Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec wystąpił do Prezesów Sądów Apelacyjnych i Okręgowych. Zwraca uwagę, że sprawy dotyczące błędów medycznych często długo się ciągną, wymagają analiz, a w razie przegranej pacjent walczący o zdrowie może znaleźć się w trudnej sytuacji finansowej.
Postępowania cywilne o błędy medyczne bez wątpienia należą do jednych z najbardziej skomplikowanych.
Sąd prowadzący sprawę niemalże zawsze musi uzyskać wiadomości specjalne i w tym celu powołuje biegłego z zakresu medycyny. Nierzadko powoływanych jest kilku biegłych, których opinie nie są ze sobą spójne, a wręcz bywają sprzeczne. Nawet zespoły interdyscyplinarne biegłych niejednokrotnie nie dają jednoznacznych odpowiedzi na stawiane im przez sąd pytania. Wielokrotnie są wydawane opinie uzupełniające przez biegłych – wskazuje Rzecznik Praw Pacjenta.
Z powyższych względów sprawy te trwają bardzo długo i są wyjątkowo kosztowne. Pacjenci są przekonani o swojej racji i w oparciu o taką ocenę sprawy decydują się na wytoczenie powództwa. Nie da się jednak przewidzieć wyniku tego typu sprawy i wielu pacjentów przegrywa swoje procesy. Z tym zaś wiążą się określone konsekwencje, w tym konieczność poniesienia kosztów procesu.
Pacjenci dochodzący roszczeń przed sądami to osoby nierzadko w bardzo trudnej sytuacji często w trakcie bardzo kosztownego leczenia albo już po nim – dodaje Rzecznik Praw Pacjenta.
Zgodnie z art. 102 Kodeksu postępowania cywilnego w szczególnie uzasadnionych przypadkach sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Dlatego Rzecznik Praw Pacjenta zwrócił się do 45 Prezesów Sądów Apelacyjnych i Okręgowych, wskazując na możliwość stosowania ww. przepisu na rzecz pacjentów, po uwzględnieniu indywidualnego charakteru każdej sprawy.
Wystąpienie Rzecznika Praw Pacjenta do Prezesów Sądów Apelacyjnych i Okręgowych
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!