Reklama

Sprzeciw optometrystów wobec degradacji zawodu. Małgorzata Leszczyńska: wzrok jest najważniejszym zmysłem

Organizacje zawodowe optometrystów wystosowały oficjalny sprzeciw wobec zapisów nowego rozporządzenia dotyczącego czynności zawodowych tych specjalistów. Nowe regulacje deprecjonują rolę optometrystów, sprowadzając ich do funkcji pomocniczej względem okulistów. Brak jasno określonych granic kompetencyjnych między optykami, ortoptystami i optometrystami oraz wyłączenie optyków okularowych z regulacji prowadzą do niekontrolowanych i potencjalnie szkodliwych zmian dla osób wymagających profesjonalnej korekcji wzroku. Obecnie niemal każdy może sprzedawać i dobierać okulary korekcyjne, przeprowadzać pomiary refrakcji i zalecać sposoby korekcji wad wzroku, co – bez odpowiednich kwalifikacji – stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia pacjentów. Takie ograniczenie obniża prestiż zawodu i może znacząco pogorszyć dostęp pacjentów do specjalistycznej opieki wzrokowej, o czym rozmawialiśmy z Małgorzatą Leszczyńską, Starszym Cechu Optyków w Warszawie, właścicielką salonów optycznych Optom.

Optometrysta w roli pomocnika okulisty - jakie mogą być konsekwencje zmian?

Polityka Zdrowotna: Jak Pani myśli, jak wobec zmian w zarządzeniu MZ dotyczącym opieki wzrokowej, zmieni się dostępność do tej opieki w Polsce? 

Małgorzata Leszczyńska: Salon optyczny dla pacjentów jest często pierwszym punktem kontaktu w problemach związanych ze wzrokiem. Wynika to z ich przyzwyczajenia oraz łatwości dostępu do profesjonalistów. W Polsce mamy kilka zawodów, które opiekują się narządem wzroku i prawidłowym widzeniem. Wśród nich wyróżniamy okulistę, optometrystę, ortoptystę oraz optyka. Ze względu na częściowe przenikanie się kompetencji tych zawodów, pacjenci najczęściej trafiają do salonu optycznego, gdzie optyk ocenia ich potrzeby i w razie konieczności kieruje do odpowiedniego specjalisty. Jeśli nie występują poważniejsze problemy zdrowotne, dobór okularów na podstawie pomiarów refrakcji może odbyć się zarówno u optometrysty, jak i w salonie optycznym u wykwalifikowanego optyka, ponieważ obie te profesje posiadają odpowiednie kompetencje w tym zakresie.

Na mocy nowego rozporządzenia optometrysta został podporządkowany lekarzowi okuliście, co oznacza, że może wykonywać swoją pracę wyłącznie na jego zlecenie i pod nadzorem. W praktyce odbiera mu to możliwość podejmowania samodzielnych decyzji. W efekcie wielu spośród ponad 3300 zarejestrowanych optometrystów nie będzie mogło wystawiać recept umożliwiających zakup okularów, co znacząco utrudni pacjentom dostęp do korekcji wzroku bez uciążliwych kolejek. 

Reklama

Czym różni się optometrysta od okulisty i optyka?

Małgorzata Leszczyńska przybliżyła różnice w kompetencjach i funkcjach trzech zawodów medycznych: okulisty, optometrysty oraz optyka, ponieważ wzrok można zbadać w zależności od potrzeb i rodzaju problemów ze wzrokiem.

Okulista: To lekarz specjalizujący się w diagnozowaniu i leczeniu chorób oczu. Do okulisty należy się udać w przypadku:
podejrzenia chorób oczu (np. zaćma, jaskra, zwyrodnienie plamki żółtej), urazów oka, zmian w polu widzenia, bólów oczu,
innych dolegliwości związanych z oczami.

Okulista może również dobrać korekcję okularową lub soczewki kontaktowe. Okulista pracuje w szpitalach, przychodniach i prywatnych gabinetach.

Reklama

Optometrysta: To specjalista zajmujący się badaniem wzroku i doborem korekcji okularowej lub dopasowaniem soczewek kontaktowych. Optometrysta nie leczy chorób oczu. Do optometrysty można się udać w przypadku: pogorszenia ostrości wzroku, problemów z widzeniem na odległość lub z bliska, zaburzenia widzenia obuocznego, terapią widzenia potrzeby doboru okularów lub soczewek kontaktowych.

Optyk: To specjalista zajmujący się wykonywaniem i dopasowywaniem okularów oraz soczewek kontaktowych na podstawie zlecenia specjalisty lub wykonać pomiary refrakcji w celu doboru korekcji okularowej.

