Ustawa o zawodzie psychoterapeuty to konieczność, zwłaszcza w kontekście rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia o specjalizacji i nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego – mówią przedstawiciele środowiska psychoterapeutów. I zabierają się do pracy nad kształtem ważnego dla nich aktu prawnego.
W środę, posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. ustawowego uregulowania zawodu psychoterapeuty zapoczątkowało prace nad kształtem ustawy, którą środowisko psychoterapeutyczne uważa za bardzo potrzebną.
Przedstawiciele stowarzyszeń zrzeszających psychoterapeutów przedstawili swoje propozycje zagadnień, jakie powinny znaleźć się w akcie prawnym. Krytycznie odnosząc się do nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, podkreślali niedostatki nowelizacji i płynące z niej niebezpieczeństwa.
Zdaniem zebranych brak w niej precyzyjnej i kompletnej definicji psychoterapeuty i psychoterapii może skutkować ryzykiem pozbawienia pomocy dużej części osób korzystających z psychoterapii. Podkreślali zatem konieczność pochylenia się nad tym problemem w trakcie prac nad ustawą o zawodzie psychoterapeuty.
– Otwarte forum współpracy i dialogu organizacji zrzeszających psychoterapeutów powstało 15 lat temu właśnie w kontekście regulacji zawodu – mówi Renata Mizerska ze Związku Stowarzyszeń Polska Rada Psychoterapii.
– Przedstawiciele organizacji skupionych w Polskiej Radzie Psychoterapii przez wiele lat nad tym tematem się pochylali i dziś nasza organizacja ma wypracowany projekt ustawy, która regulowałaby kwestie, nad którymi mamy nadzieję pracować jeszcze razem z przedstawicielami stowarzyszeń i sekcji stowarzyszeń niezrzeszonych w Radzie – dodaje Mizerska.
Punkty obowiązkowe
Na pytanie, co powinno się znaleźć w ustawie Renata Mizerska mówi Polityce Zdrowotnej:
– Zawód psychoterapeuty jest zawodem zaufania publicznego i brakuje nam ustawy, którą mają inne zawody zaufania publicznego. Ona stałaby się swego rodzaju rękojmią należytego wykonywania zawodu. W projekcie opracowanym przez Polską Radę Psychoterapii są przepisy, które regulują, kto jest psychoterapeutą, czyli jest tam zawarta definicja, umożliwiająca prawną ochronę tytułu zawodowego. To zwiększa bezpieczeństwo osób korzystających z psychoterapii. Druga kwestia dotyczy samego programu szkolenia, w tym konieczności uwzględnienia modułu bazowego z postaw psychologii i medycyny, oraz obowiązku odbycia stażu zawodowego i poddawania swojej pracy regularnej superwizji. Z tym wiąże się również potrzeba wprowadzenia jednolitych procedur akredytacji podmiotów szkolących - mówi ekspert.
- I ostatnia, kluczowa sprawa dotycząca samego prawa wykonywania zawodu i czasowego prawa wykonywania zawodu psychoterapeuty, by można było sprawdzić, kto takie prawo posiada. Teraz ten obowiązek w znaczącej części realizują stowarzyszenia publikując listy psychoterapeutek i psychoterapeutów posiadających certyfikaty, jednak centralny rejestr w Polsce nie istnieje. Nasz projekt zakłada stworzenie takiego krajowego rejestru psychoterapeutów, obejmującego również osoby w trakcie całościowego szkolenia w psychoterapii – wymienia Renata Mizerska.
Prezes Polskiej Rady Psychoterapii dodaje również, że w ustawie powinny się znaleźć zapisy dotyczące samorządu zawodowego zapewniającego równorzędną reprezentację wszystkim 5 grupom podejść w psychoterapii, z obowiązkowym członkostwem każdej osoby wykonującej ten zawód. Tajemnica oraz odpowiedzialność zawodowa to kluczowe kwestie, które będą chronić zarówno psychoterapeutów, jak i osoby korzystające z psychoterapii.
