Reklama

Apel do premiera. Samorządy chcą zmian w ustawie o płacach w szpitalach

Starostowie apelują do szefa rządu o zawieszenie obowiązywania ustawy dotyczącej minimalnych wynagrodzeń w podmiotach leczniczych. Argumentują, że obecne zarobki są już na odpowiednim poziomie, a kolejne podwyżki jedynie pogarszają sytuację finansową szpitali.

Chodzi o ustawę z 2017 roku, znowelizowaną w 2022 r. Na jej podstawie ustalana jest minimalna płaca w podmiotach leczniczych. Ostatnia nowelizacja przepisów była odpowiedzią na protesty i postulaty środowisk zawodowych, m.in. pielęgniarek – jednej z grup najniżej wynagradzanych w ochronie zdrowia.

Podwyżka co roku

Zgodnie z przepisami wynagrodzenie zasadnicze jest powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej, z uwzględnieniem współczynnika określonego w stosownym rozporządzeniu.

Dodatkowo dyrektorzy szpitali są zobowiązani co roku, w lipcu, aktualizować płace, stosując wyliczone najniższe wynagrodzenie.

Reklama

Zadłużenie szpitali powiatowych

Temu właśnie sprzeciwiają się starostowie. Jak podkreślają, szpitale powiatowe znajdują się w coraz trudniejszej sytuacji finansowej.

Zgodnie z oficjalnymi danymi Ministerstwa Zdrowia, od 2020 roku do końca pierwszego kwartału bieżącego roku zadłużenie szpitali powiatowych w Polsce wzrosło o 60 proc., czyli o ponad 3,3 mld zł. Obecnie osiągnęło poziom blisko 8,8 mld zł.

Apel do premiera

W związku z tym starostowie postulują czasowe zawieszenie obowiązywania ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w podmiotach leczniczych. Takie stanowisko przyjął Konwent Powiatów Województwa Lubelskiego.

Reklama

„Cel ustawy, czyli poprawa sytuacji płacowej pracowników ochrony zdrowia, został w znacznej mierze osiągnięty. Wynagrodzenia personelu medycznego wzrosły w ostatnich latach w sposób istotny. Jednocześnie mechanizmy finansowania systemu ochrony zdrowia nie zostały dostosowane do tempa wzrostu kosztów wynikających z ustawy” – oceniają samorządowcy.

To pieniądze szpitali

Starostowie podkreślają, że choć podwyżki są narzucane przez państwo, to nie idą za nimi środki z budżetu centralnego. Koszty te ponoszą same szpitale, co dodatkowo zwiększa ich zadłużenie.

Reklama

„Postulujemy zainicjowanie prac legislacyjnych zmierzających do powiązania wzrostu wynagrodzeń z realnym poziomem finansowania świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz środków przekazywanych z budżetu państwa. Wynagrodzenia przyznawane na tak wysokim poziomie pracownikom służby zdrowia są przez inne grupy zawodowe odbierane jako przejaw braku równego traktowania – np. w przypadku pracowników administracji rządowej wzrost ten wyniósł zaledwie 5 proc.” – napisano w apelu do premiera.

Reklama

Lista postulatów

To jednak nie jedyny postulat samorządowców. W wystąpieniu do rządu zwrócili się oni również o:

  • terminowe wypłacanie przez NFZ należności za tzw. nadwykonania,

  • wprowadzenie mechanizmu zwiększania wartości kontraktów szpitalnych o wysokość nadwykonań zrealizowanych w poprzednim roku,

  • umożliwienie szpitalom prowadzącym działania restrukturyzacyjne – np. zmniejszającym liczbę łóżek lub likwidującym oddziały – przenoszenia zakontraktowanych środków na inne formy opieki medycznej, takie jak opieka długoterminowa, hospicyjna czy rehabilitacyjna, bardziej odpowiadające bieżącym potrzebom lokalnych społeczności.

    Reklama

Starostowie zwracają uwagę, że rosnące koszty pracy, energii, leków i materiałów medycznych sprawiają, iż szpitale nie są w stanie samodzielnie udźwignąć dodatkowych obciążeń finansowych bez systemowych mechanizmów wsparcia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: sko Aktualizacja: 21/10/2025 11:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości