Rzecznik Praw Obywatelskich przygotował raport, w którym ocenia skutki pandemii w różnych sektorach. Wskazuje co zrobiono źle i jak to poprawić. Ochronie zdrowia rzecznik poświęcił jeden z działów raportu.
Według RPO Marcina Wiącka, pandemiczne przepisy przygotowywano w pośpiechu, bez dostatecznej oceny ich zgodności z Konstytucją, a wady takiej legislacji potwierdzają Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny. Teraz trzeba więc wyeliminować jej skutki oraz przygotować państwo na możliwe podobne wyzwania w przyszłości.
Jeżeli chodzi o ochronę zdrowia, to - jak przekonuje RPO - wobec pogłębienia w pandemii problemów tego sektora, powinno dojść do debaty - ponad politycznymi podziałami – nad jego gruntowną reformą.
"Nasze opracowanie dotyczy w głównej mierze działań RPO – w związku ze skargami obywateli, doniesieniami medialnymi oraz badaniem spraw z urzędu – w trakcie pierwszych trzech fal pandemii" - pisze Marcin Wiącek we wstępie. Jak dodaje, obecnie przychodzi nam się mierzyć już z czwartą falą. Ale zasadnicze problemy w funkcjonowaniu państwa, legislacji, organizacji opieki zdrowotnej, działalności gospodarczej czy usług administracyjnych, nie zostały rozwiązane. Nie nastąpiła też oczekiwana zmiana, jeśli chodzi o niekiedy nieuporządkowany tryb reagowania na poszczególne zagrożenia i problemy, zwłaszcza nieskoordynowane działania na poziomie państwa i samorządów.
W sześćdziesięciostronicowym raporcie wśród pięciu działów, jeden poświęcono ochronie zdrowia. Pozostałe dotyczą administracji, przedsiębiorców, prawa podatkowego oraz praw konsumentów.
Zapewnić potrzeby zdrowotne ludzi oraz prawa pacjentów
Jak podkreśla RPO, czas pandemii jest okresem troski o zapewnienie potrzeb zdrowotnych i prawa pacjentów,a system ochrony zdrowia przechodzi jedną z najtrudniejszych prób ostatnich lat.
"Ponadto okres pandemii jeszcze bardziej uwidocznił nierozwiązane dotychczas i nawarstwiające się problemy systemu ochrony zdrowia, m.in. kadrowe czy dostępność świadczeń. Świadczy to o niewystarczającym przygotowaniu systemu ochrony zdrowia na pogłębiającą się pandemię" - ocenia Rzecznik.
Potrzebna ponadpolityczna debata o reformie systemu
Według niego, problemy ochrony zdrowia powinny być przyczynkiem do przeprowadzenia ponad politycznymi podziałami debaty na temat gruntownej reformy systemu ochrony zdrowia, w tym jej finansowania. Jednym z centralnych elementów - jak przekonuje M. Wiącek - powinna być kwestia zapewnienia odpowiedniej liczby kadry medycznej oraz godnego jej wynagradzania.
Zwraca też uwagę, że zwiększenie wydolności ochrony zdrowia jest tym bardziej istotne, że nie do końca jeszcze poznane są długofalowe skutki zdrowotne wynikające zarówno z zachorowań na COVID-19, jak z paraliżu ochrony zdrowia w dobie pandemii w zakresie leczenia innych chorób.
Opieka covidowa
Rzecznik przypomnial, że w związku z regulacjami specustawy covidowej zostały wydane polecenia dotyczące przekształcenia szpitali wieloprofilowych w jednoimienne, które miały udzielać świadczeń pacjentom wymagającym hospitalizacji z podejrzeniem lub zakażeniem COVID-19, a dyrektorzy szpitali musieli w krótkim czasie zmienić strukturę organizacyjną.
Według RPO, towarzyszył temu brak wytycznych i jednolitego kierunku działania, co powodowało chaos i dezinformację, a oddziały covidowe niejednokrotnie bez sprawdzenia, czy w danym miejscu występują właściwe warunki techniczne (np. czy pozwala na to system wentylacji).
Wskazał też na problemy z zapewnieniem środków ochrony osobistej dla personelu, przepełnienie szpitali i przekształcanie oddziałów w covidowe kosztem innych pacjentów.
Ponadto - jak czytamy w raporcie - "okres pandemii COVID-19 uwidocznił brak koordynacji działań między pogotowiem a szpitalem. Dochodziło do wielogodzinnych kolejek karetek przed szpitalami, zgonów pacjentów w karetkach", a szpitale borykały się z niedostatkami respiratorów, jak i również z brakami kadrowymi do ich obsługi.
Jak podkreśla RPO, wciąż aktualny pozostaje problem braków kadrowych i niewystarczającego wynagrodzenia personelu medycznego.
"Obecnie z uwagi na niedobory personelu medycznego m.in. pediatrów, neurologów, internistów szpitale zawieszają działanie oddziałów szpitalnych. Sytuacji kadrowej nie poprawiają wypowiedzenia składane przez lekarzy, którzy wyrażają swoją dezaprobatę dla panującej sytuacji w ochronie zdrowia, czy też protesty medyków (tzw. białe miasteczko). Zastrzeżenia budzą regulacje, które według niektórych przedstawicieli zawodów medycznych przyznają im krzywdzące oraz zbyt niskie wynagrodzenie względem potrzeb danej grupy zawodowej" - wylicza RPO w raporcie.
Funkcjonowanie opieki niecovidowej
Skutki nieprzygotowywania ochrony zdrowia do walki z pandemią przełożyły sie też - jak zauważa RPO - na problemy pacjentów cierpiących na inne choroby lub dolegliwości w dostępie do świadczeń.
"Przede wszystkim nie była w pełni zapewniona opieka zdrowotna osobom w stanie nagłym, w szczególności w przypadku problemów kardiologicznych, nadciśnienia, stomatologicznych, a także osób posiadających przewlekłe choroby i cierpiących onkologicznie oraz wymagających niezwłocznie rehabilitacji, np. po wypadku samochodowym. Chaos w funkcjonowaniu publicznej służby zdrowia pogłębiało odwoływanie planowych wizyt i operacji. Poradnie anulowały wizyty kontrolne, odwoływane były również badania diagnostyczne dla kobiet w ciąży takie jak USG, zamykano ginekologiczne gabinety lekarskie, odwoływano zajęcia szkoły rodzenia, występował braki opieki położnej środowiskowej, jak i odwoływano lub przesuwano zabiegi kardiologiczne przy jednoczesnym braku wyznaczania nowych terminów – co powodowało wydłużenie kolejki do zabiegów kardiochirurgicznych" - wylicza RPO.
Dodaje, że jednocześnie pacjenci nie mieli jasnej informacji, gdzie mogą otrzymać świadczenie w przypadku ograniczenia przyjęć w danej palcówce medycznej. "Sytuacja ta stanowiła, bez wątpienia, realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego" - ocenia RPO.
Według RPO, ograniczenie dostępu do pomocy w stanach nagłych wpłynęło na konieczność poszukiwania przez pacjentów usług medycznych na rynku komercyjnym.
Rzecznik zwraca też uwagę na ograniczenia w dostępie do leczenia dla pacjentów onkologicznych, ale także do opieki psychiatrycznej zarówno dla dzieci, jak i osób dorosłych. Chodzi o przypadki zamykania oddziałów i odsyłanie pacjentów do domu. Według RPO problemu nie rozwiązała też powstająca na początku pandemii sieć placówek opieki środowiskowej, ponieważ opieka taka nie mogła być realizowana i ograniczała się do udzielania teleporad, a liczba zakontraktowanych przez NFZ placówek nie była wystarczająca, aby zaspokajać zwiększone potrzeby dzieci i młodzieży w tym zakresie.
Gdzie prawa pacjenta?
Stan pandemii COVID-19 niewątpliwie wpłynął na sposób i organizację udzielania świadczeń. Według RPO, niektóre prawa pacjentów nie były przestrzegane, a przygotowane rekomendacje dotyczące możliwości odwiedzin pacjentów w szpitalach nie ujęły problemu w sposób kompleksowy i nie dotyczą m.in. pacjentów małoletnich przebywających na oddziałach pediatrycznych (i innych oddziałach szpitalnych) przez ich rodziców lub opiekunów oraz szczególnych przypadków, takich jak wizyta pożegnalna pacjenta chorego terminalnie.
Według RPO, "brak jednoznacznego stanowiska Ministra Zdrowia w tym zakresie powoduje chaos informacyjny i organizacyjny".
Program szczepień przeciw COVID-19
RPO opisał też problemy jakie pojawiły się w zakresie programu szczepień przeciwko COVID-19. Zdaniem RPO, w rozporządzeniu wprowadzającym program szczepień p/COVID-19 zabrakło zasad (kryteria kolejności) dostępu obywateli do tych szczepień. Problematyczny - według rzecznika - okazał się również status szczepień przeciwko SARS-CoV-2 (nie zostały one uwzględnione jako szczepienia zalecane (...); nie dokonano także nowelizacji koszyka świadczeń gwarantowanych) oraz kryteria wyboru grup priorytetowych (pominięto np. osoby mające zgodnie z art. 47c ustawy o świadczeniach prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejnością, opiekunów osób podlegających opiece paliatywnej, osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunów, osoby z przewlekłymi chorobami np. SM).
Raport wskazuje, że stwierdzono również problemy na etapie dystrybucji szczepionek i sposobu organizacji szczepień, np. poważnym utrudnieniem okazał się niewystarczający dostęp osób obłożnie chorych lub z trudnościami w samodzielnym poruszaniu się do mobilnych punktów szczepień. Ponadto organizacja nie uwzględniła wielu ograniczeń, z jakimi borykają się osoby starsze oraz osoby z niepełnosprawnościami.
Źródło: RPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!