Rozporządzenie o specjalizacji niewystarczające
Przedstawiciele stowarzyszeń psychoterapeutycznych i psychiatrycznych wyrazili nadzieję, że rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia wprowadzające specjalizację z psychoterapii nie wejdzie w życie. Stoją bowiem na stanowisku, że regulacja poprzez specjalizację nie spełnia tego, czego potrzebuje psychoterapia. Aż 95% spośród prawie 4000 psychoterapeutów biorących udział w II Naradzie Psychoterapeutów zorganizowanej przez Polską Radę Psychoterapii wskazało potrzebę regulacji w formie ustawy zawodowej.
Model zaproponowany przez Ministra jest oparty o model lekarski, w którym weryfikacja do zawodu następuje znacznie wcześniej, już na etapie studiów. W psychoterapii rozpoczynając całościowe szkolenie przechodzi się proces weryfikacji w dojrzalszym wieku, po zakończeniu studiów magisterskich lub ekwiwalentnych.
Dlatego w tym procesie rekrutacji potrzebne są nie tylko kryteria formalne, ale i jakościowe. Wyniki badań pokazują, że cechy i umiejętności kandydata powinny być tutaj kluczowym kryterium.
- Proces kwalifikacji do szkolenia specjalizacyjnego nie przewiduje takiej możliwości. Nie ma tu wymogu rozmowy kwalifikacyjnej, której celem jest badanie osobistych predyspozycji do tego zawodu – wyjaśnia Renata Mizerska.
– Drugim dużym problemem, zdaniem środowiska psychoterapeutów reprezentowanego podczas posiedzenia zespołu, w procesie opisanym w ustawie dotyczącej specjalizacji w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia jest brak obowiązku kształcenia ustawicznego, w tym superwizji, skutecznych procedur weryfikowania sposobu pracy każdego psychoterapeuty w wypadku podejrzenia przekroczenia etycznego lub błędnego postępowania – dodaje psychoterapeutka i superiwzorka psychoterapii.
Konieczność uregulowania
Dlaczego uregulowanie kwestii szkolenia psychoterapeutycznego jest tak istotne mówi Katarzyna Sarnicka przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.
- Jest to ważne dla bezpieczeństwa pacjentów. Obecnie nie ma żadnych regulacji prawnych pracy psychoterapeutów, szczególnie w sektorze prywatnym. Nie ma państwowej ścieżki, dochodzenia do tych kwalifikacji - podkreśla.
- Mamy wiele chaosu na rynku usług terapeutycznych, co generuje szereg problemów i niebezpieczeństw. Pacjent nie wie, czy osoba nazywająca siebie psychoterapeutą odbyła specjalistyczne szkolenie, czy jest po szkole policealnej czy weekendowym kursie. Nie wie także, jakie jest bazowe wykształcenie osoby, która określa się psychoterapeutą, czy jest to psycholog, psychiatra czy jakiś inny zawód, który zaczynając szkolenie terapeutyczne, nie posiada takiej wiedzy jak psycholog czy psychiatra. Psycholog już na studiach otrzymuje bazowe wykształcenie, które potem pomaga mu w uzyskaniu wiedzy psychoterapeutycznej. Dziś ta wiedza bazowa kierunkowa nie jest wymagana. Oznacza to, że psychoterapeutą nie zawsze jest psycholog lub psychiatra. Łatwo sobie wyobrazić, że jeśli to wykształcenie bazowe jest inne, trudniej jest szkolić się w psychoterapii, brakuje wiedzy, trudniej jest ją nadrobić. Nawet jeśli w trakcie szkolenia są dodatkowe kursy z psychologii klinicznej. Dlatego to wykształcenie bazowe jest takie ważne. Bardzo wielu psychologów jest również psychoterapeutami. Osobiście chciałabym znać statystyki, jaki jest procent psychologów i psychiatrów wśród psychoterapeutów. Jestem także ciekawa, jak potoczą się dalej prace w nowym Zespole Parlamentarnym – mówi Katarzyna Sarnicka.
