFZ. W 2020 r. jednostki pediatryczne z 7 województw dostały z Funduszu 361 mln zł za leczenie najmłodszych pacjentów, a już rok później 517 mln zł, w międzyczasie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nieznacznie podniosła wyceny pediatrii.

Większe wydatki na pediatrię

Największa liczba hospitalizacji i kwot jakie NFZ przesyła szpitalom za wykonane świadczenia dotyczy województw o większym nasyceniu placówkami medycznymi.

Reklama

- U nas w 2020 r. liczba hospitalizacji na oddziałach pediatrycznych wynosiła 22 tys.W 2021 r. było  ich już prawie 32 tys., czyli nastąpił wzrost o  42,7 proc. Wartość rozliczonych świadczeń w 2020 r. dla zakresu pediatria - hospitalizacja wynosiła 67,5 mln zł, podczas gdy w roku 2021 wynosiła 99,3 mln i jest to wzrost o 47,3 proc.- wskazuje Rafał Rezik, rzecznik prasowy dolnośląskiego oddziału NFZ.

W województwie wielkopolskim w ramach sieci szpitali 38 oddziałów pediatrycznych działa w 33 podmiotach. Tu też liczby są nie małe.

Reklama

- Zauważamy wyraźną tendencję wzrostową. W 2020 r. na oddziałach pediatrycznych szpitale sieciowe wykazały niecałe 22 tys. hospitalizacji o wartości 68 mln złotych, a w ubiegłym roku, kiedy świadczenia były finansowane bezlimitowo – około 29 tys. hospitalizacji o wartości ponad 89 mln złotych- wskazuje Marta Żbikowska- Cieśla, rzecznik prasowy wielkopolskiego oddziału NFZ

Dla porównania na Podkarpaciu, gdzie funkcjonuje 20 oddziałów pediatrycznych liczba hospitalizacji w 2020 r. wyniosła 15 tys., a rok później 20 tys. Jak podaje Rafał Śliż, rzecznik prasowy podkarpackiego oddziału NFZ, Fundusz zapłacił w 2020 r. jednostkom ponad 42 mln zł a rok temu było  prawie 60 mln zł. Czyli nastąpił tu wzrost o 40 proc. 

Reklama

Co ciekawe, nie da się sprawdzić ile było niedowykonań, czyli świadczeń jakich nie wykonały oddziały pediatryczne i czy jest tam dużo wolnych łóżek dla dzieci. Wszystko przez to, że od 1 stycznia 2021 r. zmieniły się zasady rozliczania świadczeń w zakresie pediatrii. Od tego momentu są one opłacane poza ryczałtem danego szpitala i finansowane bez limitów.

- Z kolei wcześniej, kiedy świadczenia pediatryczne były jeszcze zawarte w ramach ryczałtu, nie jest możliwe określenie jaka jego część była na nie przeznaczona- tłumaczy Marta Żbikowska-Cieśla

Reklama

Pediatria bez limitów

Od początku 2021 r. obowiązuje bowiem ustawa o Funduszu Medycznym, która wskazała, że placówki medyczne mogą leczyć tyle dzieci, ile potrzeba, a NFZ za to zapłaci. Nadal jednak szpital, który chce być w systemie podstawowego zabezpieczenia szpitalnego, musi dysponować oddziałem pediatrycznym, choć nie jest on już finansowany tak jak np. interna, czyli ryczałtem. Stałą kwotą jaką co miesiąc dostaje dyrektor szpitala z NFZ do rozdysponowania na poszczególne świadczenia i musi się w niej zmieścić.

Reklama

Inna sprawa jest taka, że w ostatnim czasie, pediatrię dotykał kryzysy kadrowy.  W wielu szpitalach powiatowych z braku pediatrów, którzy odchodzili np. do pracy w przychodniach rodzinnych, trzeba było zawieszać działanie oddziału.

- Z tym, że w wielu szpitalach powiatowych ta pediatria być może wcale nie jest potrzebna. W razie większych problemów zdrowotnych dzieci i tak trafiają do specjalistycznych szpitali dziecięcych. Dlatego nie uważam, że dla ukraińskich dzieci zabraknie miejsc do leczenia. Choć w mojej ocenie aby zmniejszyć chaos i paraliż dla uchodźców powinny być wydzielone oddzielne przychodnie i oddzielne oddziały- wskazuje dr Gryglewicz. 

Reklama

Oddziały powiatowe niepełne

Wiele oddziałów dziecięcych oblężenie przeżywa w związku z epidemią Rotawirusa, ale jest to sezonowe. Poza tym  odzi się w Polsce coraz mniej dzieci.

- Obłożenie oddziałów szpitalnych dla nich wynosi ok. 40 proc. czasem. - dodaje dr Gryglewicz.

Przyznaje, że gdy zaczynał pracę w latach 90-tych, w Polsce było rocznie 800 tys. porodów. Dziś jest o połowę mniej. W związku z powyższym być może nie potrzebujemy aż tylu oddziałów pediatrycznych. Chyba, że wiele ukraińskich dzieci zostanie w Polsce i będą łatać luki w słabej demografii. 

Reklama

 

Polecamy także:

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości