Naczelna Rada Lekarska negatywnie oceniła powołanie przez Ministra Sprawiedliwości Instytutu Ekspertyz Medycznych. Instytut z siedzibą w Łodzi ma współpracować z organami wymiaru sprawiedliwości i ścigania, prowadząc badania naukowe i opracowując ekspertyzy oraz opinie z zakresu nauk medycznych.
Chodzi o Instytut Ekspertyz Medycznych powołany przez ministra sprawiedliwości.
Zobacz także:
Naczelna Rada Lekarska przyjęła stanowisko w sprawie opiniowania sądowo-lekarskiego oraz utworzenia Instytutu Ekspertyz Medycznych w Łodzi. Jak przypomina, od dłuższego czasu zgłasza potrzebę wprowadzenia zmian w przepisach regulujących zasady powoływania, odwoływania, wykonywania czynności biegłego sądowego oraz wynagradzania biegłych sądowych z zakresu medycyny.
Jednak według NRL, zarządzenie Ministra Sprawiedliwości z 13 października 2021 r. ws. utworzenia IEM "nie rozwiązuje jednak żadnego z istotnych zagadnień opiniowania sądowo-lekarskiego na potrzeby organów wymiaru sprawiedliwości".
Jak wskazują przedstawiciele samorządu lekarzy, powszechnie wiadomo, że jednym z najpoważniejszych problemów polskiego wymiaru sprawiedliwości w sprawach wymagających specjalistycznej wiedzy medycznej jest pozyskanie biegłych sądowych.
"Niewystarczająca liczba stałych biegłych sądowych i niewielkie zainteresowanie wykonywaniem ekspertyz sądowych z zakresu medycyny na zlecenie organów wymiaru sprawiedliwości powoduje, że terminy oczekiwania na wydanie opinii są bardzo długie, co ma bezpośrednie przełożenie na przewlekłość prowadzonych postępowań. O pogarszającej się sytuacji świadczy wzrastająca liczba wniosków o wskazanie kandydatów na biegłego kierowanych przez sądy powszechne do Naczelnej Izby Lekarskiej. W ocenie samorządu lekarskiego poprawa tego stanu rzeczy wymaga szeroko zakrojonych zmian ustawowych zmierzających do poprawy warunków, w jakich biegli wykonują pracę"- czytamy w stanowisku.
Według Rady, w ostatnich latach niewiele zrobiono, aby istniejący stan rzeczy istotnie poprawić.
Powołanie Instytutu nie poprawi dostępu do biegłych
Rada odniosła się do zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z 13 października 2021 r. ws. utworzenia Instytutu Ekspertyz Medycznych w Łodzi, który rozpoczął działalność od stycznia 2022 r.
Zarządzenie wydane przez Ministra Sprawiedliwości samorząd lekarski ocenia negatywnie, ponieważ powołanie Instytutu "nie rozwiązuje problemów wymiaru sprawiedliwości w dostępie do biegłych sądowych z zakresu medycyny".
W opinii Rady, zarządzenie MS, niebędące aktem prawa powszechnie obowiązującego, nie może bowiem zmieniać zasad powoływania biegłych, kryteriów weryfikacji wykonywanej przez nich pracy czy zasad wynagradzania biegłych za przygotowanie ekspertyzy, a to są podstawowe czynniki, które sprawiają, że liczba biegłych jest niewystarczająca.
Jakie kwalifikacje biegłych?
Ponadto Rada wskazuje, że w zarządzeniu brakuje konkretnych kryteriów kwalifikacyjnych wymaganych wobec biegłych, którzy będą sporządzali opinie w ramach Instytutu.
Jak wylicza NRL chodzi m.in. o wymogi dotyczące: posiadania specjalizacji, liczby lat pracy w zawodzie lekarza, zrealizowania obowiązku doskonalenia zawodowego. Nie określono także, czy muszą to być osoby aktualnie wykonujące zawód medyczny czy też mogą zostać dopuszczone do opiniowania osoby od wielu lat nieaktywne zawodowo. Zarządzenie nie określa także czy będzie badana postawa etyczna kandydatów na biegłego tj. czy lekarze nie zostali prawomocnie ukarani przez sądy lekarskie lub czy przeciwko nim nie toczy się postępowanie z zakresu odpowiedzialności zawodowej.
"Brak określenia, według jakich kryteriów Instytut będzie pozyskiwał biegłych do wydania opinii, sprawia, że opinie wydawane przez Instytut mogą być faktycznie opracowywane przez osoby o niedostatecznie zweryfikowanych kwalifikacjach zawodowych lub przez osoby, których postawa etyczna budzi zastrzeżenia. Zastrzeżenie to jest o tyle istotne, że - jak wynika z treści § 6 ust. 4 statutu Instytutu - opinie wydawane przez Instytut będzie podpisywał dyrektor Instytutu lub osoba upoważniona do podpisywania opinii w jego imieniu. Oznacza to, że autor ekspertyzy może być dla organu procesowego zlecającego wydanie opinii oraz dla stron postępowania nieznany. Taka sytuacja jest trudna do zaakceptowania z punktu widzenia uprawnień procesowych stron postępowania do kwestionowania opinii biegłego, także z uwagi na niedostateczne kwalifikacje zawodowe jej autora" - uzasadnia NRL.
