Średnio szpital płaci bez możliwości odliczenia tyko 1,5 mln podatku VAT rocznie. To pieniądze publiczne, które z całą pewnością by się w tych placówkach przydały, szczególnie w dobie postępu i konieczności inwestycji. Jak wygląda sytuacja teraz i jakie zmiany byłyby potrzebne? Pisze o tym Rafał Janiszewski, ekspert ochrony zdrowia.
Problem niemożności rozliczenia podatku VAT przez podmioty lecznicze był wielokrotnie już analizowany i omawiany. Obecny stan prawny w dużej mierze determinuje Dyrektywa 2006/112/WE Rady z dnia 28.11.2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz. Urz. UE L z 2006 r. nr 347/1). W rozdziale 2 zatytułowanym „Zwolnienia dotyczące określonych czynności wykonywanych w interesie publicznym” nakazuje zwolnienie z podatku od towarów i usług (VAT) 17 rodzajów działalności, których istotą są usługi społeczne. („w interesie publicznym”). Są to m.in. różnorodne formy świadczeń zdrowotnych, edukacji, pomocy społecznej, działalności kulturalnej (art. 132 dyrektywy w załączeniu). Tak więc intencją tej regulacji europejskiej było odciążenie usług społecznych od daniny, jaką jest podatek VAT.
Katalog usług zwolnionych z podatku jest zbyt mały
Polska ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2017 r. poz. 1221) w art. 43 zwalnia od podatku VAT ponad 40 rodzajów usług i dostawy towarów , w tym wszystkie wymienione w art. 132 dyrektywy. Przykładem mogą być usługi kształcenia zawodowego lub przekwalifikowania zawodowego, jeżeli są finansowane w całości ze środków publicznych, który to przykład o tyle ma znaczenie, że przedsiębiorcy prowadzący takie usługi wystawiają odbiorcom tych usług faktury „netto” (bez naliczania podatku VAT). Jednak katalog usług zwolnionych z podatku jest zbyt mały, a w szczególności zbyt mały jeśli chodzi o usługi finansowane ze środków publicznych. Jestem zwolennikiem zwiększenia ilości i rodzajów tych świadczeń zwłaszcza w przypadku, gdy usługi te nie tylko finansowane są ze środków publicznych, ale również służą dobru publicznemu.
Paradoksem jest, że w praktyce właśnie te instytucje (szpitale, szkoły, domy opieki, przedszkola żłobki, instytucje kultury) zostają pozbawione możliwości rozliczenia podatku VAT z fiskusem (wg reguł obowiązujących w systemie podatkowym), mimo, że sami są podatnikami podatku VAT, a przedsiębiorcy - dostawcy towarów i usług wystawili im faktury powiększone o podatek VAT. Zatem, w porównaniu z innymi podmiotami, które nie korzystają z „przywileju” zwolnienia z podatku VAT sytuacja tych instytucji jest gorsza, a nie lepsza, co jaskrawo przeczy intencji dyrektywy.
Ma to znaczenie, zwłaszcza w przypadku, kiedy głównym (a niekiedy jedynym) źródłem przychodów tych instytucji są środki publiczne. W konsekwencji bowiem przekazana dotacja ze środków publicznych nie zostaje skonsumowana w całości na cele, jakim miała służyć, lecz jest finalnie pomniejszona o ca 17% (taka jest bowiem średnia wysokość podatku VAT w Polsce).
Przykład
Dla przykładu: szpital samorządowy X którego budżet wynosi 100 mln zł i pochodzi niemal w całości ze środków publicznych kupuje od swoich dostawców towary i usługi, za kwotę stanowiącą ok 1/3 budżetu. Ponieważ dostarczone towary i usługi są powiększone o podatek VAT szpital X, mimo że jest podatnikiem podatku VAT, ale jest podmiotowo zwolniony z tego podatku nie ma żadnej możliwości rozliczenia (zwrotu) tego podatku (podczas gdy sam dostawca, który wystawił fakturę powiększoną o podatek VAT korzysta z odliczania podatku VAT na ogólnych zasadach). Oznacza to, że owe 100 mln zł dotacji zostaje faktycznie pomniejszone o ok. 5 mln zł, które są zwracane do budżetu, a więc niejako donator środków publicznych je sobie częściowo zwraca. Zatem faktyczna kwota dotacji ze środków publicznych wynosi nie 100 mln zł, lecz 95 mln zł. Te 5 mln zł, to dla placówki zdrowotnej X spore pieniądze, których nie może obrócić w całości na cele, jakim dotacja miała służyć. Idąc dalej, w blisko jedenastomiliardowym zadłużeniu ochrony zdrowia, spory udział ma sam budżet Państwa, z którego co pewien czas oddłuża się szpitale.