Reklama

PZ: Czyli tak naprawdę rąk do pracy będzie mniej, a kolejki prawdopodobnie się zwiększą. 

ML: Dokładnie tak to sobie można wyobrazić. Wprowadzenie nowych regulacji w tym obszarze może znacząco wpłynąć na tę sytuację, potencjalnie wydłużając drogę pacjenta do uzyskania kompleksowej opieki. Pacjenci mogą być zmuszeni do odbywania większej liczby wizyt u różnych specjalistów, co wiąże się z dłuższym czasem oczekiwania i potencjalnie wyższymi kosztami.

[news:1509138'

Optometrysta jako autonomiczny zawód medyczny

PZ: A przecież coraz więcej Polaków ma wadę wzroku, bo przez większość czasu korzystamy z ekranów, pracujemy przy monitorach, ponad połowa społeczeństwa nosi okulary albo soczewki kontaktowe, więc problem jest. Jak Pani myśli, komu zależy na zmianie, która może przynieść tyle negatywnych skutków? 

ML: Trudno powiedzieć. Myślę, że przede wszystkim brakuje nam świadomości, jak działa w tej chwili opieka nad wzrokiem ludzi.

Reklama

W rządowych regulacjach często dochodzi do mylenia zawodu optyka z optometrystą. Choć nowe przepisy mają na celu zwiększenie dostępności do opieki wzrokowej, w praktyce ich skutki prowadzą do jej ograniczenia. Na wniosek optyków z  ustawy wykreślono zapis wyłączający odpowiedzialność karną za wykonywanie czynności zawodowych, co jest z jednej strony pozytywne, a z drugiej uderzające w inne zawody medyczne. Poza tym optometryści otrzymali dużo obowiązków, a w zamian niewiele korzyści, bo tylko ochronę tytułu.

Według zapisów ustawy nadal każdy może badać wzrok bez kwalifikacji, co rodzi pytanie o sens. Poza tym, w jaki sposób ma ona realnie poprawić jakość i dostępność opieki wzrokowej?

Reklama

Odpowiadając na pytanie, komu zależy na osłabieniu pozycji optometrystów i podporządkowaniu ich okulistom – przede wszystkim niektórym środowiskom lekarskim. Część okulistów może postrzegać optometrystów jako konkurencję w zakresie podstawowej opieki wzrokowej, obawiając się utraty pacjentów i zmniejszenia dochodów.

Interes w takim rozwiązaniu mogą mieć także niektóre podmioty komercyjne, np. sieci salonów optycznych czy prywatne kliniki, które preferują model, w którym optometryści i optycy są podporządkowani lekarzom. Taka struktura ułatwia kontrolę wynagrodzeń specjalistów ochrony wzroku i zwiększa zyski placówek. Może też prowadzić do zatrudniania osób po kursach refrakcji, bez odpowiedniego wykształcenia, w celu zwiększenia rentowności.

Reklama

Drugim problemem jest podważanie kompetencji optometrystów. Środowisko okulistyczne może uważać, że optometryści nie są wystarczająco przygotowani do badania wzroku na takim poziomie, jak lekarze.

PZ: A są przygotowani? 

ML: Moim zdaniem są profesjonalnie przygotowani do realizacji swoich zadań. Do tej pory mieliśmy kształcenie w trybie pięcioletnich studiów magisterskich jak również bardzom popularne kształcenie podyplomowe. Oba sposoby zapewniały solidne wykształcenie. Aktualna ustawa przewiduje tylko jeden tryb przygotowania do zawodu optometrysty. Pierwsze lata poświęcone będą nauce optyki, a kolejne dwa lata studiów magisterskich to intensywne kształcenie w zakresie optometrii. 
Sama ukończyłam Akademię Medyczną w Poznaniu na kierunku optometria, choć moje studia miały charakter podyplomowy po studiach optycznych, program obejmował szeroki zakres przedmiotów medycznych, takich jak farmakologia, anatomia czy histopatologia. To dowód na to, że optometryści posiadają nie tylko wiedzę techniczną, ale także medyczną, która pozwala im profesjonalnie zajmować się korekcją wad wzroku.

Reklama

Małgorzata Leszczyńska podała ogólne zadanie optometrysty:

1. Badanie wzroku: Optometrysta specjalizuje się w ocenie ostrości wzroku i wykrywaniu wad refrakcji (krótkowzroczność, dalekowzroczność, astygmatyzm). Przeprowadza badania diagnostyczne, aby określić, czy pacjent potrzebuje korekcji wzroku oraz jakiego rodzaju pomoc zapewni mu dobre widzenie.

