Reklama

Scrollowanie wcale nie jest odpoczynkiem. Napędza spiralę pędu i strachu

Choć wygląda niewinnie, to przeciąganie palcem po telefonie wcale nie relakasuje, nie daje odpocząć i nie zabija nudy. Scrollowanie napędza FOMO, czyli strach przed tym, że coś nas ominie. Bycie ciągle online oznacza podwyższony poziom adrenaliny, kortyzolu i dopaminy.

Nie ma wątpliwości, że media społecznościowe nie są z zasady złe i z ich używania wynikają wyłącznie negatywne zjawiska. Służą do podtrzymywania kontaktów i wymiany informacji. Zwłaszcza wśród młodych ludzi.

Problemy zaczynają się, gdy mówimy już o uzależnieniu od mediów społecznościowych i internetu. Niestety staje się to coraz powszechniejsze. Jak wynika z raportu „Nastolatki” NASK (państwowa agenda badawcza), już jeden na trzech nastolatków wykazuje objawy uzależnienia od internetu.

Reklama

Kiedy scrollowanie staje się problemem

Korzystanie z social mediów samo w sobie nie szkodzi. Problem pojawia się wtedy, gdy ekran zaczyna wypierać sen, naukę i realne relacje. Algorytmy są projektowane tak, by maksymalnie angażować, a młode, niedojrzałe umysły są na to szczególnie podatne.

Młodzi są niemal stale online, a obraz rzeczywistości w sieci jest mocno wyidealizowany – mówi Anna Borkowska z NASK.

Porównywanie własnego życia z perfekcyjnymi obrazami z internetu może prowadzić do obniżonej samooceny, smutku i poczucia bezwartościowości.

Reklama

Presja ideałów i skutki psychiczne

Niedoścignione wzorce wyglądu i stylu życia sprzyjają kompleksów oraz negatywnemu obrazowi własnego ciała. To z kolei może rodzić zazdrość, agresję, a w skrajnych przypadkach – wycofanie z życia społecznego.

Organizm w ciągłym pobudzeniu

Ciągłe powiadomienia utrzymują mózg w stanie alarmu. Organizm jest stale „na czujce”, co oznacza przewlekły stres i podwyższony poziom adrenaliny, kortyzolu i dopaminy. To prosta droga do uzależnienia.

Działa tzw. dopaminowa pętla nagrody: im więcej bodźców, tym więcej ich potrzebujemy – wyjaśnia Kamil Oleszkiewicz z NASK.

Reklama

Co ważne, układ nagrody reaguje już na samo oczekiwanie nowej treści, co sprzyja kompulsywnemu sprawdzaniu telefonu.

FOMO – lęk przed wypadnięciem z obiegu

Scrollowanie napędza FOMO, czyli strach przed tym, że coś nas ominie. Choć często chodzi o błahe treści, lęk ten jest irracjonalny i silny. – To obawa przed utratą doświadczeń i poczuciem bycia poza grupą – tłumaczy Oleszkiewicz.

Dlaczego potrzebujemy nudy

Nadmiar bodźców prowadzi do przeciążenia informacyjnego, problemów z koncentracją i drażliwości. Szczególnie groźna jest nieumiejętność znoszenia ciszy i nudy, które są kluczowe dla rozwoju kreatywności i regeneracji mózgu.

Reklama

Według UNICEF (2025) brak ciszy sprzyja lękom, problemom z emocjami oraz wzrostowi zaburzeń depresyjnych u młodych ludzi.

Jak odzyskać równowagę cyfrową

Jeśli czujemy, że scrollowanie wymyka się spod kontroli, warto wprowadzać małe zmiany.

Zacznijmy od drobiazgów, np. poranka bez telefonu – radzi Marta Witkowska z NASK.

Proste sposoby na przerwę od ekranu:

  • znajdźmy aktywności offline (spacer, spotkanie bez telefonu),

  • zaplanujmy codzienną „godzinę offline”,

  • stawiajmy sobie wyzwania, np. dzień bez mediów społecznościowych.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: NSK/sko Aktualizacja: 01/01/2026 11:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości