Reklama

Ryzyko uzależnienia, to ukryty koszt pracy ratownika medycznego?

Ratownicy medyczni na co dzień spotykają się z bardzo traumatycznymi sytuacjami, stanami zagrożenia życia, a także ze śmiercią. Ich praca jest związana z ogromnym poczuciem odpowiedzialności, presją oczekiwań własnych, czy oczekiwań otoczenia, oraz potrzebą szybkiego działania. To wszystko powoduje ogromny stres, z którym często ratownicy nie potrafią sobie poradzić sami. Z całą pewnością nie powinni być z tym sami, ale są, bo wciąż brakuje systemowych rozwiązań.

Podczas IX Ogólnopolskiej Konferencja Naukowo-Szkoleniowej „Wsparcie Psychologiczne w Ratownictwie Medycznym”  poruszany był temat uzależnień wśród ratowników medycznych. 

Jedną z możliwych konsekwencji niemożności poradzenia sobie ze stresem coraz częściej jest sięganie po różnego rodzaju szybkie i łatwe "rozwiązania", takie jak alkohol, czy inne używki, jak leki psychotropowe, do których ratownicy medyczni mają dość łatwy dostęp, praktycznie nieograniczony. 

Reklama

Leki psychotropowe działają na układ nerwowy i często prowadzą do “rozładowania stresu”, a na pewno złagodzenia poziomu tego wewnętrznego cierpienia i traumy, którą ludzie przeżywają. Ale także łagodzenia objawów różnych zaburzeń psychicznych, które w konsekwencji długotrwałej pracy w tym zawodzie ratownika medycznego, towarzyszą znacznie częściej niż w innych zawodach medycznych, a tym bardziej niż w populacji ogólnej 

- mówi prof. dr hab. n. med. Marcin Wojnar, Kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i dodaje:

Reklama

Sięganie po leki psychotropowe może prowadzić do rozwoju uzależnienia i to jest jedna z tych konsekwencji, z którą często ratownicy mierzą się czasami po długich miesiącach, czy latach używania tych środków. Ale także należy pamiętać, że używanie leków psychotropowych jest niebezpieczne i może nieść ze sobą zagrożenie w codziennej pracy, bo ono wpływa na zarówno na szybkość reakcji, na koordynację psychoruchową, jak i na szybkość podejmowania decyzji. 

Co więcej jak przypomina prof. dr hab. n. med. Marcin Wojnar:

Reklama

Leki psychotropowe mogą powodować trudności w koncentracji uwagi, problemy związane z udzielaniem właściwej, adekwatnej pomocy, czy reagowaniem na sygnały, które ratownik powinien błyskawicznie odczytać, umieć je powiązać i wiedzieć, jak w danej sytuacji zareagować, a leki niewątpliwie to tłumią, osłabiają i powodują osłabienie efektywności w pracy ratownika, żeby już nie mówić o pogłębieniu zagrożenia życia dla osób, które ratują w tych codziennych sytuacjach”. 

Jak więc bezpiecznie stosować farmakologię przy leczeniu zaburzeń psychicznych?

Jeżeli już na przykład ratownik medyczny potrzebuje przyjmować leki, to one przede wszystkim powinny być przyjmowane w uzgodnieniu z lekarzem, który będzie monitorował stan psychiczny ratownika i będzie kontrolował to leczenie, będzie decydował o właściwym leku, który powinien być przepisane i przyjmowany 

Reklama

- mówi profesor Wojnar i dodaje:

Lekarz będzie także patrzył na objawy, czy pacjent reaguje na dane leczenie, czy ma działania niepożądane, które w efekcie przyjmowania leków mogą się pojawić. Będzie dopasowywał dawkę, będzie dopasowywał pory przyjmowania leków do warunków pracy, czy sposobu pracy danego ratownika. A przede wszystkim będzie czuwał nad tym, żeby przyjmowanie leków nie odbywało się samodzielnie bez nadzoru, bez kontroli. I żeby unikać takich leków, które mają potencjał uzależniające, a w szczególności benzodiazepin, leków z grupy Z, tych niebenzodiazepinowych leków nasennych oraz opioidów, bo to są te grupy leków, po które ratownicy sięgają najczęściej. 