2. Dobór korekcji okularowej i soczewek kontaktowych: Na podstawie wyników badań optometrysta dobiera odpowiednie okulary lub soczewki kontaktowe, uwzględniając indywidualne potrzeby pacjenta. Udziela porad dotyczących użytkowania i pielęgnacji soczewek kontaktowych.

Reklama

3. Wykrywanie i diagnozowanie niektórych schorzeń oczu: Optometrysta jest w stanie wykryć pewne schorzenia oczu, takie jak zaćma, jaskra czy zmiany degeneracyjne siatkówki. W przypadku podejrzenia choroby oczu optometrysta kieruje pacjenta do okulisty.

4. Terapia widzenia obuocznego: Optometrysta może prowadzić terapię widzenia obuocznego, która ma na celu poprawę współpracy między oczami.

5. Wykonywanie badań przesiewowych: W swojej praktyce optometryści mogą wykonywać badania przesiewowe, które pomagają w wykryciu problemów wzrokowych lub chorób oczu.

Reklama

Właściwy dobór okularów i soczewek kontaktowych - główne zadanie optometrysty

PZ: A z takiego praktycznego punktu widzenia, czy zgodzi się Pani z tym, że optometrysta może lepiej dobrać okulary albo soczewki, bo trudni się tylko w tym, niż okulista, który ma wiele innych funkcji zawodowych?

ML: Zgodzę się. Optometrysta skupia się wyłącznie na problemach wzrokowych, na dobieraniu korekcji okularowej, czy soczewek kontaktowych i skupia się na tych zaburzeniach, które mogą wynikać z różnego rodzaju wad wzroku, ustawień oczu, czy różnego rodzaju anomalii związanych z prawidłowym widzeniem. Natomiast okulistyka bardzo mocno skupia się na chorobach oczu i ich leczeniu. Poza tym podczas zdobywania specjalizacji jest tak wiele materiału do opanowania, że korekcja wzroku poprzez dobieranie okularów jest bardzo ograniczona.

Prowadzę salon optyczny od ponad 30 lat. W tym czasie wielokrotnie widziałam, jak okuliści przyjeżdżają do Cechu Optyków w Warszawie, aby uczyć się wykonywania refrakcji pod okiem naszych wykładowców. To pokazuje, że już wcześniej zdobywali wiedzę od optometrystów i nadal chcą pogłębiać swoje umiejętności w tym zakresie. Skoro sami lekarze uznają wartość tej wiedzy i chcą ją zgłębiać, to trudno podważać kompetencje optometrystów w zakresie korekcji wzroku.

Reklama

PZ: To tylko pokazuje, jak ważny jest zawód optometrysty i jak ważna jest jego autonomia. Dobrze dobrane okulary lub soczewki są podstawą naszego funkcjonowania w rzeczywistości. Wzrok jest przecież najważniejszym zmysłem.

ML: Tak, wzrok jest najważniejszym zmysłem człowieka. Patrząc procentowo,  80 proc. bodźców ze środowiska odbieramy przez oczy. Można prawidłowo wykonać badanie wzroku, przepisać okulary zgodnie ze sztuką, ale jeśli zostaną źle wykonane przez optyka to nie uzyska się dobrego efektu końcowego, który może wpłynąć na całe życie. Wszystko ma swoje konsekwencje. Zapowiada się, że o nasze oczy będą nadal dbały osoby bez odpowiedniego wykształcenia i to jest bardzo niebezpieczne.

Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych z marca 2024 roku oficjalnie uznaje optometrystów za zawód medyczny. To uznanie podkreśla rolę optometrystów w systemie opieki zdrowotnej. Optometryści potrafią samodzielnie podejmować decyzje. Potrafią się rozwijać, chcą się rozwijać, uczą się. I są bardziej dostępni dla ludzi, dla opieki zdrowotnej niż okuliści, bo jednak do okulisty potrzebne jest skierowanie, a do optometrysty nie. W tej chwili coraz częściej dobry okulista mówi: ja się zajmuję swoją działką, idźcie do optometrysty, ponieważ on lepiej dobierze Wam okulary. 

Sprzeciw środowiska optometrystów - szanse na zmiany 

PZ: Myśli Pani, że sprzeciw środowiska optometrystów ma szansę dotrzeć do rządu? Czy jest szansa na to, żeby zarządzenie zostało zmienione? 

ML: Ja liczę na to, że jest taka nadzieja. Od dłuższego czasu odbywają się spotkania z Polskim Towarzystwem Optometrii i Optyki i przedstawicielami środowiska. Została powołana komisja trójstronna przy Ministerstwie Zdrowia, i tam się toczą dyskusje dotyczące naszej przyszłości. 

To, co szczególnie nas niepokoi w świetle zmian w rozporządzeniu, to brak spójności w postrzeganiu zawodów związanych z ochroną wzroku. W Polsce funkcjonują cztery profesje zajmujące się zdrowiem oczu: okulista, optometrysta, ortoptysta i optyk. Wszystkie te zawody muszą ze sobą współpracować, ponieważ każdy z nich odgrywa kluczową rolę w procesie zapewniania pacjentom prawidłowej korekcji wzroku.

Co z tego, że okulista wystawi prawidłową receptę, optometrysta dobrze dobierze okulary, a ortoptysta skutecznie przeprowadzi terapię wzrokową, jeśli finalnie optyk nie wykona okularów poprawnie? Tymczasem nowe przepisy wprowadzają chaos i niejasności, ponieważ optometrysta jest wciąż mylony z optykiem. To powoduje niezrozumienie istoty ich pracy i może negatywnie wpłynąć na jakość opieki wzrokowej.

Dlatego liczymy na to, że jeśli będziemy uświadamiali ludzi oraz przedstawicieli w Ministerstwie Zdrowia i będziemy pisali różnego rodzaju publikacje, to ktoś w końcu zauważy wagę i zasadność naszych starań o lepsze funkcjonowanie tych zawodów w Polsce.

PZ: A czym zajmuje się ortoptysta?

ML: Ortoptysta to specjalista zajmujący się diagnozowaniem i terapią zaburzeń widzenia obuocznego oraz ustawieniem oczu. Przykładowo, jeśli dziecko ma zeza, to ortoptysta prowadzi terapię, aby w przyszłości mogło widzieć nie jedno, lecz trójwymiarowy obraz. To oczywiście duże uproszczenie, ponieważ ortoptyści wykonują znacznie więcej zadań w ramach swojej specjalizacji.

Dotychczas ortoptyści dobierali okulary jedynie w kontekście ćwiczeń wzrokowych. Jednak w nowym rozporządzeniu przyznano im więcej uprawnień zawodowych niż optometrystom, mimo że ich wykształcenie ogranicza się do dwuletnich szkół policealnych. To budzi wątpliwości co do zasadności tych zmian i ich wpływu na jakość opieki wzrokowej.
I stanie się to, co powiedziała Pani na początku rozmowy: zamiast zwiększyć dostępność do specjalistów, to ona się ograniczy. 

PZ: Czego jeszcze obawiają się Państwo w kontekście nowego Rozporządzenia?

ML: Rozporządzenie ma niższą rangę niż ustawa i może zostać zmienione w każdej chwili. Ustawa również może zostać nowelizowana, co budzi nasze obawy. Istnieje ryzyko, że w pewnym momencie zostanie wprowadzone karanie za wykonywanie czynności zawodowych optometrystów przez inne osoby, co bezpośrednio dotknie optyków, którzy częściowo wykonują te zadania.

W efekcie może dojść do drastycznego ograniczenia dostępu do opieki wzrokowej. Jeśli z rynku zniknie kilka tysięcy optyków zajmujących się pomiarami refrakcji, pacjenci zostaną pozbawieni możliwości szybkiej i profesjonalnej korekcji wzroku, co znacząco pogorszy sytuację w systemie ochrony zdrowia.

Obecnie w Polsce działa około 4,5 tysiąca salonów optycznych, a w niemal każdym z nich pracuje osoba zajmująca się badaniem wzroku. Tymczasem liczba zarejestrowanych optometrystów wynosi około 3 tysięcy, co oznacza, że nie byliby oni w stanie zapewnić odpowiedniej dostępności usług dla wszystkich pacjentów.

Podsumowując, zachowanie niezależności zawodu optometrysty leży w interesie zarówno pacjentów, jak i całego systemu opieki zdrowotnej. Ograniczenie ich roli nie tylko utrudni dostęp do profesjonalnej korekcji wzroku, ale także pogłębi problemy kadrowe w branży.

Sprzeciw środowiska specjalistów ochrony wzroku wobec degradacji zawodu optometrysty

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/03/2025 15:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    optyk nie bada wzroku - niezalogowany 2025-03-24 12:25:01

    Niestety wiele jest tutaj nieprawdziwych informacji. Optyk nie posiada kompetencji związanych z określaniem refrakcji i doboru okularów lub soczewek. Jest to samozwańcza praktyka będąca następstwem oszczędzania pieniędzy przez zakłady optyczne na zatrudnianiu wykwalifikowanych specjalistów. Przestrzegam wszystkich aby podczas każdego badania wzroku weryfikowali kto je wykonuje ponieważ w branży optycznej jest wielka patologia i handlowanie okularami narażając pacjenta na błędy związane z brakiem odpowiedniej wiedzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości