Do ministra zdrowia wpłynęło prawie 850 wniosków od lekarzy z Ukrainy i Białorusi oraz 300 od pielęgniarek zza wschodniej granicy o wydanie zgody na pracę w Polsce na warunkowych zasadach. 500 doktorów dostało już zgody.
Z danych jakie Ministerstwo Zdrowia przekazało Polityce Zdrowotnej wynika, że od początku 2021 r. do połowy września, wpłynęło do resortu zdrowia 824 wniosków od lekarzy cudzoziemców o wydanie zgody na pracę w Polsce. Z tego jest:
389 wniosków do Ministra Zdrowia w procedurze na określony zakres czynności, czas i miejsce zatrudnienia 187 wniosków o warunkowe prawo wykonywania zgody bez specjalizacji 248 wniosków o warunkowe prawo wykonywania zawodu ze specjalizacją
Ministerstwo Zdrowia wydało zaś lekarzom 494 decyzje pozytywne, w tym 14 odmownych w procedurze na określony zakres czynności, czas i miejsce zatrudnienia.Jednocześnie 294 pielęgniarki i położne ze wschodu zawnioskowały o zatrudnienie w polskich szpitalach. 130 z pośród nich minister zdrowia wydał pozytywne decyzje. A tylko 21 ratowników medycznych z Białorusi czy Ukrainy zawnioskowało o możliwości pracy w Polsce. 12 z nich otrzymało pozytywne decyzje ministra zdrowia.
W przypadku wielu medyków zza wschodniej granicy minister zdrowia nie wydał jednak jeszcze żadnej decyzji, gdyż wnioskodawcy są wzywani do uzupełnienia braków formalnych.
650 świeżych medyków zza granicy
Z danych resortu zdrowia wynika zatem, że w Polsce realnie ma szansę podjąć prace 650 medyków, w tym 500 lekarzy. Część z nich pracuje już w szpitalach, a wielu ma problemy z dalszym etapem postępowania, na którym to izba lekarska nadaje prawo do wykonywania zawodu
- My staramy się ściągnąć do szpitala dwóch lekarzy ze wschodu. Ta procedura trwa jednak już kilka miesięcy i nie idzie tak szybko jak zakładał minister zdrowia. Wszystko przez to, że izby lekarskie blokują procedurę i nie chcą nadawać prawa wykonywania zawodu. - mówi Jerzy Wielgolewski, dyrektor szpitala powiatowego w Makowie Mazowieckim.
Zaś same izby lekarskie mają swoje racje. Jeszcze przed wprowadzeniem przepisów ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych, która od początku 2021 r. umożliwiła medykom spoza Unii Europejskiej mogą być przyjmowani do pracy na uproszczonych zasadach, polscy lekarze byli bardzo sceptyczni.
Przychodzą z tłumaczem do izb
Teraz uważają, że to było uzasadnione.
- W połowie przypadków odmawiamy wydania warunkowego prawa wykonywania zawodu. Bo medycy nie spełniają warunków. Nie umieją nawet mówić po polsku. Ostatnio jeden przyszedł do izby lekarskiej z tłumaczem. Jak można dopuścić go do pracy skoro nie dogada się nawet z pacjentem? - zastanawia się Tomasz Imiela, wiceprezes okręgowej izby lekarskiej w Warszawie.
Wiele szpitali, zwłaszcza powiatowych boryka się obecnie z brakami kadrowymi.Oddziały szpitalne muszą być zawieszane z powodu braku internistów czy anestezjologów jak np. OIOM w Krotoszynie na Wielkopolsce. Niedawno odeszli stamtąd anestezjolodzy.
Nieco na mniejszą skalę problem ten występuje w dużych jednostkach
- Z powodu dużych braków kadrowych z zakresu anestezjologii i intensywnej terapii na terenie województwa lubelskiego, do Klinicznego Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii SPSK Nr 4 przyjęto specjalistę anestezjologii i intensywnej terapii z Ukrainy, w celu przygotowania go do warunków pracy w polskich szpitalach. Z racji dobrego zabezpieczenia kadrowego, jakim dysponuje SPSK Nr 4, nie staramy się obecnie specjalnie o lekarzy zza granicy do pracy na pozostałych oddziałach - informuje Alina Pospischil, rzecznik prasowy Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.
Wytrych w przepisach
Według nowych zasad, lekarz zza granicy może znaleźć pracę w Polsce bez wcześniejszej nostryfikacji dyplomu, bez podpisywania oświadczenia o znajomości języka polskiego. Medyk musi być tylko zatrudniony w polskim szpitalu i pracować w nim przez kilka lat do czasu nostryfikacji.
Ratunkiem zaś dla szpitali, które natychmiast potrzebują lekarzy, jest pewien wytrych w przepisach. Bo jeśli minister zdrowia przyzna mocą decyzji administracyjnej zagranicznym medykom prawo do wykonywania zawodu a czasem tego warunkowego prawa nie chce wydać izba lekarska, to ostatecznie minister zdrowia i tak może wydać to prawo lekarzowi czy pielęgniarce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!