Na posiedzeniu Sejmu odbyło się drugie czytanie projektu zakładającego zlikwidowanie składki od sprzedaży środków trwałych. Po raz kolejny pojawił się wniosek o odrzucenie całości projektu, dlatego rządowa propozycja została z powrotem odesłana do połączonych komisji zdrowia i finansów publicznych.
W Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowej propozycji zlikwidowania składki od sprzedaży środków trwałych. Z uwagi na zgłoszony wniosek o odrzucenie projektu ustawy w całości, Marszałek Sejmu zdecydował o odesłaniu jej do połączonych komisji zdrowia i finansów publicznych w celu dalszego procedowania.
Taki sam wniosek złożyli 26 listopada, na posiedzeniu komisji, posłowie koła Razem. Pisaliśmy o tym tutaj:
Podczas czytania w Sejmie pojawiły się te same wątpliwości, co podczas ostatnich prac w komisjach, czyli te dotyczące przede wszystkim finansowania dziury w budżecie NFZ, która powstanie po wprowadzeniu nowych przepisów oraz o vacatio legis.
Jeśli chodzi o wyrównanie dla Funduszu po wejściu w życie zmian rozliczania składki zdrowotnej, wiceminister finansów Marcin Łoboda zapewniał, że w budżecie państwa na 2025 roku zostały zabezpieczone środki na ten cel.
- W ustawie budżetowej na 2025 rok zostały zabezpieczone wydatki budżetowe zgodnie z art. 131 ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, czyli przysłowiowe 6,5%, co przekłada się na prawie 221,2 mld zł, jeśli chodzi o budżet państwa na rok 2025. Same nakłady na świadczenie opieki zdrowotnej to 183,6 mld zł i to jest wzrost o przeszło 34%, co daje kwotę około 40 mld zł. Dodatkowo te zmiany, które są proponowane w wysokiej izbie odnośnie zmiany podejścia do składki zdrowotnej, są przewidziane przepisami ustawy budżetowej na 2025, zgodnie z art. 131 ustawy o świadczeniach zdrowotnych, również poprzez dotacje podmiotowe dla NFZ. W związku z tym ten ubytek 1 mld zł, o których mówimy plus 500-600 mln złotych czyli około 1,5 mld zł, jest przewidziane w rezerwie celowej. Dopiero uchwalenie tej ustawy pozwoli nam uruchomić ewentualnie tą dotację - tłumaczył wiceszef resortu finansów.
Reklama
Paweł Jabłoński (PiS), odnosząc się do często podnoszonego ostatnio tempa procedowania projektu i kwestii wprowadzenia przepisów w życie, podważył konstytucyjność tych przepisów.
- [...] jeśli przepisy nie zostaną opublikowane do końca listopada, a wydaje się to niezwykle mało prawdopodobne, a okazałoby się, że w wyniku tej zmiany część podatników znalazłoby się w sytuacji mniej korzystnej, to taka odpowiedź, jaka znalazła się w materiale prasowym, że to nie jest podatek, to jest składka - to jest danina publiczna. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie się w tych sprawach wypowiadał. Spóźniliście się z tą ustawą, dopiero się dogadaliście na ostatniej prostej, pędzicie do przodu, nie zważając na te regulacje, które są w systemie. Więc tu jest zasadnicze pytanie - czy macie analizy, które potwierdzają, "tak, to jest zgodne z Konstytucją" (pisownia oryginalna) - mówił poseł PiS w Sejmie.
Reklama
W odpowiedzi na tę wypowiedź, wiceminister finansów podkreślał, że wyroki TK, które mówią o przynajmniej 30 dniowym vacatio legis (czasie od przyjęcia ustawy do wprowadzenia jej przepisów w życie) nie dotyczą prawa w zakresie składki zdrowotnej.
- Jeżeli te zmiany są korzystne, to również mogą wejść w trakcie roku podatkowego czy roku budżetowego - dodawał Marcin Łoboda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze