Blisko 3,6 mld zł z Funduszu Medycznego trafiło już do dyspozycji Narodowego Funduszu Zdrowia. Informacja przekazana w Sejmie przez wiceministra zdrowia Tomasza Maciejewskiego ma kluczowe znaczenie dla stabilności finansowej systemu ochrony zdrowia, który od miesięcy zmaga się z luką budżetową i opóźnieniami w płatnościach dla szpitali.
W poniedziałek weszła w życie nowelizacja ustawy o Funduszu Medycznym, która umożliwiła przekazanie Narodowemu Funduszowi Zdrowia kwoty około 3,6 mld zł. To efekt decyzji legislacyjnych podjętych w Sejmie w odpowiedzi na narastające problemy finansowe systemu ochrony zdrowia i sygnalizowane przez szpitale trudności z terminowymi płatnościami.
O skutkach nowelizacji mówił właśnie w Sejmie wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, informując, że środki z Funduszu Medycznego są już formalnie w dyspozycji NFZ. Jak podkreślił, mechanizm ich wykorzystania ma pozwolić na rozliczenie nadwykonań w zakresie świadczeń nielimitowanych, co jest szczególnie istotne dla placówek realizujących kosztowne procedury.
Informacje przedstawione w Sejmie zostały potwierdzone przez Centralę Narodowego Funduszu Zdrowia. W rozmowie z Polską Agencją Prasową NFZ przekazał, że kwota blisko 3,6 mld zł z Funduszu Medycznego została już uwzględniona w planie finansowym Funduszu i znajduje się w jego dyspozycji.
Z informacji Centrali NFZ wynika, że środki te do końca roku muszą trafić do oddziałów wojewódzkich, a następnie do placówek medycznych. To oznacza, że pieniądze mają realnie zasilić system jeszcze przed zamknięciem roku budżetowego, co ma znaczenie dla płynności finansowej szpitali.
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, omawiając przeznaczenie środków, zwrócił uwagę, że Fundusz będzie udostępniał pieniądze oddziałom wojewódzkim NFZ, które następnie zapłacą za nadwykonania w zakresie nielimitowanych świadczeń. To właśnie w tym obszarze narastały w ostatnich miesiącach największe napięcia pomiędzy płatnikiem a świadczeniodawcami.
Maciejewski odniósł się również do obaw dotyczących dostępności leczenia onkologicznego. Jak podkreślił, Ministerstwo Zdrowia nie notuje problemów z dostępnością do leczenia onkologicznego, co ma potwierdzać, że mimo trudnej sytuacji finansowej systemu kluczowe obszary opieki zdrowotnej pozostają zabezpieczone.
Przekazanie 3,6 mld zł z Funduszu Medycznego ma bezpośredni związek z luką finansową w budżecie NFZ oraz problemami z realizacją płatności. Jesienią Narodowy Fundusz Zdrowia szacował, że w 2025 roku deficyt w systemie ochrony zdrowia może wynieść nawet 14 mld zł. W tym kontekście środki z Funduszu Medycznego pełnią rolę doraźnego wsparcia stabilizującego system.
Sytuację finansową systemu komentowała w ubiegłym tygodniu minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Odnosząc się do perspektywy zamknięcia roku budżetowego, wskazała, że
dotacje od ministra finansów, pieniądze wygospodarowane z Ministerstwa Zdrowia, środki ze sprzedaży obligacji i Funduszu Medycznego pozwolą zamknąć rok pozytywnie.
Wypowiedź ta pokazuje, że Fundusz Medyczny jest jednym z kilku filarów finansowania, które mają zapobiec pogłębieniu kryzysu.
Mimo zapewnień resortu zdrowia, że wszystko jest pod kontrolą, szpitale w ostatnich miesiącach sygnalizowały przesuwanie planowanych zabiegów w związku z opóźnionymi płatnościami NFZ. Według minister zdrowia skala wstrzymywania przyjęć do szpitali jest jednak porównywalna do zeszłorocznej, co sugeruje, że obecna sytuacja nie odbiega znacząco od wcześniejszych napięć finansowych w systemie.
Przekazanie 3,6 mld zł z Funduszu Medycznego do dyspozycji NFZ ma więc znaczenie nie tylko księgowe, lecz także praktyczne. Od tempa i sposobu rozdysponowania tych środków zależy, czy placówki medyczne będą w stanie zamknąć rok bez dalszego ograniczania dostępności świadczeń i czy uda się ustabilizować sytuację przed kolejnym rokiem budżetowym.
Źródło: PAP/MH
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze