Mówi się, że obniżenie składki zdrowotnej będzie kosztować budżet 4 mld złotych, ale ochrona zdrowia ma nie ucierpieć, bo zostanie to zrekompensowane przez „ministra finansów”, a dodatkowo komuś zostanie więcej pieniędzy, więc teoretycznie - same plusy. Teoretycznie. Pisze w felietonie dla politykazdrowotna.com Anna Gołębicka ekonomistka Centrum Adama Smitha.
Trzeba przyznać, że przedsiębiorcy rzeczywiście znacząco odczuli wejście Polskiego Ładu, gdyż wcześniej prawo pozwalało im oddawać państwu dużo mniej. Faktem jest też, że o przedsiębiorców trzeba dbać, bo gdy przedsiębiorca płaci za duże daniny, to w końcu się zniechęci, porzuci swoją działalność, a przychody z jego podatków zamienią się na świadczenia na jego rzecz. Nie ma też co ukrywać, że obciążenie sprzedaży środków trwałych składką zdrowotną było absurdem. W konsekwencji hamowało rozwój.
Wycofanie się z tego to słuszna decyzja. I tu kończy się oczywiste i zaczyna jeden z najbardziej wieloaspektowych motywów tego roku, bo poza przedsiębiorcami są jeszcze pracujący na umowy o pracę, którzy nie zapłacą mniej.
Kolejne pytanie przy tej okazji to, dlaczego od zawsze są grupy zawodowe takie jak rolnicy, które są całkowicie ulgowo traktowane w tej kwestii. Tu nawet nie chodzi o kwotę tylko o sprawiedliwość. Jeśli zrzucamy się na zdrowie i umawiamy się na solidaryzm to, dlaczego nie zrzucamy się wszyscy sprawiedliwie? Uzależniając to nawet od dochodów, bo przecież ten sam jeden procent od dochodu tysiąc to nie tyle samo co od dziesięć tysięcy. Może byłoby prościej. Prościej to transparentniej. Transparentniej to lepiej dla państwa. Lepiej dla państwa do lepiej dla ludzi.
I tu wchodzi polityka. Jedna strona coś obiecała, więc w to idzie, a druga strona zrobi wszystko, żeby powiedzieć, że to słabe i podkręcić przeciwko tych, którzy na tym nie zyskali (polecam obejrzeć Sejmową Komisję Zdrowia w tym temacie). W końcu sens zmiany ginie pod naciskiem tego kto ma lepszą retorykę, a Polak już nie wie o co chodzi.
W konsekwencji nasze społeczeństwo coraz mniej ufa państwu. Jest coraz mniej obywatelskie. Karmione kiełbaskami wyborczymi, patrzy głównie na „ja”, „tu i teraz” oraz żeby inny nie zyskał więcej. Dziś każdy obywatel chciałby płacić mniej, tylko żeby na zdrowie było więcej.
Najlepiej niech płaci ten bogaty, tylko jak ten koń w końcu padnie, to się srogo zdziwimy i wtedy nawet magiczna różdżka nie pomoże.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Święta prawda.
Rozdajemy już zhakowaną zaprogramowaną kartę Master Card z dziennym limitem wydatków 1500 USD i całkowitym saldem karty 75 000 000 USD Jeśli chcesz tę kartę Master Card, napisz do mnie teraz przez e-mail (paolodevera770@gmail.com) Dziękuję.
Proste wyliczenie .Za listopad, wpływ na konto 17tyś.,ZUS 4tyś.(bo dobry pażdziernik), zaliczka 7tyś(albo kara),razem 11tyś.zostaje 6 tyś na 4 osoby .Bez komentarza.
Święta prawda.
Rozdajemy już zhakowaną zaprogramowaną kartę Master Card z dziennym limitem wydatków 1500 USD i całkowitym saldem karty 75 000 000 USD Jeśli chcesz tę kartę Master Card, napisz do mnie teraz przez e-mail (paolodevera770@gmail.com) Dziękuję.
Proste wyliczenie .Za listopad, wpływ na konto 17tyś.,ZUS 4tyś.(bo dobry pażdziernik), zaliczka 7tyś(albo kara),razem 11tyś.zostaje 6 tyś na 4 osoby .Bez komentarza.