Te postulaty, zdaniem psychoterapeutów są istotne z perspektywy osób korzystających z psychoterapii. Ważne bowiem, by była zapewniona ciągłość leczenia, np. przez osoby, które są w trakcie kształcenia, a które rozporządzenie eliminuje z systemu pomocy psychologicznej.
Przedstawiciele stowarzyszeń psychoterapeutycznych podkreślali również, że w trakcie prac nad ustawą konieczne jest ujednolicenie certyfikatów, wydawanych psychoterapeutom oraz akredytacja podmiotów szkolących psychoterapeutów w Polsce, by nie budziło to żadnych wątpliwości pod względem jakości przyznawanych certyfikatów.
Dziś, jak podkreślają psychoterapeuci nie ma przepisów, które by zabraniały osobom bez specjalistycznego wykształcenia psychoterapeutycznego i odpowiednich certyfikatów prowadzenia terapii psychologicznej.
Zespół przygotowujący ustawę przewiduje, że jej kształt powinien powstać w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Złodzieje!!!!!!
Sam jesteś zlodziej nieuku!
Szkola terapii to 4 lata i wydatek kilkudziesieciu tysiecy zlotych! Teraz ktos chce wyslac tych ludzi na bezrobocie. Ludzi z doswiadczeniem, wiedza, tylko dlatego, ze nie sa psychologami po studiach psychologii... co za bzdura! Terapeuta to nie psycholog!
Aktualnie terapeutą może zostać każdy, nie wszystkie szkoły mają rygorystyczne procesy rekrutacji. Jeżeli teraz z całym szacunkiem Pani sprzątająca chciałaby się nazwać coachem czy terapeutą i otworzyć gabinet to nie ma jakichkolwiek do tego przeszkód, a róznica między psychoterapeutą a psychologiem-terapeutą moim zdaniem również jest olbrzymia. Powinni to w końcu uregulować i zabrać się za pseudo terapeutów budowlańców, którzy krzywdzą i narażają ludzkie zdrowie.
Projekt mówiący, ze tylko polskie stowarzyszenia dają gwarancję jakości, brzmi jak żart. Szkolenia psychoterapeutyczne podniosły swoje standardy właśnie dzięki temu, ze polskie stowarzyszenia musiały szukać wiedzy i doświadczenia w stowarzyszeniach europejskich, np. EAP. W latch 90-tych i później te stowarzyszenia, które teraz gardłują, ze tylko polskie, intensywnie weryfikowały się w organizacjach europejskich. Stamtąd biorą do dziś markę i wiedzę. To brzmi jak porozumienie z lokalnymi potentatami w celu ochrony rynku- czyli pacjenci raczej nie skorzystają. Ministerstwo, które zabierze sie za regulację, mam nadzieję, ze ministerstwo pracy a nie zdrowia, powinno uwzględniać ekwiwalent, czyli zagraniczne certyfikaty. Które podejście psychoterapeutyczne powstało w Polsce?
Bez obrazy, ale to są totalne bzdury. Nie wiem co do mojego zdrowia mają jacyś pseudo terapeuci od siedmiu boleści. TO WOLA O POMSTĘ DO NIEBA !!! P.S. uważajcie na siebie kochani ????
Złodzieje!!!!!!
Sam jesteś zlodziej nieuku!
Szkola terapii to 4 lata i wydatek kilkudziesieciu tysiecy zlotych! Teraz ktos chce wyslac tych ludzi na bezrobocie. Ludzi z doswiadczeniem, wiedza, tylko dlatego, ze nie sa psychologami po studiach psychologii... co za bzdura! Terapeuta to nie psycholog!