"Nie będę namawiać nikogo do pracy ponad siły" - mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z RMF FM komentując zapowiedzi lekarzy-rezydentów dot. akcji masowego wypowiadania klauzul opt-out.
Przypomnijmy, że z początkiem lipca
do jednego etatu i 48-godzin tygodniowo, do października.Lekarze dali też szansę na wstrzymanie akcji protestacyjnych. Jak mówili podczas lipcowej konferencji, "Rząd musiałby stać się bardziej wiarygodny”. Domagali się przedstawienia „racjonalnego i rzetelnego programu ochrony zdrowia." Przede wszystkim lekarze domagają się:
Zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w przeciągu trzech lat Likwidacji kolejek Rozwiązania problemu braku personelu medycznego Likwidacji biurokracji w ochronie zdrowia-Nie wiem, czy to można nazwać protestem, czy raczej uświadamianiem, jakie prawa mają pracownicy. Każdy ma prawo do pracy w swoim wymiarze godzin, część ma prawo, jeśli uznaje że ma siły, w większym wymiarze godzin. To normalna regulacja prawna, z której każdy może skorzystać lub nie - mówił Łukasz Szumowski. - Przypominam, że przedstawiciele Porozumienia Rezydentów podpisali porozumienie, w którym zgadzają się na poziom 6 procent PKB na zdrowie do 2024 roku. Traktuję to jako obowiązujące - dodał.
Wygląda na to, że słowa ministra nie przekonały środowiska i od dziś ruszył cykl ogólnopolskich, otwartych spotkań dla lekarzy prowadzonych przez przedstawicieli Porozumienia Rezydentów OZZL. Lekarze mobilizują się do protestu i rozmawiają wspólnie o sytuacji w zawodzie lekarza i ochronie zdrowia.
JK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!