Od 1 lipca 2025 roku ZUS rozpoczął wypłatę renty wdowiej – nowego świadczenia łączącego emeryturę lub rentę z częścią świadczenia po zmarłym małżonku. Do końca lipca wpłynęło ponad milion wniosków, a łączna kwota wypłat przekroczyła 2,4 miliarda złotych. Średnia miesięczna dopłata to niespełna 354 zł, ale nie wszyscy wnioskujący otrzymali pozytywną decyzję.
Jak poinformował Zakład Ubezpieczeń Społecznych, do 31 lipca 2025 r. wpłynęło 1 mln 65 tys. wniosków o tzw. ERWD, czyli rentę wdowią. ZUS uruchomił wypłaty dla 755,2 tys. osób, przeznaczając na to łącznie 2 mld 433 mln zł. Z tej kwoty 264,4 mln zł stanowią dodatkowe wypłaty wynikające z 15-procentowego dodatku do świadczenia.
Średnia miesięczna dopłata w ramach renty wdowiej wynosi 353,94 zł.
Renta wdowia polega na połączeniu dwóch świadczeń: własnej emerytury lub renty oraz części świadczenia po zmarłym małżonku. Można otrzymać 100% własnego świadczenia plus 15% renty rodzinnej lub odwrotnie – 100% renty rodzinnej i 15% swojego świadczenia.
65% przyznanych świadczeń to właśnie kombinacja: pełna renta rodzinna + 15% emerytury lub renty własnej.
W przypadku osób, które pobierają jedno świadczenie z ZUS, a drugie z innej instytucji (np. KRUS czy wojskowych biur emerytalnych), pieniądze wpływają w dwóch terminach – osobno z każdego organu.
Proces przyznawania renty wdowiej jest zautomatyzowany w maksymalnym możliwym stopniu – o ile przepisy i dostępność danych na to pozwalają. Jak podaje ZUS, w zbiegu świadczeń może wystąpić aż 145 różnych kombinacji, co wymaga precyzyjnej obsługi systemowej.
Lipcowe wypłaty były realizowane w dotychczasowych terminach, a od sierpnia trafią do świadczeniobiorców 1., 6., 10., 15., 20. i 25. dnia miesiąca.
Aby otrzymać rentę wdowią, trzeba spełnić cztery warunki:
kobieta musi mieć co najmniej 60 lat, mężczyzna – 65 lat,
w dniu śmierci małżonka trzeba pozostawać z nim we wspólności małżeńskiej,
nie można być obecnie w związku małżeńskim,
prawo do renty rodzinnej po zmarłym małżonku musi zostać nabyte nie wcześniej niż po ukończeniu 55 lat (kobiety) lub 60 lat (mężczyźni).
ZUS odmówi świadczenia, jeśli choć jeden warunek nie jest spełniony, albo gdy wysokość przynajmniej jednego z pobieranych świadczeń przekracza trzykrotność najniższej emerytury. Do tej pory 93,9 tys. osób otrzymało decyzję odmowną.
Najczęstsze powody to zbyt wysokie obecne świadczenie, nabycie prawa do renty rodzinnej zbyt wcześnie lub brak prawa do niej. Od negatywnej decyzji można odwołać się do sądu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze