Czy renty wdowie ulegną zmianie? Coraz więcej seniorów skarży się na surowe limity łączenia emerytury z rentą rodzinną po zmarłym małżonku. W czwartek, 24 lipca, posłowie z Komisji Petycji pochyłą się nad jedną z petycji złożonych przez seniorkę, która domaga się sprawiedliwości dla wdów i wdowców. Według danych ZUS, aż ponad 86 tys. osób nie otrzymało świadczenia, bo nie spełniło warunków ustalonych przez ustawodawcę. Kluczowy problem? Limit dochodów, który skutecznie blokuje dostęp do świadczenia.
Renta wdowia nie przysługuje osobom, które pobierają emeryturę przekraczającą trzykrotność najniższej emerytury. Po marcowej waloryzacji oznacza to kwotę około 5634 zł. Jeśli więc wdowa lub wdowiec otrzymuje emeryturę wyższą — renta rodzinna po zmarłym współmałżonku nie zostanie przyznana.
To właśnie ten limit stał się przedmiotem petycji, którą do Sejmu skierowała jedna z seniorek (jej dane pozostają anonimowe). Petycja trafiła do Komisji Petycji, która zajmie się sprawą w środę, 24 lipca.
W swojej petycji seniorka pisze wprost:
- Moja obecna emerytura jest przecież efektem zgromadzonych przeze mnie pieniędzy w ZUS. Mój mąż, który zmarł w wieku 60 lat, przez całe życie pracował i opłacał składki. Nie pobrał ani jednej emerytury. Dlaczego więc nie mogę otrzymać środków, które zgromadził?
Autorka petycji zwraca uwagę, że pierwotna wersja ustawy o rentach wdowich zakładała znacznie wyższy limit – trzykrotność średniej emerytury (czyli około 10 tys. zł). Przepis został jednak zmieniony, a limit znacząco obniżony, co wyklucza wiele kobiet z prawa do świadczenia.
Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji przygotowało opinię prawną do petycji. Zawiera ona kluczową tezę: renta wdowia ma charakter świadczenia socjalnego, a więc skierowana jest przede wszystkim do osób o niższych dochodach.
- Ograniczenie wpływa istotnie na krąg uprawnionych. Dotyczy to zwłaszcza osób, których emerytury są wyższe – mimo że one również tracą część domowego budżetu po śmierci małżonka – czytamy w opinii.
Co więcej, prawnicy wskazują na możliwy efekt uboczny obecnych regulacji: seniorzy mogą być zniechęceni do kontynuowania pracy zawodowej, ponieważ wyższa emerytura odbierze im prawo do renty rodzinnej.
Choć głosów niezadowolenia przybywa, resort rodziny nie planuje szybkich korekt. Rząd zapowiedział, że przegląd programu rent wdowich nastąpi dopiero w 2028 roku. Do tego czasu obowiązywać będą obecne limity, które wielu seniorów uważa za krzywdzące i niesprawiedliwe.
Trzeba zaznaczyć, że renta wdowia przysługuje wdowie lub wdowcowi, jeśli ich własna emerytura nie przekracza trzykrotności najniższej emerytury (ok. 5634 zł po waloryzacji w 2024 roku). Świadczenie przyznaje ZUS na podstawie przepisów o rentach rodzinnych.
Nie ma wątpliwości, że świadczenia nie otrzymają osoby, których emerytura jest wyższa niż ustalony limit. Dotyczy to wielu seniorów z wyższymi świadczeniami, mimo że również tracą część budżetu domowego po śmierci małżonka.
Na podstawie powyższych danych można stwierdzić, że kluczowym wskaźnikiem pozostaje limit dochodu. Wysokość renty wdowiej wylicza się proporcjonalnie – do wysokości świadczenia po zmarłym małżonku, ale tylko do momentu, w którym łączny dochód nie przekroczy 3 × najniższej emerytury. Dokładna tabela na 2025 rok zostanie opublikowana przez ZUS po waloryzacji marcowej.
Wypłata następuje zgodnie z harmonogramem ZUS – najczęściej tego samego dnia, co emerytura lub renta danej osoby. Nie sposób nie wspomnieć, że decyzja o przyznaniu renty następuje dopiero po złożeniu wniosku i spełnieniu kryteriów dochodowych.
Jak dowodzą eksperci i same zainteresowane, obecne limity są niesprawiedliwe. Wdowy argumentują, że składki zmarłych małżonków zostały zgromadzone w systemie i powinny im przysługiwać, nawet jeśli pobierają wyższe emerytury.
Ostatecznie można stwierdzić, że w opinii Biura Ekspertyz Sejmu renta wdowia ma charakter świadczenia socjalnego. To oznacza, że ustawodawca kieruje je głównie do osób o niższych dochodach.
Nie sposób nie wspomnieć, że obecne przepisy mogą zniechęcać seniorów do dalszej pracy zawodowej. Wyższa emerytura odbiera im bowiem prawo do renty wdowiej, co w praktyce oznacza stratę części budżetu.
