Przy okazji przedświątecznych porządków, w trosce o zdrowie naszych dzieci, należy pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w przypadku stosowania chemii, którą mamy w domu.
Warto przypomnieć także podstawowe zasady jak zabezpieczyć środki czystości, czyli tzw. chemię w domowych warunkach, szczególnie w okresie przedświątecznych porządków. Jak podkreśla lek. Natalia Jażdżewska znajomość zasad bezpiecznego przechowywania i stosowania chemii w domach może uchronić najmłodszych przed poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.
„Wiele środków czystości wygląda atrakcyjnie dla dzieci – kolorowe kapsułki do prania przypominające cukierki - to kuszące, ale potencjalnie groźne. Dzieci niestety często trafiają na izby przyjęć po połknięciu takich chemikaliów, które mogą wywołać chemiczne oparzenia przełyku lub silne zatrucia” - ostrzega lek. Jażdżewska.
Reklama
Lek. Natalia Jażdżewska zapytana o wskazówki jak bezpiecznie przechowywać chemię przypomina, co robić:
Trzymaj wysoko i zamykaj na klucz – chemia domowa powinna być przechowywana wysoko, w zamykanych szafkach.
Unikaj widocznych miejsc – nawet opakowania środków czystości powinny być trzymane poza zasięgiem dzieci – atrakcyjne kolory zachęcają dzieci do zabawy nimi.
Trzymaj się zasady - jedna kapsułka – kapsułki do prania czy zmywarki chowaj natychmiast po wyjęciu pojedynczych sztuk, by nie pozostawały w zasięgu.
Uważaj na środki do rur i z chlorem – te produkty mogą powodować ciężkie oparzenia chemiczne dróg oddechowych i przewodu pokarmowego– kontakt z nimi może skutkować hospitalizacją i ciężkimi powikłaniami.
Dlaczego dzieci są bardziej narażone na zatrucia?
Lek. Natalia Jażdżewska przypomina, że w przypadku dzieci nawet niewielkie dawki toksycznych substancji mogą spowodować dramatyczne skutki:
„Nawet niewielkie ilości takiego produktu po dostaniu się do dróg oddechowych, czy do przewodu pokarmowego powoduje oparzenia chemiczne, które są bardzo groźne, i w związku z tym chowanie tego przed dziećmi jest kluczowym narzędziem, żeby zapobiegać tragediom”.
Reklama
Warto także przypomnieć, o głośnych przypadkach zatruć preparatami owado i gryzoniobójczymi. Po tragicznych wydarzeniach, eksperci alarmowali, że takie substancje, jak fosforowodór powstający z fosforku glinu w kontakcie z wilgocią i powietrzem, mogą prowadzić do gwałtownej utraty przytomności, zaburzeń oddychania, a nawet śmierci – szczególnie u małych dzieci. Przypomnijmy dlaczego tak się dzieje?
Lek. Natalia Jażdżewska, specjalistka pediatrii, wyjaśnia, że fosforowodór, czyli gaz powstający z fosforku glinu, blokuje oddychanie komórkowe, co oznacza, że organizm – mimo dostępu do tlenu – nie może go wykorzystać.
„Nawet niewielka dawka może być śmiertelna dla dzieci, ponieważ mają one mniejszą masę ciała. W tym samym czasie u dorosłych mogą objawy w ogóle się nie pojawić, albo być na tyle mało nasilone, że pewnie nie zwrócimy na nie uwagi albo ustąpią w momencie wyjścia na dwór i utraty kontaktu z tą trującą substancją” - tłumaczy pediatra.
W przypadku podejrzenia, że dziecko miało kontakt z fosforkiem glinu, lek. Natalia Jażdżewska radzi działać natychmiast:
„Wynieś dziecko na świeże powietrze i natychmiast wezwij karetkę – działanie tej substancji jest szybkie i śmiertelne”.
Reklama
Lek. Natalia Jażdżewska podkreśla także, by nie próbować jechać do szpitala samodzielnie, bo profesjonalna pomoc musi być na miejscu jak najszybciej.
O czym jeszcze trzeba pamiętać?
„Jeśli chcemy zastosować jakieś środki owadobójcze czy gryzoniobójcze, to ważne, aby absolutnie nie robić tego na własną rękę. Do tego są specjalnie powołane instytucje, czy firmy, które mają koncesje, wiedzą, jak tych preparatów używać i w jakich konkretnych sytuacjach oraz wiedzą w jaki sposób to robić, więc sugerowałabym nigdy nie robić tego na własną rękę” - mówi lek. Natalia Jażdżewska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze