W specjalnych pojemnikach, obsypane suchym lodem – do magazynu Agencji Rezerw Materiałowych trafiło w poniedziałek 300 tys. kolejnych dawek szczepionki przeciw COVID-19. Rusza ich transport do kolejnych szpitali – wyjaśniał w poniedziałek szef ARM Michał Kuczmierowski. Jak zaznaczył, do dystrybucji trafia tylko połowa każdej partii, które planowane są na każdy tydzień. Chodzi o zabezpieczenie drugiej dawki dla osób już zaszczepionych pierwszą dawką.
Podczas konferencji prasowej w Wąwale, gdzie znajduje się magazyn ARM, M.Kuczmierowski przypomniał że do końca stycznia spodziewamy się dostaw szczepionek na poziomie 1,5 mln dawek. - Z tej puli połowa będzie trafiała do szczepienia w jak najszybszym tempie do punktów szczepień do szpitali. Druga połowa, przy zachowaniu tego ultrazimnego łańcucha minus 75 stopni będzie oczekiwała w mroźniach na szczepienie kolejną dawką po 21 dniach - wyjaśnił.
Jak mówił, szczepionki przybyły w specjalnych izoboksach, które gwarantują utrzymanie tej temperatury minus 75 stopni, obsypanych suchym lodem. - Najpierw podróżowały samolotem, potem ciężarówkami, a w tej chwili są weryfikowane odczyty specjalnych urządzeń, które monitorują utrzymanie tych temperatur zgodnie z oczekiwaniami producentów. Wszystkie odczyty do tej pory są prawidłowe - zapewniał.
Szczepionki umieszczone są obecnie w ultramroźniach z temperaturą minus 75 stopni, gdzie też są cały czas monitorowane pod względem bezpieczeństwa warunków przechowywania. Szczepionki z magazynu ARM ciężarówkami dotrą do hurtowni farmaceutycznych, gdzie zostaną przepakowane w mniejsze opakowania i jeszcze dziś zostaną dostarczone do 27 szpitali. Na wtorek zaplanowana jest dostawa do kolejnych 240 szpitali.
- Ta podróż od nas do hurtowni farmaceutycznych odbywa się przy zachowaniu ultrazimnego łańcucha (...) - zapewniał. Przypomniał, że po przeniesieniu już do zimnego łańcucha jest 120 godzin na wykorzystanie szczepionki.
M. Kuczmierowski zaznaczał, że przechowywanie połowy dawek dla osób już zaszczepionych ma gwarantować bezpieczeństwo tego procesu i możliwość wykonania drugiej dawki u osób, które przyjęły już pierwszą dawkę.
Jak poinformował, na dziś ARM korzysta z usług jednej hurtowni farmaceutycznej, ale w oczekiwaniu jest jeszcze jedna i cztery następne również mogą być włączone do tego procesu dystrybucji.
Zaznaczył, że o pełnej gotowości systemu dystrybucji będzie można mówić już przy regularnych dostawach do wszystkich szpitali węzłowych i punktów szczepień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!