Kolejnym przykładem jest niedawna modernizacja placówek oświatowych dla celów reformy edukacji. Polegała ona w znacznej mierze na zakupie sprzętu i usług w celu dostosowania szkoły do nowych uczniów Taki zakup dokonany wszak ze środków publicznych był też obciążony nierozliczalnym przez samorząd podatkiem VAT.Tak więc samorząd ze środków publicznych „podarował” fiskusowi część tych środków.
Ponieważ dyrektywa zabrania nakładania na usługi społeczne jakiejkolwiek stawki VAT, dobrym rozwiązaniem w mojej ocenie może być zaniechanie doliczania podatku VAT przez dostawców, jeżeli dana usługa lub dostawa dotyczy określonych grup podmiotów, których działalność jest szczególnie ważna ze względu na interes publiczny i jest finansowana w całości ze środków publicznych. Technicznie może mieć to formę wystawiania przez dostawców faktur opodatkowanych stawką VAT „zwolniony” (po otrzymaniu oświadczenia, że zakup pochodzi wyłącznie ze środków publicznych) albo – alternatywnie - rozliczania się przez szpital, szkołę, dom pomocy społecznej itd, z fiskusem z zapłaconego podatku VAT (jeżeli dostawcy będą wystawiali faktury powiększone o podatek VAT, jak obecnie). Można zaliczyć do podmiotów, których działalność jest szczególnie ważna ze względu na interes publiczny zaliczyć: placówki ochrony zdrowia (podmioty lecznicze w rozumieniu ustawy o działalności leczniczej), placówki pomocy społecznej typu domy pomocy społecznej, placówki prowadzące działalność wyłącznie związaną z z kształceniem dzieci lub młodzieży (szkoły) lub z opieką nad dziećmi i młodzieżą (przedszkola i żłobki), pod warunkiem, że wydatek jest pokrywany ze środków publicznych (dotacji, subwencji, ryczałtu lub zapłaty z NFZ).
Zatem prosta poprawka w poniższej treści przynieść może konkretne pieniądze placówkom medycznym:
Wykaz podmiotów, o których mowa w art. 43 ust. 1 pkt 29a ustawy
1)podmioty lecznicze w rozumieniu ustawy dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej ( t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1638 z późn. zm.) .
2) podmioty prowadzące działalność związaną z opieką i pomocą społeczną,
wraz z domami spokojnej starości,
3) podmioty prowadzące działalność związaną z opieką nad dziećmi i młodzieżą,
4) podmioty prowadzące działalność związaną z kształceniem dzieci
lub młodzieży, kształceniem zawodowym lub przekwalifikowaniem,
5) instytucje kultury w rozumieniu ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (Dz. U. z 2017 r. poz. 862).
Zmiana będzie zgodna z Artykułem 132, który mówi, że Państwa członkowskie zwalniają między innymi transakcje takie jak
- świadczenie usług i dostawa towarów ściśle związanych z opieką i pomocą społeczną, wraz z usługami świadczonymi przez domy spokojnej starości, dokonywane przez podmioty prawa publicznego lub inne podmioty uznane za podmioty o charakterze społecznym przez dane państwo członkowskie;
- świadczenie usług i dostawa towarów ściśle związanych z opieką nad dziećmi i młodzieżą przez podmioty prawa publicznego lub przez inne podmioty uznane za podmioty o charakterze społecznym przez dane państwo członkowskie;
- kształcenie dzieci lub młodzieży, kształcenie powszechne lub wyższe, kształcenie zawodowe lub przekwalifikowanie, łącznie ze świadczeniem usług i dostawą towarów ściśle z taką działalnością związanych, prowadzone przez odpowiednie podmioty prawa publicznego lub inne instytucje działające w tej dziedzinie, których cele uznane są za podobne przez dane państwo członkowskie;
Takie rozwiązanie ma jeszcze jeden skutek, tym razem dla budżetu Państwa
Przedsiębiorcy będący płatnikami podatku VAT, rozliczają podatek z fiskusem. Możliwość odliczenia VAT jest jednak inna w przypadku, gdy przedsiębiorca prowadzi sprzedaż mieszaną. Wówczas ma możliwość odliczenia podatku VAT tylko w części proporcji struktury swojej sprzedaży. Mówiąc prosto, jeśli ktoś sprzedaje towary lub usługi w 50% objęte podatkiem VAT a w 50 proc. objęte stawką VAT „zwolniony”, to ma prawo odliczenia tylko 50 proc. podatku VAT od dokonanych zakupów. Tylko w połowie odliczy sobie VAT.
Nie liczyłem globalnego wyniku dla budżetu Państwa z tytułu niemożności odliczenia podatku przez przedsiębiorcę. Bardziej dostrzegam fakt, że średnio szpital płaci bez możliwości odliczenia tyko 1,5 mln podatku VAT rocznie. To pieniądze publiczne, które z całą pewnością by się w tych placówkach przydały, szczególnie w dobie postępu i konieczności inwestycji.
Rafał Janiszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!