Ponadto według NRL, powołanie Instytutu "może zostać błędnie odebrane jako stworzenie swego rodzaju „superbiegłego” czyli instytucji, której opinie będą wiążące dla organów prowadzących postępowanie. Może o tym świadczyć m.in. fakt, że statut Instytutu przewiduje, że będzie on opiniował w szczególności sprawy, w których były już dwie rozbieżne opinie biegłych – co sugerowałoby, że opinia Instytutu Ekspertyz Medycznych jako trzecia opinia miałaby mieć wyższą moc dowodową niż dwie opinie wcześniej wydane przez innych biegłych".
Jak podkreśla NRL, o tym, którą z opinii biegłego sąd lub prokurator uzna za miarodajną dla rozstrzygnięcia sprawy, muszą decydować zupełnie inne czynniki, takie jak to czy sporządzona przez biegłego opinia w sposób wszechstronny, szczegółowy i przekonujący odnosi się do przekazanych biegłemu pytań, czy opinia jest kompletna, jasna oraz czy nie zawiera wewnętrznych sprzeczności lub czy jej wnioski nie budzą wątpliwości. O wykorzystaniu opinii dla rozstrzygnięcia sprawy - jak przypomina NRL - decydują też wiadomości specjalne i kwalifikacje osoby, która ją sporządziła, czyli czy ekspertyza została sporządzona w obszarze tej dziedziny, w której biegły jest specjalistą.
Kolejną wątpliwośc Rady wzbudza fakt, że Instytut działa jako jednostka budżetowa podległa ministrowi sprawiedliwości, a jednocześnie Prokuratorowi Generalnemu, co budzi wątpliwości odnoście "rzeczywistej niezależności biegłego opiniującego w sprawie".
Wynagrodzenia do poprawy
Ponadto według NRL, powołanie Instytutu nie rozwiązuje problemu wynagradzania biegłych sądowych, a "dziś stawki wynagrodzenia dla biegłego z zakresu medycyny nie zachęcają wysokiej klasy ekspertów do sporządzania opinii dla organów procesowych".
Analiza przyczyn błędów medycznych
Rada zwraca też uwagę, że według statutu, do zadań Instytutu należy „analiza przyczyn błędów medycznych w różnych dziedzinach medycyny oraz uwarunkowań organizacyjnych mających wpływ na zaistniałe nieprawidłowości z opracowaniem projektów zmian legislacyjnych, które można wprowadzić w ramach organizacji systemu opieki zdrowotnej i kształcenia podyplomowego lekarzy”.
Według NRL, taki zapis zakłada, że błędy medyczne mogą popełniać wyłącznie lekarze, nie ma natomiast wzmianek o błędach innych osób wykonujących zawody medyczne (np. ratowników medycznych, fizjoterapeutów, pielęgniarek i położnych).
Standardy medyczne
Sprzeciw NRL budzi także zapisana w § 3 ust. 1 pkt. 2 statutu Instytutu kompetencja do opracowywania standardów medycznych i orzeczniczych we współpracy z organami wymiaru sprawiedliwości i ścigania, katedrami i zakładami medycyny sądowej, towarzystwami naukowymi oraz izbami lekarskimi.
Samorząd lekarski przypomina, że standardy medyczne powinny być opracowywane przez medyczne towarzystwa naukowe, nie zaś przez instytucje podległe Ministrowi Sprawiedliwości.
Przypomina ponadto, że według ustawy o działach administracji rządowej, to minister zdrowia odpowiada za dział - zdrowie. Zaś w kompetencjach ministra sprawiedliwości "nie mieści się tworzenie Instytutu odpowiedzialnego za opracowywanie standardów medycznych".
Konieczne zmiany dotyczące biegłych sądowych
Na zakończenie Rada podkreśliła, że nie ma wątpliwości, iż "zmiany w modelu funkcjonowania biegłych sądowych z zakresu medycyny są potrzebne", a samorząd lekarski ma świadomość trudności, z jakimi borykają się sądy i prokuratury przy pozyskiwaniu biegłych do opiniowania poszczególnych spraw.
NRL przypomniała, że z tych właśnie powodów w 2020 roku samorząd lekarski przygotował projekt ustawy o biegłych sądowych i w styczniu 2021 r. przekazał go Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej z prośbą o skierowanie tego projektu do prac legislacyjnych.
Źródło: NRL
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!