Zgodnie z zapowiedziami rządu, przegląd programu rent wdowich ma nastąpić dopiero w 2028 roku. Do tego czasu obowiązywać będą obecne, restrykcyjne limity.
Od 2024 r. renta wdowia przysługuje tylko wtedy, gdy emerytura wdowy lub wdowca nie przekracza trzykrotności najniższej emerytury (ok. 5634 zł po marcowej waloryzacji). Jeśli świadczenie jest wyższe, ZUS odmawia przyznania renty rodzinnej.
Decyzja o przyznaniu renty wdowiej następuje dopiero po złożeniu wniosku przez zainteresowaną osobę i sprawdzeniu kryteriów dochodowych. ZUS nie wysyła jej automatycznie – trzeba formalnie ubiegać się o świadczenie.
Obecnie nie ma przepisów pozwalających na pobieranie tzw. „podwójnej emerytury”. Można otrzymać własną emeryturę albo rentę wdowią – ale tylko w ramach obowiązujących limitów. Postulat podwójnego świadczenia pojawia się w petycjach i apelach, ale rząd nie przewiduje takiej zmiany.
W lipcu 2024 r. petycja jednej z seniorek trafiła do Sejmu. Komisja Petycji analizuje sprawę, ale rząd zapowiada, że przegląd programu rent wdowich nastąpi dopiero w 2028 roku. Do tego czasu obowiązują aktualne limity.
Wdowy argumentują, że ich zmarli małżonkowie płacili składki przez całe życie. Uważają, że pieniądze powinny trafiać do rodziny, niezależnie od wysokości emerytury wdowy lub wdowca.
Eksperci Biura Ekspertyz wskazują, że renta wdowia ma charakter świadczenia socjalnego, czyli jest przeznaczona przede wszystkim dla osób o niższych dochodach.
Obecne przepisy mogą zniechęcać seniorów do dalszej pracy zawodowej – ponieważ wyższa emerytura oznacza utratę prawa do renty wdowiej.
Zmiany nie nastąpią szybko – rząd planuje przegląd dopiero w 2028 roku. Do tego czasu seniorzy muszą funkcjonować w ramach obecnych zasad.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A kto nie pozwolił tym najbiedniejszym ukończyć studia, podyplomówki, zaować odpowiedzialne stanowiska, pracować nie 8 h a 12 i więcej h nie tylko od pon. do piątku a jak trzeba było w wolne soboty i niedziele bo tego wymagała sytuacja. Ci co tak małe mają świadczenia wylegiwali się w łóżeczkach a ja pracowałam, opiekowałam się 99 letnią teściową i chorym mężem na nieuleczalną chorobę, spałam po 3-4 h. Musiałam wszystko pogodzić. Dziś nie mam prawa do tzw. 14 emerytury do renty wdowiej bo mam za wysoką emeryturę. Po co studiowałam, po co tyle pracowałam? Należało wszystko mieć w tyle, opieprzać się, udawać że pracuję, za 5 trzecią bierz kapotę p...... szefa i robotę. Idź do domui nie odbieraj telefonów służbowych w późnych h wieczornych. Gdybym w tamtym czasie wiedziała że przepisy będą miały na względzie tych najbiedniejszych to napewno nie dałabym z siebie tego co dałam. Też po 8 h szłabym do domu do dziecka i nie przejmowałabym się tym co będzie jutro. Teraz żałuję. Ale Polak zawsze mądry jest po szkodzie. Dostałabym 14 emeryturę i rentę wdowią i miałabym tyle samo ile otrzymuję obecnie. Wniosek: EMERYCIE NIE PRACUJ DŁUŻEJ BO TO SIĘ NIE OPŁACI TOBIE.
A kto nie pozwolił tym najbiedniejszym ukończyć studia, podyplomówki, zaować odpowiedzialne stanowiska, pracować nie 8 h a 12 i więcej h nie tylko od pon. do piątku a jak trzeba było w wolne soboty i niedziele bo tego wymagała sytuacja. Ci co tak małe mają świadczenia wylegiwali się w łóżeczkach a ja pracowałam, opiekowałam się 99 letnią teściową i chorym mężem na nieuleczalną chorobę, spałam po 3-4 h. Musiałam wszystko pogodzić. Dziś nie mam prawa do tzw. 14 emerytury do renty wdowiej bo mam za wysoką emeryturę. Po co studiowałam, po co tyle pracowałam? Należało wszystko mieć w tyle, opieprzać się, udawać że pracuję, za 5 trzecią bierz kapotę p...... szefa i robotę. Idź do domui nie odbieraj telefonów służbowych w późnych h wieczornych. Gdybym w tamtym czasie wiedziała że przepisy będą miały na względzie tych najbiedniejszych to napewno nie dałabym z siebie tego co dałam. Też po 8 h szłabym do domu do dziecka i nie przejmowałabym się tym co będzie jutro. Teraz żałuję. Ale Polak zawsze mądry jest po szkodzie. Dostałabym 14 emeryturę i rentę wdowią i miałabym tyle samo ile otrzymuję obecnie. Wniosek: EMERYCIE NIE PRACUJ DŁUŻEJ BO TO SIĘ NIE OPŁACI TOBIE.