Bardzo szkoda, że przedstawicieli Komitetu Protestacyjno-strajkowego nie było na spotkaniu - oceniła Bogna Janke, minister z biura dialogu w Kancelarii Prezydenta po zorganizowanym tam w środę spotkaniu.
Przedstawiciele Komitetu na porannym briefingu zapowiedzieli, że nie będą brali udziału w tym spotkaniu i zaprosili prezydencką minister na popołudniowe spotkanie Komitetu w siedzibie FZZ
Jak poinformowała podczas briefingu po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim, które odbyło się w południe, B. Janke wzięli w nim udział m.in. wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, a także członkowie Rady ds. ochrony zdrowia przy Prezydencie, czyli Jarosław Pinkas oraz Maria Ochman, a także przedstawiciele środowiska zawodów medycznych.
Dialog środowiska z ministerstwem trwa?
- To spotkanie bardzo dobre, merytoryczne. Miałam okazję poznać część problemów środowiska. Dowiedziałam się, że dialog z ministrerstwem zdrowia trwa, zwłaszcza jeżeli chodzi o ratowników medycznych. Według wiceministra Waldemara Kraski w przyszłym tygodniu może dojść do przełomu w rozmowach z ratownikami - mówiła B. Janke.
Podkreśliła, że "na spotkanie nie stawili się ci, którzy są w Komitecie Protestacyjno-Strajkowym". - Wiedziałam o tym od przedwczoraj, bo wystosowali list, w którym zażądali spotkania z Prezydentem RP - dodała.
Nieobecni nie mają racji
- Uważamy to za niepoważne, nieprofesjonalne. Bardzo szkoda, że tych państwa nie było na spotkanieu. Nieobecni nie mają racji - to najlepsze podsumowanie tej sytuacji - stwierdziła B. Janke.
Jak zaznaczyła, na dwie minuty przed spotkaniem w Kancelarii dostała maila, w którym Komitet zaprasza ją na spotkanie w środę o godz. 15.30 w siedzibie FZZ. Jednocześnie przyznała, że nie weźmie w nim udziału ze względu na inne zaplanowane w tym czasie obowiązki.
- Po dzisiejszym spotkaniu mam refleksję, że istotą demokracji jest dialog. Tam gdzie są postulaty i żądania, należy spotkać się przy stole i rozmawiać o nich, aby znaleźć porozumienie - wskazała.
Jak mówiła, kancelaria prezydenta zaproponowała dzisiejsze spotkanie w roli mediatora, instytucji, która może pomóc w rozmowie. - Dobrze się stało, że dziś spotkałam się z częścią tego środowiska. Boleję, że nie było reprezentowane całe środowisko - stwierdziła. Zapewniła jednocześnie, że jest otwarta na spotkania i zaprasza do Pałacu Prezydenckiego.
Dopytywana przez dziennikarzy o to, czy spotkanie w Kancelarii miało sens bez obecności przedstawicieli Komitetu, odparła: "Jeżeli ktoś ma jakieś postulaty, to powinien szukać porozumienia, a nie stawaiać warunki". Jak oceniła, warunek obecności premiera lub prezydenta na spotkaniach jest ostry i nie sprzyjaja osiągnięciu porozumienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!