Reklama

Suplementy: w MZ o tym, czy można im zaufać

Polityka Zdrowotna
15/05/2018 15:25

 - Suplementy diety, zgodnie z ustawą, nie mają efektu leczniczego. Mają wspierać naturalną dietę - przypomina prof. dr hab. n. med. Przemysław Kardas, kierownik Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi na spotkaniu w MZ poświęconym suplementom. - Mamy suplementy niemal na wszystko - wyjaśnia. Ponad 11 proc. użytkowników przyznaje, że dostrzega działania niepożądane suplementów. Jedna trzecia uważa, że suplementy to inwestycja w zdrowie. 

Profesor pokazał skład preparatu reklamowanego jako viagra dla kobiet. To m.in. cynamon, kofeina, L-arginina ekstrakt z pieprzu kajeńskiego. - Przewrotność procedur prawnych powoduje, że jako suplement można sprzedawać niemal wszystko. Nawet zastosowanie soli w kapsułkach, da się wytłumaczyć potrzebami części sportowców -  mówił profesor. 

 

Wprowadzanie na rynek

W przypadku suplementów procedura jest taka, że skład i oznakowanie oraz inne przepisy muszą spełnić, ale wymagana jest tylko notyfikacja GIS. Nawet nie pozwolenie, ale samo poinformowanie sanepidu. Nie ma żadnych badań jakościowych, składu, więc nie wiadomo czy skład jest rzeczywiście taki jak na opakowaniu. Jest duża swoboda w kreowaniu i reklamowaniu marek. A leki refundowane, o sprawdzonym działaniu, nie mogą być reklamowane. OTC można promować u konsumentów, ale są ograniczenia. 

Reklama

 

Wielka dynamika rozwoju rynku

W zeszłym roku rynek był szacowany na ponad 4 mld zł. Rynek rośnie w tempie ok. 8 proc. rocznie. 

Leki refundowane - wprowadzenie na rynek zajmuje ok 20 lat. W OTC ok. 2 lata. przy suplementach nie trzeba czekać nawet na odpowiedź urzędu. Stąd nawet producenci leków sięgają po tę szybką ścieżkę. 

Są więc suplementy działające, ale są też niebezpieczne. Oferuje się je do leczenia choroby nowotworowej, choć nie są w stanie jej wyleczyć. - Są suplementy na nieistniejące choroby: zakwaszenie, cellulit wodny. Producenci wymyślają nowe choroby i od razu wprowadzają suplement pod tym kątem - mówił prof. Kardas. Raport NIK wskazywał obecność niebezpiecznych bakterii, niebezpiecznych stymulantów, pochodnych amfetaminy. 

Reklama

 

Wchodzą w interakcje

To nie jest tak, że suplementy są neutralne. Ich składniki, np. miłorząb, mogą wpływać na działanie leków zażywanych przez pacjenta. 

 

Działania niepożądane

W przypadku suplementów, które z założenia miały uzupełniać tylko dietę, nie stworzono metod zgłaszania działań niepożądanych. Jednak rozwój rynku pokazuje, że pojawiają się problemy. 

 

Badanie: 11,1 proc. użytkowników widzi działania niepożądane suplementów 

Profesor zrealizował wraz z zespołem UMED badanie dotyczące konsumpcji, ale też potencjalnej szkodliwości. Było to badanie naukowe bez żadnych sponsorów. 

Reklama

Po analizie 200 odpowiedzi, jako wstępnej transzy wyników, obliczono, że 11,1 proc. osób zażywających suplementy widzi ich działania niepożądane.  

Udział w badaniu można wziąć zgłaszając się pod adresem www.zmr.lodz.pl

 

AK

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości