Reklama

Transplant Tour z morza do gór: przeszczep to szansa na aktywne życie

Z Gdańska do Bukowiny Tatrzańskiej – 800 kilometrów, z górki i pod górę. Rowerowa sztafeta „Transplant Tour z Morza do Gór” to nie tylko sportowy wyczyn, ale przede wszystkim wyjątkowa kampania społeczna. Jej uczestnicy pokazują, że życie po operacji może być pełne pasji, wysiłku i nadziei. – Jedziemy robić transplant szum i przekonywać, że życie po przeszczepie to nie koniec. To może być nowy, piękny początek – mówi Grzegorz Perzyński, prezes Fundacji Transplantacja Liverstrong, który sam jest pacjentem po transplantacji wątroby.

Sztafeta po nowe życie

Rajd rowerowy, który rozpoczął się w Gdańsku Brzeźnie, prowadzi przez Grudziądz, Sierpc, Warszawę, Kielce i Kraków. Finał zaplanowano 8 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej, dzień przed startem Tour de Pologne Amatorów, w którym udział wezmą dwaj kolarze po przeszczepach. Jak podkreśla Grzegorz Perzyński, w rajdzie biorą udział osoby z wyjątkowymi historiami – po transplantacji wątroby, płuc czy nerek

Każdy z nas niesie osobistą historię walki i zwycięstwa nad chorobą – mówi.

W sztafecie towarzyszą im także lekarze, w tym transplantolog prof. Bartosz Kubisa. Spotkania z lokalnymi społecznościami to nie tylko element integracyjny – to przestrzeń na rozmowy o sensie transplantologii i dawstwie narządów.

Reklama

Rajd z przesłaniem

Celem „Transplant Tour” jest zwiększenie świadomości społecznej na temat dawstwa organów.

W Polsce jeden dawca może uratować nawet osiem osób. Chcemy pokazać, jak ogromny sens ma decyzja o byciu dawcą – tłumaczy Grzegorz Perzyński.

Przyznaje też, że mimo rosnącej wiedzy, wiele osób nadal nie zna pojęcia „karta oświadczenia woli” i nie wie, że dziś zgodę na bycie dawcą można wyrazić także cyfrowo – za pomocą aplikacji e-przeszczep.

Drugim, równie ważnym aspektem jest promocja ruchu i aktywności fizycznej jako narzędzi rehabilitacji po ciężkiej chorobie. Prezes Perzyński mówi o własnym doświadczeniu:

Reklama

W moim przypadku to była dosłownie walka o pierwsze kroki. Dziś mam za sobą starty w Ironmanie.

Zwraca uwagę, że sport – trenowany jeszcze przed chorobą – przygotował jego organizm na ekstremalne wyzwanie, jakim była operacja.

Miałem serce wytrenowane przez karate i piłkę nożną. Ta pompka była gotowa – mówi z uśmiechem.

Dzięki temu dziś prowadzi aktywne życie i realizuje swoje pasje. 

Podczas rajdu uczestnicy zwracają także uwagę na kwestie bezpieczeństwa na drodze. Promują noszenie kasków, elementów odblaskowych i przypominają o wzajemnym szacunku między rowerzystami, kierowcami i pieszymi – bo życie po przeszczepie uczy, jak bardzo jest ono kruche.

Reklama

Więcej niż transplantacja

Perzyński nie ukrywa, że jedną z najtrudniejszych rzeczy po operacji była odbudowa psychiki.

W Polsce nadal brakuje systemowego wsparcia psychologicznego dla pacjentów okołotransplantacyjnych i ich rodzin – zauważa.

Dziś sam często odbiera telefony od ludzi, którzy szukają wsparcia.

Nie jestem psychoterapeutą, ale mam własne doświadczenie. Pomagam, jak umiem – dodaje.

Jego historia to nie tylko osobiste zmagania. Rok przed jego transplantacją przeszczep nerki przeszedł jego brat.

Dwie transplantacje w jednej rodzinie, ale różne narządy. To nie była genetyka – to był przypadek. Ogromny szok – wspomina.

Reklama

Z potrzeby serca - od przeszczepu do fundacji

Fundacja Transplantacja Liverstrong narodziła się z osobistego poruszenia i potrzeby działania.

 Zaczynaliśmy od zera. Dziś współpracujemy z Lang Team, Ministerstwem Sportu, PZU. Edukujemy, inspirujemy, lobbujemy – mówi prezes Grzegorz Perzyński, który oprócz tego pełni też rolę grafika, kierowcy i logistyka.

Marzy o tym, by Transplant Tour stał się wydarzeniem cyklicznym, które co roku będzie przypominać o sile decyzji, która może uratować i dać drugie życie.

Nasza misja się nie kończy. Jedziemy dalej. Po zdrowie, po świadomość, po życie – mówi z przekonaniem.

Reklama

Źródło: PAP/K. Ł.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP/ oprac. własne Aktualizacja: 04/08/2025 19:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości