Reklama

Trwa protest w Narodowym Instytucie Onkologii

PAP
08/09/2022 10:15

W tej chwili na 12 sal operacyjnych działa góra 5. Brakuje nam ich ewidentnie, a to sprawia, że wykonujemy około 20 operacji dziennie mniej - przyznał rzecznik Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie Mariusz Gierej.

Od poniedziałku  5 września sytuacja kadrowa w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie jest bardzo trudna. Nie odbyło się wtedy  21 operacji, czyli większość zaplanowanych zabiegów. Do pracy nie przyszło 14 instrumentariuszek, które przedstawiły zwolnienia lekarskie. 

Braki kadrowe na blokach operacyjnych w NIO dalej trwają.

"W poniedziałek na bloku operacyjnym 14. osób poszło na zwolnienie lekarskie, czyli są chore. W związku z tym, niestety, część sal operacyjnych musieliśmy wyłączyć" - powiedział rzecznik NIO, Mariusz Gierej.

Reklama

Zwolnienia zostały wystawione do piątku, więc w Centrum Onkologii odbywają się jedynie te operacje, które są niezbędne ze względu na stan pacjentów.

"To są kwalifikowane zabiegi. Oznacza to, że naczelny chirurg z lekarzami prowadzącymi ustalają, które zabiegi są absolutnie pilne, które ratują zdrowie i życie pacjenta, więc muszą być wykonane natychmiast. Są też zabiegi, które można przełożyć - na przykład o tydzień czy dwa tygodnie. A również są zabiegi, które spokojnie mogą zaczekać chwilę dłużej. To jest żywy organizm, nad którym czuwa nasz naczelny chirurg i stara się tak zrobić, aby nasi pacjenci byli bezpieczni i zaopiekowani" - wyjaśnił.

Reklama

Rzecznik stwierdził: "My nie wiemy, czy w ogóle powinniśmy przypuszczać, że to (absencja instrumentariuszek - PAP) ma podłoże płacowe. Bo należy pamiętać, że mamy tu pacjentów ciężko chorych, których życie jest bardzo istotne i zagrożone" - powiedział. Zaznaczył, iż ciężko jest podejrzewać, żeby instrumentariuszki prowadziły strajk "bez poinformowania wcześniej pracodawcy".

Rzecznik pytany, czy trwają rozmowy o podwyżkach instrumentariuszek, odparł, że "indywidualne w ogóle się nie odbywają i nikt nie zgłaszał takiej potrzeby".

Reklama

Przypomniał, że NIO już w styczniu podjął decyzję o podwyżkach dla pracowników, a na przełomie lutego i marca zostały uzgodnione ze związkami zawodowymi i pracownikami dwie tury podwyżek.

Zaznaczył, że na przełomie lutego i marca zrealizowano pierwszą podwyżkę dla wszystkich pracowników NIO; uzgodniono, że kolejna tura nastąpi po zatwierdzeniu regulaminu wynagrodzenia, bo dotychczasowy "był stary a sytuacja rynkowa i prawna bardzo się pozmieniała". Został więc przygotowany nowy regulamin wynagradzania, który na początku sierpnia trafił do konsultacji, do wszystkich związków zawodowych.

Reklama

"Mieliśmy 2-3 spotkania ze związkami zawodowymi w tej sprawie, przyjęły projekt i pracują nad własnymi uwagami do niego, żeby to było spójne i żeby wszystkie argumenty zostały uzgodnione" - poinformował. Zaznaczył, że w sierpniu odbyło się spotkanie z pielęgniarkami oddziałowymi. "To są zwykłe rozmowy, które trwają" - podkreślił.

Dodał, że w tym czasie weszła w życie ustawa o minimalnym wynagrodzeniu przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia. "Wzięliśmy tę ustawę, wprowadziliśmy u nas tak, jak ministerstwo sobie życzyło" - zaznaczył i zapowiedział, że Instytut będzie realizował kolejne podwyżki zgodnie z umową. 

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości