Sejmowa komisja zdrowia debatowała we wtorek nad projektem nowelizacji ustawy o Agencji Badań Medycznych. Nowelizacja przewiduje m.in. możliwość finansowania przez Agencję nie tylko badań klinicznych, ale też eksperymentów badawczych. Komisja pozytywnie zaopiniowała projekt i przyjęła kilka poprawek.
Projekt noweli ustawy o ABM został przyjęty przez rząd pod koniec maja
We wtorek odbyło się pierwsze czytanie projektu na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia. Wiceminister zdrowia Anna Goławska wyjaśniała, że celem noweli jest usprawnienie działalności ABM i szersze wsparcie działalności innowacyjnej w ochronie zdrowia.
- Dzięki zmianom, Agencja będzie mogła udzielać wsparcia finansowego nie tylko na badania kliniczne, ale także na eksperymenty badawcze. Będzie miała możliwość doboru właściwego wsparcia merytorycznego na potrzeby realizowanych przez siebie działań. W tym celu wyłączono stosowanie przepisów o zamówieniach publicznych w odniesieniu do angażowania ekspertów do oceny wniosków o dofinansowanie oraz innych ocen i opinii dotyczących realizacji zadań Agencji - mówiła A. Goławska.
W myśl projektu Agencja będzie też otrzymać dotację celową na finansowanie lub dofinansowanie kosztów inwestycji. To da jej możliwość zakupu np. środków trwałych, ale też wartości niematerialnych i prawnych.
- Zmiana przewiduje też pozostawienie do dyspozycji Agencji środków z odpisu NFZ niewykorzystanych w danym roku, na kolejne lata z przeznaczeniem na ten sam cel co pierwotny - mówiła A. Goławska.
Według posła Rajmunda Millera, zapisy o powoływaniu ekspertów z pominięciem przepisów o zamówieniach publicznych oraz o możliwości przesunięcia niewykorzystanych przez ABM środków na kolejny rok, mogą powodować pewne nadużycia lub niegospodarność. Powołał się przy tym na opinię Biura Analiz Sejmowych.
Z kolei przewodniczący komisji Tomasz Latos bronił zapisów o przenoszeniu niewykorzystanych środków na kolejny rok argumentując, że lepiej takie środki przesunąć i efektywnie wydać w kolejnym roku niż wydawać je "na siłę" przed końcem roku. Jednocześnie był sceptyczny wobec propozycji pominięcia zasad dot. zamówień publicznych.
Wątpliwości próbowała rozwiać wiceminister A. Goławska. Jak przekonywała, procedura zamówień publicznych trwa dość długo, a także nie daje gwarancji, że do konkursu zgłoszą się najlepsi eksperci z danej dziedziny. Jak wskazała, odstępstwa od zapisów dot. zamówień publicznych stosowane są m.in. w lotnictwie i eksperci prawa lotniczego nie są wyłaniani w ramach przetargów.
Z kolei Wojciech Maksymowicz zgłaszał zastrzeżenia na to, że projekt nowelizacji o Agencji Badań Medycznych zawiera też zmianę przepisów o certyfikowaniu, co zupełnie nie wiąże się z zakresem ustawy o ABM. Jak przekonywał samorząd zawodowy bardzo dobrze radził sobie z tymi zadaniami przez 30 lat, więc po co zmieniać obowiązujące zapisy.
T. Latos tłumaczył, że gdy zmiana jakiś zapisów jest pilna, to wówczas dopisuje się to do innych ustaw.
Z kolei A. Goławska przypomniała, że "ustawa o dokumentach publicznych uregulowała sposobu wydawania prawa wykonywania zawodu w taki sposób, że narzucono to na ministra zdrowia. W praktyce decyzja o tym, że ktoś dostaje prawo wykonywania zawodu należy do poszczególnych samorządów zawodowych, a samo wydanie dokumentu - należy do ministra zdrowia". Dodała, że wydłużenie o rok zapisów dot. dokumentów publicznych wymusiło pilną potrzebę wydania przepisów przywracających możliwość wydawania prawa wykonywania zawodu przez samorządy zawodowe. Dodała, że chodzi więc o pozostawienie dotychczasowych uprawnień samorządów zawodowych do wydawania prawa wykonywania zawodu.
Teraz projekt ustawy trafi do drugiego czytania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!