Komitet Protestacyjno-Stajkowy Ochrony Zdrowia skierował w czwartek list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także do premiera. Prosza w nim o "podjęcie realnego dialogu i współdziałania dla ratowania publicznej ochrony zdrowia, która obecnie kona".
Jak zadeklarowali w liście przedstawiciele Komitetu, są gotowi do rozmów i współpracy, aby ratować publiczną ochronę zdrowia.
"Wiemy, że bez radykalnych i natychmiastowych reakcji Rządu RP to się nie uda. Jednocześnie wiadomo, że nie uda się to Wam bez nas" - czytamy w liście.
Nieudana współpraca z A. Niedzielskim
Według Komitetu, rząd w tych działaniach musi być reprezentowany przez odpowiedniego, wiarygodnego i merytorycznego przedstawiciela, a według protestujących obecny minister "wielokrotnie dowiódł, że nie rozumien i nie uważa publicznej ochrony zdrowia za kwestię społeczną, a tylko jako nadmierny wydatek budżetowy".
Jak podkreśla Komitet, "całkowicie nieudana współpraca" z A. Niedzielskim, jego "błędy w ocenie sytuacji, wybiórcze podejmowanie działań w istotnych dla systemu sprawach oraz usilne podtrzymywanie autorytarnych, niekorzystnych deczyjii pogłębiają zapaść systemu ochrony zdrowia".
Komitet przypomina, że podczas spotkania z ministrem w Karpaczu, otrzymał od A. Niedzielskiego zapewnienie o wspólnym spotkaniu z udziałem premiera. "Zostaliśmy przez Ministra Zdrowia kolejny raz okłamani"- piszą protestujący.
"Zamiast uczciwego dialogu i rozwiązywania problemów wciąż mamy do czynienia ze strony Ministra z ignorowaniem największych grup zawodowych i oburzającymi manipulacjami medialnymi wzorowanymi na walce z obywatelami w czasie PRL"- oceniają przedstawiciele Komitetu.
Nie chodzi tylko o podwyżki
Zwracają uwagę, że protestują nie tylko o podwyższenie wynagrodzeń, jak mylnie interpretuje się ich postulaty, ale głównym celem protestu jest zmiana złej ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i wzrost nakładów, ale też poprawa bezpieczeńśtwa pacjentów i pracowników, a także lepsze wykokrzystanie kadr medycznych czy lepsza wycena świadczeń.
Według Komitetu, "zmiany potrzebne są tu i teraz".
"Właśnie dlatego, przez wzgląd na polskich pacjentów oraz reprezentowanych przez nas medyków wciąż jesteśmy gotowi do rozmów, jednak Rząd RP musi być w nich reprezentowany przez osobę dającą gwarancję uczciwej i rzetelnej współpracy w trosce o zdrowie i życie Polek i Polaków" - zakończyli list przedstawiciele Komitetu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!