4 stycznia w jednostkach związanych z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym rozpocznie się kontrola NFZ dotycząca szczepień przeciw COID w grupie "0" - zapowiedział w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski. Ma to związek z doniesieniami o zaszczepieniu innych osób niż przewidzianych w grupie "0", czyli pracowników placówek medycznych.
Warszawski Uniwersytet Medyczny poinformował w czwartek, że z puli dodatkowych 450 dawek szczepionek, które niezależenie od etapu zerowego otrzymał od Agencji Rezerw Materiałowych i które musiały być wykorzystane do końca roku, zaszczepił m.in. 300 pracowników szpitali WUM, ale też grupę 150 osób z rodzin pracowników, pacjentów będących pod opieką szpitali WUM, a również 18 znanych osób ze świata kultury i sztuki, które zgodziły się zostać ambasadorami powszechnej akcji szczepień.
Po tym jak o zaszczepieniu poinformował m.in. były premier, a obecnie europoseł SLD Leszek Miller, w sieci pojawiło się wiele pytań o to, na jakiej podstawie zaszczepiona została w etapie "0"osoba nie będąca pracownikiem ochrony zdrowia.
Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w piątek podczas konferencji prasowej, mówił że m.in. w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o tym, że szpital WUM część szczepionek przekazał osobom spoza grupy "0". Jak dodał, premier polecił pilne wyjaśnienie tej sprawy.
Jak przypomniał, obecnie w etapie "0" szczepieni są przede wszystkim pracownicy podmiotów leczniczych. - Te osoby, które są kluczowe, żeby system służby zdrowia dział, żeby można było walczyć z COVID-19 - podkreślił M.Dworczyk.
Elastyczne podejście, niejasne reguły
Wskazywał, że 28 grudnia Naczelna Rada Lekarska wystąpiła do Ministerstwa Zdrowia i do Kancelarii Premiera z prośbą, aby ze względu na okres świąteczny w wypadkach, gdy pojawia się ryzyko niewykorzystania wszystkich szczepionek, w tak uzasadnionych wypadkach można było dopuścić do pewnych odstępstw od grupy "0". - Podjęliśmy pozytywną decyzję w tym zakresie - poinformował.
- Narodowy Fundusz Zdrowia w dniu 29 grudnia zwrócił się do dyrektorów szpitali realizujących szczepienia przeciw COVID-19 dla personelu medycznego z pismem, w którym znalazła się informacje, że MZ i KPRM wydają zgodę na elastyczne podejście w kwalifikowaniu do szczepień - mówił M. Dworczyk.
- Do dnia 6 stycznia 2021 roku możliwe będzie, oprócz szczepienia pracowników, także szczepienie członków ich rodzin oraz pacjentów państwa szpitali, którym stan zdrowia na to pozwoli, wykorzystując dawki, które mogłyby się zmarnować, bo wcześniej zgłoszone osoby nie mogły się stawić w tym świąteczno-noworocznym terminie - wyjaśnił szef kancelarii premiera powołując się na pismo skierowane do dyrektorów szpitali.
Jednocześnie mówił, że "wszystko wskazuje na to, że w szpitalu WUM doszło do bardzo poważnego nadużycia polegającego na dopuszczeniu do grupy "0" osób, które nie powinny tam się znaleźć". - Nie można akceptować tego typu sytuacji i nie można przejść obok nich obojętnie, tym bardziej, że wiemy, iż szczepionek w tej chwili jeszcze nie mamy zbyt dużo - dodał.
Kontrola NFZ od 4 stycznia
Także minister zdrowia krytycznie odniósł się do decyzji dotyczącej kryteriów dodatkowych szczepień w WUM. - Były one błędne, nietrafione i w żaden sposób nie przyczyniły się do promocji szczepień, tylko raczej budowania poczucia, że istnieje jakaś uprzywilejowana grupa - ocenił A. Niedzielski.
- Chcemy wyrazić kategoryczny brak akceptacji dla sytuacji, kiedy szczepienia są wykorzystywane niezgodnie z naszymi ustalonymi regułami. Absolutnie nie akceptujemy takiej postawy, kiedy szczepienie jest wykorzystywane dla pewnych osób, które są wybrane według klucza ustalonego przez nas wspólnie, tylko według jakichś kryteriów uprzywilejowania, które narzucają lokalni dyrektorzy jednostek leczniczych, czy inne osoby odpowiedzialne na miejscu w szpitalach za proces szczepienia - mówił szef resortu zdrowia.
Jak poinformował, poprosił prezesa NFZ o przeprowadzenie kontroli w tej sprawie w jednostkach WUM. Kontrola ma się rozpocząć w poniedziałek 4 stycznia. - Podczas tej kontroli zweryfikujemy, jakie osoby zostały zaszczepione, tzn. ile szczepionek zostało wykorzystane na szczepienie medyków (...) i przeanalizujemy również, czy osoby zaszczepione poza personelem medycznym rzeczywiście były zaszczepione w ramach wykorzystywania pewnych nadwyżek - wskazał.
Zwracał uwagę, że wyjątki od zasady kolejności szczepień zostały bardzo konkretnie sprecyzowane i dopuszczono do szczepienia pacjentów, którzy są w danym szpitalu węzłowym lub członków rodzin lekarzy.
- Jeżeli te kryteria nie zostaną spełnione będę oczekiwał, że rektor WUM wyciągnie konsekwencje wobec osób, które podjęły te decyzje - zapowiedział A. Niedzielski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!