Od 17 września wchodzi w życie ustawa reformująca szpitalnictwo. Jej celem jest ograniczenie zadłużenia placówek i lepsze dostosowanie ich działalności do potrzeb starzejącego się społeczeństwa. Ministerstwo Zdrowia zapowiada miliard złotych z Funduszu Medycznego na modernizację i przeprofilowanie oddziałów.
Nowelizacja ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych zaczyna obowiązywać od środy, 17 września. Zmiany mają pomóc szpitalom lepiej zarządzać personelem, sprzętem i infrastrukturą, a przede wszystkim ograniczyć rosnące zadłużenie. Reforma to także jeden z tzw. kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy – bez jej realizacji Polska nie otrzyma części środków z KPO.
Prace nad ustawą trwały kilkanaście miesięcy i od początku budziły emocje. Projekt przygotowany przez ówczesną minister zdrowia Izabelę Leszczynę kilkukrotnie wracał i znikał z obrad rządu. Koalicjanci mieli wątpliwości, m.in. Lewica obawiała się, że konsolidacje mogą prowadzić do prywatyzacji. Ostatecznie przyjęto złagodzoną wersję ustawy. Podpis pod dokumentem złożył prezydent Karol Nawrocki.
Ustawa przewiduje, że samorządy będą mogły łączyć szpitale oraz tworzyć i prowadzić publiczne zakłady opieki zdrowotnej, a także spółki kapitałowe czy jednostki budżetowe. Szpitale w tzw. sieci, za zgodą NFZ, będą mogły przeprofilować część oddziałów – np. zamienić pełną hospitalizację na leczenie planowe, jednodniowe czy długoterminowe.
Jeśli szpital odnotuje stratę netto, będzie musiał przygotować program naprawczy. Jego projekt zostanie oceniony przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. AOTMiT sprawdzi zarówno sytuację finansową, jak i jakość zarządzania placówką. Agencja będzie też analizować udział świadczeń w lecznictwie szpitalnym i ambulatoryjnym przy ustalaniu taryf.
Pod koniec lipca kierownictwo resortu zdrowia objęła Jolanta Sobierańska-Grenda – prawniczka i menadżerka z Pomorza, wcześniej związana ze Szpitalami Pomorskimi. Z doświadczenia wie, że konsolidacja placówek może przynieść realne korzyści.
– „Będziemy starali się zachęcić podmioty do takiej zmiany. Niebawem ujrzy światło dzienne program z Funduszu Medycznego – przeznaczymy miliard złotych na dostosowywanie infrastruktury szpitalnej do potrzeb demografii” – zapowiedziała w rozmowie z PAP.
Reklama
Reforma startuje w trudnym momencie. Zadłużenie publicznych szpitali sięga 25,4 mld zł, z czego ponad 3,4 mld zł to zobowiązania wymagalne, czyli już przeterminowane. Największe problemy mają placówki powiatowe – na koniec marca ich dług przekraczał 8,7 mld zł. W ostatnich pięciu latach zadłużenie szpitali powiatowych wzrosło o 60 proc.
Minister Sobierańska-Grenda ocenia, że na pierwsze efekty reformy trzeba będzie poczekać.
– „W perspektywie trzech-pięciu lat szpitale zaczną uzyskiwać stabilność finansową i będą mogły zaoferować usługi faktycznie potrzebne pacjentom w danym regionie” – podkreśliła. Rząd liczy, że konsolidacje i nowe zasady pomogą poprawić sytuację zarówno placówek, jak i pacjentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze