W czwartkowym posiedzeniu Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie nie wzięli udziału przedstawiciele Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Ochrony Zdrowia. Warunkiem ich udziału w spotkaniu jest obecność premiera. Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz posdkreśla, że rząd nie dyktuje kto ma reprezentować komitet.
- Prosiłbym z zasad czystej kultury, żeby nikt nie mówił kto ze strony rządu powinien uczestniczyć w rozmowach. Jeżeli minister zdrowia został powołany na to stanowisko, to jest w pełni uprawniony do zabierania głosu w zakresie ochrony zdrowia - mówił dziennikarzom przed spotkaniem w Centrum Dialog rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz.
W poniedziałek, gdy przedstawiciele Komitetu nie przyszli na spotkanie z ministrem zdrowia, zapowiadał on, że zaproszeń na odrębne spotania już nie będzie, a przedstawiciele Komitetu mogą wziąć udział w czwartek w posiedzeniu Zespołu Trójstonnego.
Jednak z tego zaproszenia przedstawiciele też nie skorzystali. Oczekują bowiem na spotkanie z udziałem premiera. Do premiera oraz do Jarosława Kaczyńskiego skierowali w czwartek list, w którym deklarują, że sa otwarci na dialog.
Rozmowy o ścieżce wzrostu wynagrodzeń
Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewidz poinformował dziennikarzy, czego będą dotyczyły rozmowy w ramach posiedzenia Zespołu Trójstronnego. - Jednym z punktów rozmów - tym najistotniejszym - jest ścieżka wzrostu wynagrodzeń w ochronie zdrowia na kolejne lata do 2027 roku - mówił.
- Ten punkt dotyczy realizacji dużej części postulatów między innymi komitetu protestacyjnego, który to ubolewam, że mimo zaproszeń, nie pojawił się na dzisiejszym spotkaniu - dodał rzecznik MZ.
- Dziwię się, że komitet zamiast uczestniczyć w rozmowach na tak ważny temat, zgromadził się pod Kancelarią Premiera i nie pofatygował się na spotkanie - ocenił W. Andrusiewicz.
Minister w pełni uprawniony do rozmów
Odnosząc się do postulatu Komitetu, aby w spotkaniu z nimi wziął udział premier, rzecznik MZ stwierdził: "Żadnej ze stron nie dyktujemy kto ma uczestniczyć w rozmowach. Nie dyktujemy komitetowi kto ma go reprezentować. Nie mówimy kto ma być przewodniczącym OZZPiP i kto ma reprezentować pielęgniarki w rozmowach".
- Dlatego prosiłbym z zasad czystej kultury, żeby nikt nie mówił kto ze strony rządu powinien uczestniczyć w rozmowach. Jeżeli minister zdrowia został powołany na to stanowisko, to jest w pełni uprawniony do zabierania głosu w zakresie ochrony zdrowia - argumentował W. Andrusiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!