W Sejmie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany. Podczas spotkania zaprezentowano raport „Między potrzebą a kontrolą” dotyczący aktywnych użytkowników marihuany w Polsce. Temat wywołał sporo emocji.
W Sejmie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany. Spotkanie zgromadziło parlamentarzystów, ekspertów i przedstawicieli organizacji pozarządowych. Głównym punktem programu była prezentacja nowego raportu dotyczącego użytkowników marihuany w Polsce.
Podczas posiedzenia zaprezentowano raport pt. „Między potrzebą a kontrolą. Portret aktywnych użytkowników marihuany w Polsce”. Dokument przedstawia sylwetkę osób sięgających po marihuanę w różnych celach – zarówno rekreacyjnych, jak i zdrowotnych. Autorzy raportu podkreślają, że wiele z tych osób to funkcjonujące w społeczeństwie osoby dorosłe, posiadające pracę i życie rodzinne, które korzystają z marihuany w sposób świadomy i kontrolowany.
Podczas spotkania głos zabrał Ryszard Petru – poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i przewodniczący tego zespołu. Przedstawił główne cele oraz plany działań, które mają doprowadzić do zmiany obowiązującego prawa w Polsce w zakresie posiadania marihuany.
Na początku Ryszard Petru wyjaśnił, dlaczego powstał parlamentarny zespół i jakie są jego główne założenia:
- Plan jest bardzo prosty. Chcemy wprowadzić zasadę depenalizacji posiadania marihuany w Polsce – powiedział Ryszard Petru.
Ryszard Petru podkreślił, że choć cel może wydawać się skromny, to jego realizacja byłaby dużym krokiem naprzód:
- Wydaje nam się, że to będzie i tak olbrzymie osiągnięcie, jak nam się to uda zrobić.
W trakcie wystąpienia przewodniczący poinformował, że zespół przygotował już pierwszą wersję projektu ustawy:
- Mamy przygotowany wstępny projekt ustawy, który mówi o depenalizacji osób do 15 gram.
Jednym z trudniejszych tematów okazała się kwestia uprawy na własny użytek. Ryszard Petru zaznaczył, że powodzenie projektu zależy od poparcia ze strony innych ugrupowań:
- Chodzi o to, że musimy zdobyć większość parlamentarną do tego typu rozwiązania. I musimy zejść na poziom pragmatyzmu parlamentarnego.
Reklama
Jak dodał, w pracach zespołu biorą udział przedstawiciele różnych formacji politycznych.
- Prawdopodobnie złożymy ten projekt ustawy tuż na początku czerwca. No i celem jest to, żeby to przeszło, a nie żeby się odbiło w Sejmie.
Raport oparty na danych z aplikacji Cannabi, przedstawił Maciej Skorko ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, badacz i przedsiębiorca. Badanie rozpoczęło się 20 kwietnia 2024 roku. Dzięki zaangażowaniu Fundacji 420 i ogromnemu zasięgowi rapera Maty, aplikacja Cannabi dotarła do tysięcy młodych osób w Polsce. Zainteresowanie przeszło najśmielsze oczekiwania:
- Zasięg, jaki wygenerowało to wydarzenie, był przytłaczający. Nie ukrywam, że z trudem radziliśmy sobie z usługą zainteresowania, które to narzędzie, które ta aplikacja wzbudziła, na pewno za sprawą Maty, który ma olbrzymi zasięg i wykorzystał go w niezwykle szacownej sprawie.
Cannabi została stworzona po to, by pomóc użytkownikom zrozumieć ich relację z konopiami i sprawdzić, czy nie jest ona problemowa:
- Została stworzona po to, żeby można było w pierwszej kolejności zrozumieć swoją relację z konopią, z marihuaną, rozpoznać, czy jest ona problemowa, a następnie próbować w jakiś sposób tę relację zmienić.
Reklama
Aplikacja została pobrana ponad 22 tysiące razy, a aż 17 tysięcy osób aktywnie z niej korzystało, pozostawiając ogromną ilość danych.
- Ponad pół miliona odpowiedzi użytkownicy zostawili w aplikacji. To są odpowiedzi opisujące nie tylko to, jak używają, kim są, ale także odpowiedzi dotyczące tego, jak żyją, jak funkcjonują, co ich trapi, jakie widzą wyzwania w swoim życiu.
Większość uczestników badania to osoby młode – w wieku 15–24 lata, głównie mężczyźni mieszkający w dużych miastach. Jak podkreślił Maciej Skorko, nie jest to grupa reprezentatywna dla całej populacji, ale pozwala lepiej zrozumieć codzienne życie regularnych użytkowników marihuany:
- Zdecydowana większość użytkowników aplikacji to byli młodzi mężczyźni […] Są to przede wszystkim ludzie, którzy uczą się, pracują, tworzą. Są to po prostu obywatele, którzy jednocześnie mają pewnego rodzaju refleksję nad swoim nawykiem.
Maciej Skorko zaznaczył, że wszystkie dane były zbierane anonimowo. Uczestnicy dzielili się jednak bardzo intymnymi informacjami – m.in. o uzależnieniach, motywacjach i codziennych trudnościach:
- Nie jesteśmy w stanie dojść do tego, kim oni są i nas nigdy to nie interesowało, ale mówili nam o sobie bardzo intymne, prywatne, osobiste rzeczy.
Reklama
Zebrany materiał badawczy jest – według Macieja Skorko – największym tego typu zbiorem danych na temat użytkowników marihuany w Polsce:
- Te dane stanowią łącznie o największym tego typu zbiorze, jaki jest mi znany na pewno, jeżeli chodzi o Polskę, opisującym właśnie regularnych użytkowników marihuany.
Maciej Skorko podkreślił, że wnioski z raportu powinny być wykorzystane nie tylko w Polsce, ale również na poziomie międzynarodowym.
- Mam nadzieję, że doczeka się ono także przekładu na język angielski, ponieważ wierzę, że informacje, które tutaj dzisiaj wydaliśmy, mogą kształtować nie tylko politykę Polski, ale także politykę antynarkotykową u wielu innych krajów.
Reklama
- To są odpowiedzi opisujące nie tylko to, jak używają, kim są, ale także odpowiedzi dotyczące tego, jak żyją, jak funkcjonują, co ich trapi – mówił Maciej Skorko.
Z raportu wynika, że około 30% uczestników badania to mieszkańcy dużych miast, którzy uczą się, pracują, mają rodziny i refleksję nad swoimi nawykami. To osoby, które nie traktują używania marihuany jako buntu, ale jako część codzienności, z którą chcą się zmierzyć.
Dane są konkretne: niemal 60% badanych deklaruje codzienne lub prawie codzienne używanie marihuany.
– Średnie przeciętne użycie to około 3,7 grama tygodniowo – mówił badacz.
– Deklaracje powyżej 15 gramów tygodniowo to już niewielki odsetek – około 2,7% – dodał.
To jeden z bardziej niepokojących fragmentów raportu.
- To wedle wszelkich badań jeden z prekursorów konsekwencji negatywnych użytkowania marihuany – podkreślił Maciej Skorko.
Najczęściej użytkownicy wskazywali, że używają marihuany dla relaksu, towarzystwa, rozrywki i poprawy nastroju.
– Dopiero na piątym miejscu pojawia się zapomnienie o trudnościach, a używanie w kontekście imprezowym to zaledwie 7–10%.
Reklama
Marihuana towarzyszy im często w domowym zaciszu, samotnie, nawykowo, ale też w kontaktach z naturą i ze znajomymi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Polskie debatowanie w sejmie przypomina mi debaty Ludowego Frontu Judei w filmie Żywot Briana; efekty podobne. Założę się, że nic z tego nie będzie prócz niekończących się dyskusji i gadania.
Dyskusje w Sejmie w sprawie konopii to Latajacy Cyrk Monty Pythona. Można się nieźle ubawić.
Polskie debatowanie w sejmie przypomina mi debaty Ludowego Frontu Judei w filmie Żywot Briana; efekty podobne. Założę się, że nic z tego nie będzie prócz niekończących się dyskusji i gadania.
Dyskusje w Sejmie w sprawie konopii to Latajacy Cyrk Monty Pythona. Można się nieźle ubawić.