Dziś odbyło się drugie czytanie rządowego projektu ustawy zwiększającej nakłady na zdrowie. Do projektu zostały zgłoszone poprawki. W większości dotyczyły przyspieszenia wzrostu finansowania.
Rządowy projekt ustawy zakłada, że środki na zdrowie będą rosnąć systematycznie każdego roku, aż do osiągnięcia wartości 6 proc. PKB. Minister zdrowia będzie z kolei wskazywał obszary, które jego zdaniem najbardziej wymagają dofinansowania.
W trakcie drugiego czytania, do projektu ustawy zostały zgłoszone poprawki. Dotyczyły m.in. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB do 2021 roku. Takie zmiany zaproponował klub Platforma Obywatelska i Kukiz"15. Jak podkreślała Nowoczesna, rządowy projekt to tylko imitacja zmian służąca celom propagandowym. Klub zadeklarował, że nie poprze propozycji rządu. PSL zgłosił natomiast poprawkę skracającą czas dojścia do 6 proc. PKB na zdrowie o rok. Niezależnie od tego Ludowcy zadeklarowali poparcie dla rządowej ustawy.
Jak wyjaśniał dziś minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, który bronił projektu, ustawa umożliwi spełnianie europejskich standardów w polskiej ochronie zdrowia. Realizuje też oczekiwania pacjentów, którzy oczekują dostępnej ochrony zdrowia. - Środki, które zapewnia ta ustawa pomogą zlikwidować kolejki, ułatwią dostęp do nowoczesnych terapii lekowych i nielekowych, które dziś nie są refundowane. Po trzecie pozwolą wypełnić konstytucyjne zobowiązania do zapewnienia opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom w ciąży, osobom niepełnosprawnym i osobom starszym. Pozwolą też na uporanie się z zadłużeniem szpitali. To także szansa na godne zarobki pracowników ochrony zdrowia - mówił dziś w Sejmie K. Radziwiłł prosząc o poparcie dla propozycji rządu.
Ponieważ do projektu zostały zgłoszone poprawki, ustawą kolejny zajęła się sejmowa Komisja Zdrowia. Wszystkie propozycje przyspieszające wzrost nakładów na ochronę zdrowia zostały zaopiniowane negatywnie przez KZ.
AS
Foto: Sejm/K.Radziwiłł
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!