Reklama

Warto mieć świadomość, że często sama farmakologia to nie wszystko.

Psychoterapia jest równie ważna, co farmakoterapia?

To, co jest niezwykle ważne, to także sięganie po właściwą pomoc psychologiczną i to zarówno we własnym zakresie, dlatego, że jest wiele technik i możliwości łagodzenia, czy radzenia sobie ze stresem, łagodzenia tego napięcia, lęku, depresji, ale także sięgania po pomoc profesjonalną psychoterapeutyczną i my w tej chwili podchodząc do leczenia wszelkich zaburzeń psychicznych, my psychiatrzy, zawsze współpracujemy z psychoterapeutami, bo uważamy, że łączenie, pomocy farmakologicznej i psychologicznej, czyli farmakoterapii i psychoterapii jest najbardziej skuteczne

Reklama

- podsumowuje profesor Marcin Wojnar.

Czy medyk musi iść L4, gdy mierzy się z zaburzeniem psychicznym?

Na pewno nie zawsze jest konieczne korzystanie ze zwolnienia lekarskiego, dlatego, że wszystko zależy od nasilenia objawów, ich wpływu na funkcjonowanie człowieka i zdarza się tak, że my często nie kierujemy osób, którymi się opiekujemy, na zwolnienie lekarskie, dlatego, że oni mogą spokojnie pracować, przyjmując leki i korzystając z psychoterapii

- mówi profesor Marcin Wojnar.

Często jest nawet tak, że kontynuowanie pracy jest czynnikiem terapeutycznym i także współgra z tym oddziaływaniem terapeutycznym.

Reklama

Dlaczego medycy mają duży problem z tym, żeby przyznać, że potrzebują pomocy?

Wszelkie zawody medyczne, to dotyczy nie tylko lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, ale wszystkie osoby, które pracują przy udzielaniu pomocy medycznej innym ludziom, mają jeden z zasadniczych kłopotów, jakim jest przyznanie się do własnych problemu, do własnych słabości, do objawów, które czasami u siebie zauważają, nie zauważają 

- podsumowuje profesor Marcin Wojnar i dodaje:

Czasami jest tak, że my bardzo silnie tłumimy te emocje, które doświadczamy, które przeżywamy na co dzień w pracy w ratowaniu innych. Nie przyznajemy się przed sobą samym do tych emocji, tym bardziej nie mówimy o nich innym, a uważamy, że my sobie zawsze poradzimy, bo tak jesteśmy kształceni w tych zawodach i przygotowywani do pracy, żeby nie zwracać uwagi na własne potrzeby. A tutaj zawsze trzeba pamiętać o tym, żeby pomagać skutecznie innym trzeba przede wszystkim pomóc sobie. 

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/11/2024 16:41
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rm - niezalogowany 2024-11-15 16:36:09

    Temat rzeka... tak sądzę obserwując ludzi z którymi pracowałem lub pracuję, obserwując samego siebie (tak, w pewnym momencie człowiek jest świadomy, że poza ulgą i odprężeniem przynoszonym dzięki danej substancji, tak naprawdę się zabija - ale nic z tym nie robi, tylko obserwuje). Niezliczone ilości nieprzespanych nocy w pracy i poza pracą, przewlekłe bóle (głównie kręgosłupa), ataki paniki, zaległości w życiu rodzinnym i przyjaciół- to tylko o sobie teraz piszę (a ile jest takich osób? Mnóstwo) i znajdujesz rzecz, która jest jak plaster na ranę, skorzystasz? Są pewnie osoby "odpowiedzialne" i nie skorzystają. Ja skorzystałem i znam wielu co skorzystało, żałuję ale nadal w to brnę. I ta cholerna świadomość, że tak naprawdę się zabijasz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Nina Nowak 2024-11-19 12:43:39

    Dziękuję za podzielenie się swoim trudnym doświadczeniem. Mam nadzieję, że właśnie między innymi dzięki nagłaśnianiu tego tematu - braku systemowego wsparcia dla medyków - wreszcie uda się coś zmienić.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości